Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
Zaraz wracam - Wojciech Szacki: tu piszę o Polityce Zaraz wracam - Wojciech Szacki: tu piszę o Polityce Zaraz wracam - Wojciech Szacki: tu piszę o Polityce
Grzegorz Schetyna

7.05.2019
wtorek

Dlaczego opozycja przegrywa

7 maja 2019, wtorek,

Zwolennicy opozycji nie powinni się łudzić. Koalicja Europejska przegrała pierwszą fazę kampanii o europarlament i niewiele wskazuje, by mogła wygrać drugą. Miało być łatwo – eurowybory to konkurencja najprostsza dla prounijnej opozycji – a jest trudno. Mielizną, na której utkwił okręt Grzegorza Schetyny, jest zaś brak treści.

Strategia, której głównymi punktami są „odsuniemy PiS od władzy” oraz „uratujemy Polskę przed polexitem”, nie porywa wyborców, gdy PiS jest wysoko w sondażach, politycy PiS są popularniejsi niż politycy opozycji, a Polacy nie wierzą w groźbę polexitu.

Uściślę: są wyborcy, i to całkiem liczni, którym do szczęścia wystarczy zawołanie „pogońmy PiS” i którzy przymkną oko albo i oboje oczu na rozliczne luki w scenariuszu kampanii Koalicji, ale nie jest takich ludzi wystarczająco wielu, by przechylić szalę na korzyść opozycji.

Koalicja Europejska nie stworzyła atrakcyjnej oferty dla tych, którzy za PiS nie przepadają (i nigdy nań nie zagłosują), ale nie zawsze chodzą na wybory, ewentualnie rozglądają się za czymś nowym w polityce. Nie chodzi tu o mityczny bój o „centrum”, rozumiane jako przestrzeń między Platformą a PiS, bo z badań wynika, że zbiór wyborców wahających się między tymi dwiema partiami jest zbiorem pustym. Chodzi raczej o nieumiejętność mobilizacji ludzi, którzy swoim profilem społecznym pasują do zbioru zwolenników Koalicji Europejskiej, a którzy głosować na nią nie chcą, bo nie widzą w tym żadnego dla siebie interesu.

Treść, którą oferują partie, może być pozorna, może być dyskusyjna albo wręcz szkodliwa dla państwa na dłuższą metę (jak rozdawnictwo), ale jest niezbędna. Pół roku temu na deficyt treści cierpiał PiS. Wyglądało na to, że partia władzy jedzie już na oparach, posłowie utyskiwali, że nie mają nic do powiedzenia wyborcom, ale potem przyszła „piątka Kaczyńskiego” i kampania PiS jakoś się rozkręciła. Ten dostanie tysiąc złotych, ci 500, ów obietnicę drogi, a tamten obniżkę podatków. O sensie/bezsensie (słuszności lub jej braku) tych działań można dyskutować, ale PiS oferuje swoim zwolennikom konkret. Jest szereg pól bitewnych, na których czuje się pewnie i na które zwabia przeciwników.

Opozycja pokrzykująca „PiS, polexit, praworządność” niczego podobnego nie wytworzyła. Po wielu tygodniach kampanii z jej obozu dobiegło jedynie „100 miliardów” – ale co to za miliardy, w jakiej walucie i co obywatel będzie z tego miał, to już za bardzo nie wiadomo. 500 zł to czasem więcej niż 100 mld.

PiS rozdaje pieniądze i mnoży obietnice, bo wie, że samo straszenie Platformą nie wystarczy. Bo z kolejnych badań wychodzi, że kilkanaście procent wyborców PiS trwa przy nim pomimo krytycznego stosunku do konkretnych posunięć tej partii (jak destrukcja sądownictwa). Oprócz żelaznego elektoratu PiS ma zwolenników miękkich, bo umie stworzyć ofertę dla ludzi, którzy za Platformą nie przepadają i nigdy jej nie poprą, ale mogą nie pójść na wybory wcale lub poprzeć Kukiz ’15 bądź Konfederację. Na razie są jednak realnymi wyborcami PiS.

Śmiem twierdzić, że wszystkie inne problemy Koalicji Europejskiej są pochodną tego podstawowego. Umiarkowany zapał bitewny większości kandydatów (zamiast gryźć trawę, rozłożyli na niej koce i piknikują), sztampa, brak pasji itd. Jak nie ma fundamentu, to trudno coś wybudować. A tu fundamentu ewidentnie nie ma, więc i robotnicy snują się po budowie, popatrując na siebie z coraz większą irytacją i zniechęceniem.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 55

Dodaj komentarz »
  1. no chyba nie do końca jest to wszystko prawda – ale rozumiem, że ma trącić adwokatem diabła, żeby (p)obudzić opozycję
    z tym, że „robotnicy” KE snują się też po komisjach vatowskich i tym podobnych, nie z własnej woli, i w czasie, kiedy mogliby robić coś innego – produktywnego
    treści są, tylko ciężko nagłośnić, w zalewie plakatów pisich i medialnej nagonki
    w mnie w Małopolsce dramat – na każdym słupie Broszka, Jenot, i Pierwszy Dres Opola…. nie da się przebić przez taką kasę

  2. Nagonka medialna, szczegolnie w tvn ,wyborczej i newsweeku.

  3. 1.KE (właściwie jej najważniejsza część- PO) po 3,5 roku nadal nie przeprowadziła ani merytorycznej ani kadrowej ANALIZY przyczyn swojej klęski w 2015, więc ŻADNYCH wniosków z niej nie wyciągnęła – wydaje się wierzyć, że PiS wygrał, bo zręczniej oszukiwał i wystarczy go w tej sztuce przebić by wygrać … 😉
    2.W wyborach samorządowych PO oddała zupełnie niewspółmierną do sondaży i wagi konających .N i IP biorących miejsc na listach (1 i 2) – w stolicy de facto PO nie ma większości w radzie miasta, bo „pakiet kontrolny” mają .N&IP. Wielu kompetentnych, pracowitych samorządowców musiało się z radami pożegnać tylko z tego powodu. Najaktywniejsi wyciągnęli wnioski – po co się męczyć by wygodną i świetnie płatna posadkę w Brukseli miał jakiś polityczny emeryt, znany exmięśniak albo np. taki p.Halicki – autor tych roszad na listach samorządowych.
    3.Elektoraty się nie dodają, a wręcz przeciwnie. Dzięki konstrukcji KE i doborowi osób na jej listach,KAŻDY znajdzie u siebie kogoś, kogo za żadne skarby nie chciałby widzieć w Brukseli. Jeśli jest szansa, że akurat jego głos na inną osobę na liście taki efekt będzie paradoksalnie miał, to lepiej zostać w domu … albo zagłosować na inną listę 😉

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. Aktualny „stan meczu” oceniam kompletnie inaczej. PiS mimo ogromnych kampani nienawisci, zastraszania i ogromych pieniedzy (na nasz kredyt) od prawie 4 lat stoi w miejscu i nie ma drugiej szancy na absolutna wiekszosc w sejmie i w senacie. Musi sie bac konkurencji z jeszcze „prawszej” strony. Musi sie bac o reelekcje prezydenta. Miedzynarodowo marginalizuje sie sama, wiec traci wplywy i stanowiska. Nie widze powodow do zadowolenia w PiSie. Oprocz „koryta” dla swoich oczywiscie.

    A opozycja po klesce w 2015 przezwyciezyla rozdrobnienie i skonsolidowala sie. Wspolnie z Wiosna moga przejac wladze. Mozna narzekac, ze KE nie ma wizji. Za to ma realna szanse na wladze. A wizje PiSu jakos nie pomagaja 🙂

  6. 1.Sytuacja POKO-KEw wyborach jesiennych w stolicy będzie jeszcze gorsza niż opisałem wyżej dla wyborów do PE. W wyborach samorządowych była masa kandydatów, którzy pracowali na swoje listy i partię. W wyborach parlamentarnych na liście będzie ze 30 osób i … niewielu chętnych by na ich indywidualny(!) sukces pracować … 🙁
    2.Prezydent Trzaskowski wierzy, że wygrał dzięki swojemu programowi, kampanii i urokowi osobistemu oraz oczywiście miłości Warszawiaków do PO. Tymczasem wygrał ZA NIEGO PiS, który przestraszył wyborców ideologicznymi pomysłami typu wysadzanie w powietrze PKiN czy budowa Łuku Tryumfalnego przez Wisłę (Pietrzak&Co) zamiast typowego dla HGW spokojnego rządzenia, ciepłej wody w kranie. Tymczasem Trzaskowski już pokazał, że też, jak Jaki&Co, preferuje ideologię&ideologów(Śpiewaka i MJN!) oraz gadanie(w tym jest dobry!) nad SPRAWNE ZARZĄDZANIE miastem. Więc może być przykra niespodzianka … 🙁

  7. @mały fizyk
    też myślę wciąż jeszcze optymistycznie, chociaż w zalewie pisizmu w moim powiecie jest to zadanie trudne
    natomiast zgadzam się, że jeszcze prawsza prawa strona to wielkie zagrożenie dla pisich, bo nie jest nawet do końca policzona;)
    cholera wie, ilu tam jest tych fanów urodzin Adolfa – dlatego Kaczor jeździ po Polsce( zna te drogi ho-ho, lepiej niż niejeden tirowiec:) i na oślep wali a to ręką podniesioną na KK, a to Euro, a to spektakularnym aresztowaniem Madonny Tęczochowskiej – przecież to było obliczone na wywołanie wojny religijnej, na obronę skompromitowanego kościoła -bo tylko na tym etosie może jeszcze coś PiS w wyborach do EU ujechać.
    Oby to wszystko wybuchło im w twarz jak słoik ze sfermentowana kapustą

  8. Dawno w liberalnej prasie nie przeczytałem tak brutalnie uczciwej analizy odnośnie ,,potencjału” opozycji.
    Optymiści negujący pogląd Gospodarza TEŻ MAJĄ RACJĘ pisząc o braku wzrostu PiSu pomimo bezprecednsowo zmasowanej kampanii nienawiści. Problem w tym, że PiSowi ,,nie rośnie” ale opozycji też nie. I to wystarczy. Potrzebne jest ,,coś” co przyciągnie nowych wyborców do KE/Wiosny a tego brak. Schetyna myśli, podobnie jak Kaczyński po 2007, że ,,tamci” się zużyją i ,,naturalną koleją rzeczy” Polacy wybiorą jedyną opozycję. A na to się nie zanosi. Elektorat PiSu jest ,,nieprzesiadalny” i zacięty gdy tymczasem elektorat KE/ Wiosny waży racje, ocenia itp. Poza stosunkiem do patologii jaką jest PiS nic go nie jednoczy a za to stosunkowo łatwo go zdemobilizować.
    W mojej okolicy ci co z przyczyn zasadniczych nie poprą PiSu wcale niekoniecznie poprą KE a Biedroń wydaje im się ,,zmarnowanym głosem” (do takiej konkluzji min. popycha ich młotkowanie Biedronia przez liberalne media). Zresztą sam Biedroń wydaje się zbyt zajęty sobą (proponuję zajrzeć na jego profil i ,,reakcję” na wystąpienie red. Jażdżewskiego).

  9. @Slawczan
    8 maja o godz. 18:55 3982

    Opozycji nie musi rosnac. Bo od istnienia PiS ma nad ta partia wielka przewage (aktualnie ok. 60%:40%). Opozycji wystarczy, ze te przewaga wykorzysta 🙂 A w 2015 zmarnowala ja przez rozdrobnienie i nic innego! Jakby to Clinton powiedzial: „d’Hondt, glupcze!” 😉

  10. @mały fizyk
    Nie być z PiS, a głosować przeciw PiS to dwie różne rzeczy. Opozycja ma 30-40% i jej czołowym działaczom to wystarczy – pozycja posła, senatora, europosła opozycji to bardzo wygodna pozycja, robić ani myśleć (tym bardziej odpowiadać za coś!) nie trzeba – ot trochę teatru wielkiej walki i po sprawie. Gdyby było inaczej – walczyliby o te kluczowe dla większości,, wahające się 20-30%, a nie o swój „twardy” elektorat antypisu … 😉

  11. Racja p. Szacki.
    Oddanie głosu na KE tylko dlatego że się nie lubi prezia to za mało. Dlatego ludzie nie idą do urn – PiSu nie lubie ale lubić PO też nie mam powodu.
    Jedynie prezio wie jak się gra w politykę, reszta to drobnica.

  12. c.d.
    Na dodatek być przeciw, to niekoniecznie głosować na KE.
    Zdecydowana np.większość nauczycieli jest przeciw PiS, szczególnie po sposobie potraktowania ich i ich postulatów ostatnio. Co nie znaczy, że zagłosują na partię mającą twarz p. Kluzik-Rostkowskiej (zresztą byłej gwiazdy PiS!), Hall czy Szumilas albo ich przybocznych w MEN – Berdzik czy Augustyn !!!

  13. @wladimirz
    9 maja o godz. 0:46 3984

    Cyba musze jeszcze raz powtorzyc FAKTY: PiS byl i jest w mniejszosci (max. 40%). Opozycja miala i ma wiecej (aktualnie KE + Wiosna = 40%-45%).

    Chcesz sie kopac z FAKTAMI??

  14. @mały fizyk
    Zależy według jakich sondaży i jaką mają procedurę postępowania z niezdecydowanym. Realnie mamy po 1/3 zdeklarowanych(!) wyborców po każdej stronie i 1/3 niezdecydowanych – takich których przyciągnie/odepchnie taka czy inna twarz czy coś podobnego albo po prostu, żeby nie przeżywać stresu wyboru, zostaną w domu … 😉

  15. @wladimirz
    9 maja o godz. 13:32 3988

    Tych niezdecydowanych potrzebuje PiS. I od 4 lat nie potrafi ich zdobyc 🙂

    Opozycja ma sie latwiej, bo musi swoich (juz zdecydowanych) wyborcow tylko utrzymac 🙂
    No i umiejetnie zagrac d’Hondtem – co chyba juz zrozumiala.

  16. KE też nie potrafi, ani Biedroń !!! I tu jest problem;-)

  17. @mały fizyk
    Głupstwa! W KE trwa walka głównie z kolegami z list i partii oraz potencjalnymi kandydatami – metodą Tuska, opisaną przez prof. Pawła Śpiewaka, – im bardziej myślący, kompetentny i cieszący się szacunkiem otoczenia kandydat do rady, Sejmu czy europarlamentu, tym bardziej jest marginalizowany i eliminowany, ew. jego pomysły są bez żenady (i bez problemów!)kradzione. Stąd taka posucha programowa KE. Przypadki Zdrojewskiego czy Danuty Hubner to tylko wierzchołek góry lodowej. A rząd bezbarwnych miernot i aparatczyków na liście nikogo nie przyciągnie, choćby całą dobę siedzieli w TV 😉

  18. @wladimirz/jakowalski

    Ty jestes jak ten szalony fizyk-theoretyk. Experyment/sondaz mowi, ze opozycja ma przewage nad PiS. A ty odpowiadasz, ze tym gorzej dla opozycji 😉

  19. @mały fizyk
    A ty wiesz jak się sondaże robi i OPRACOWUJE wyniki??? 😉 Eksperyment to będą wybory jedne, drugie i trzecie!!!

  20. Są sytuacje w polityce ,że brak treści ,powinno być atutem.SCHETYNA PRZEGRYWA ,BO ZA DUŻO GADA O TREŚCI ,a za mało milczy.Biedroń go przebił i cofa ,SŁUPKI SPADAJĄ.Powinno być jedno hasło .nic obiecywać nie możemy ,bo czeka nas dziura budżetowa premiera ,a jeżeli chcecie żyć w oparach absurdu ,w niewoli i dyktaturze ,to głosujcie na PIS.Amen.

  21. Aha.Premier Angoli w czasie totalnej wojny ,a dziś taką mamy u nas ,obiecał rodakom pot łzy.GRZEGORZ NIE MOZE BYĆ Winstonem ,bo nie pali cygar..

  22. @wladimirz
    9 maja o godz. 17:31 3993

    Eksperyment byl kilka miesiecy temu: wybory samorzadowe 🙂

    Dobrze pokazaly szklany sufit PiS 🙂

  23. @mały fizyk
    1.W wyborach samorządowych PiS walczył głównie z lokalsami, którzy jeszcze częściej wygrywali z PO (Gdańsk, Szczecin, Kraków choćby!). Więc to był inny eksperyment! W maju i październiku nie z nimi będzie rywalizował !!!
    2.W Warszawie i Łodzi wygrała nie PO tylko przegrało, mobilizując i strasząc wyborców, PiS. Oni się uczą, w przeciwieństwie do Schetyny&Co, więc tego błędu już nie powtórzą

    3.Obiekt eksperymentu jest zmienny …

  24. Obejrzałem po czasie rozmowę Olejnik z Jażdżewskim. Jedna myśl – i PO i PiS, ale także dziennikarstwo w stylu Olejnik czy Hołeckiej musi iść precz. To Jażdżewski powiedział „sprawdzam” i wyszło, że Polska żyje w jakimś mitycznym świecie, który ze współczesnością zachodnią nie ma nic wspólnego. Przygnębiające jest to jak wszyscy od lewa do prawa robią w spodnie ze strachu przed Kościołem.

  25. Ot tak giną szanse opozycji – w POKO -KE jest podobnie, tylko najczęściej w rękawiczkach. Przecież Tusk trenował tę partię jak się takie rzeczy robi – z Płażyńskim, Olechowskim, Rokitą, Piskorskim, Gilowską, Saryjuszem-Wolskim, a i ze Schetyną prawie mu się udało …

  26. @wladimirz
    9 maja o godz. 19:28 3997

    A co masz do zaproponowania PiSowi aby przekroczyl szklany sufit?

  27. @mały fizyk
    Ja im nie muszę doradzać – radzą sobie przy pomocy opozycji. Ot taki Jażdżewski z Trzaskowskim pogrzebali szanse wyborcze PSL. A ma on identyczny elektorat jak PiS, więc tych wyborców Kaczyński przejmie. Oferty składane nauczycielom (ważna część PSL) podczas strajku (dłuższe pensum za większe pieniądze, danie szansy szybszego przejścia na emeryturę starszym nauczycielom itp.) były skierowane do tego środowiska – Polski gminnopowiatowej. Więc PiS zaorze PSL i parę procencików więcej ma po opanowaniu wsi. Itp. itd. 😉

  28. @wladimirz
    9 maja o godz. 22:21 4002

    Czyli uwazasz, ze PiS z wlasnej madrosci i sily nie ma szans? Zgadzam sie 🙂

  29. @mały fizyk
    Umiejętność wykorzystania głupoty czy wewnętrznych gierek przeciwnika(czyli wykorzystania szans!) to też mądrość i ważna umiejętność 😉

  30. @mały fizyk
    BTW – np. tzw. opozycja tego nie potrafi i dlatego przegrywa. PiS robi błędy, ale je koryguje, a na dodatek umie wykorzystać błędy i ZANIECHANIA przeciwnika 🙁

  31. @wladimirz
    10 maja o godz. 8:26 4005

    ” opozycja tego nie potrafi i dlatego przegrywa. ”

    Gdzie konkretnie przegrywa?! W ostatnich sadazach czy w ostatnich wyborach samorzadowych?

    No, chyba, ze w twoich marzeniach 😉 I to mi sie podoba!

    A jeszcze bardziej mi sie podoba, ze wielki i sprawczy prezio wszechczasow jest zdany na laske bledow przeciwnika 🙂

  32. @mały fizyk
    1.Ortografia jak u wyborcy PiS … 😉
    2.No właśnie przegrywa, akurat SONDAŻ Newsweeka jest wyjątkowo niemiarodajny i „mobilizacyjny”… Wybory samorządowe to nie był sukces tzw.opozycji … ;–)
    3.Obojętne czy JK zachowa władzę dzięki swoim pomysłom czy błędom przeciwnika (raczej i temu i temu!), to skutek będzie taki sam – BĘDZIE DALEJ RZĄDZIŁ … 😉

  33. @wladimirz
    10 maja o godz. 9:35 4007

    Sedno sprawy jest w tym, ze Kaczynski rzadzi przez PRZYPADEK. A nie przez wlasna madrosc 🙂

    Caly czas przegrywal z Walesa, z Tuskiem. I dopiero jak ci odeszli a Leszek Miller doszczetnie oglupial (i nie wszedl do Sejmu) udalo mu sie dorwac do wladzy. I teraz znowu musi liczyc na takiego fuksa. Ale „to se ne wrati” 🙂

  34. @mały fizyk
    Zawsze niedocenianie przeciwnika (i przecenianie „swoich”!) prowadzi do klęski – pycha kroczy przed upadkiem. Kaczyński zrobił premierem Mazowieckiego, prezydentem Wałęsę a potem swojego brata, no i Dudę, a Szydło/Morawieckiego premierem. Można się oczywiście pocieszać, że to przypadek(tyle razy!) ,ale Bóg/szczęście sprzyja lepszym. Tusk dorwał się do pełnej władzy RAZ – ogrywając wcześniej głównie przyjaciół i sojuszników, a w 2007 – głównie sojuszników. Tyle, że potem merytorycznie i, szczególnie, KADROWO(żeby konkurentów nie wyhodować sobie!), rządził tak fatalnie, że Kaczyński wrócił do władzy jeszcze silniejszy 🙁
    BTW – ja nie jestem fanem Kaczyńskiego, tylko widząc mizerotę ( o której tu pisał Gospodarz (vide tytuł posta!)) tzw. opozycji, wskazuję jej wady i słabości! Bo bez ich usunięcia, to ona, przynajmniej do śmierci JK, NIGDY z PiS nie wygra 🙁

  35. @mały fizyk
    BTW w 2015 SLD rządził już Czarzasty, nie Miller, i wszyscy komentatorzy Czarzastego wpychali w koalicję lewicową i próg 8%. No to była – i 7,.. % 😉

  36. @wladimirz
    10 maja o godz. 12:05

    Jestem fanem Tuska, bo bije wszystkich aktualnych politykow w Polsce na glowe a nawet na dwie.

    A z tych wszystkich aktualnych zasciankowych miernot w PiS i PO, to ci z PO sa mniejszym zlem i mniej szkodza Polsce.

  37. @mały fizyk
    Problem w tym, że Tusk jest znakomity w gadaniu, uwodzeniu i zwodzeniu tłumów oraz KNUCIU, ale w rządzeniu(administrowaniu!) jest fatalny i to go na dodatek nudzi … 🙁
    Jego rządy spowodują, że PiS (albo jeszcze bardziej skrajna prawica!) wróci po raz kolejny, a wtedy Polska się nie pozbiera 🙁

  38. wladimirz
    10 maja o godz. 13:36 4012

    Tak jest, Tusk swietnie nadaje sie na Prezydenta 🙂

  39. Ja bym tam na Schetynie krzyżyka nie stawiał.

  40. @azur
    No Schetyna ani uwodzić ani rządzić nie umie … 🙁

  41. Te całe towarzystwo to banda kanciarzy i złodziejaszków, walcząca o dojście do koryta. Brak prawdziwego męża stanu na wzór Regana, Thatcher lub nawet Putina – mających wizję i wolę. To jakieś Ranczo.

  42. Na kilka m-cy przed swą śmiercią gen. Petelicki w wywiadzie u K. Skowrońskiego powiedział, że w Polsce do polityki pchają się miernoty niezdolne do zrobienia kariery gdziekolwiek indziej – czy to w biznesie, nauce czy kulturze.
    Tusk jest tego wybitnym przykładem !
    Kto słyszał cokolwiek o nim przed 1991 rokiem kiedy został szefem KLD ?
    Czym, poza walką o partyjne stołki wykazał się nim został premierem ?
    Nawet kioskiem Ruchu nie kierował !!!

  43. @observer
    Masz rację!I dlatego nie warto na ŻADNEGO z nich głosować, żeby potem nie mieć co chwila wyrzutów sumienia …:-(

  44. Nie lubię PIS i jego polityków ale ugrupowanie mające jako jedyny postulat zwalczanie PIS nie bedzie nigdy moim wyborem. Brak konkretów Koalicji i ich zupełny bałagan ideologiczny i strategiczny zilustrowali sami. Polecam wszystkim zrobienie sobie testu na stronie „latarnikwyborczy.pl”. Odpowiada się na 24 pytania i wynik wskazuje, do której partii nam najbliżej, bo partie udzieliły równiez odpowiedzi na te pytania. Udzieliły – z wyjątkiem Koalicji. Jest to nawet zrozumiałe – nie da się w ugrupowaniu łączącym partie od Sasa do Las jednym głosem odpowiedzieć na pytania szczegółowe dotyczące polityki europejskiej. A w teście „latarnika” akurat pytania „Czy uwazasz, że należy wykończyć PIS i postawić pod sąd?” nie ma.

  45. Tu właśnie mimochodem Schetyna ujawnił podstawową słabość PO pod swoimi rządami – partią rządzi sitwa/koteria/mafia byłych działaczy NZS (zapewne również ich oficerów prowadzących – w końcu i SB i WSW akurat tę część opozycji (ze szczególnym uwzględnieniem tzw. Solidarności Walczącej!) miały dobrze zinfiltrowaną!). ŻADNYCH fachowców, żadnych nowych twarzy – no i mamy to co mamy
    http://wyborcza.pl/magazyn/7,124059,24797241,grzegorz-schetyna-jestem-grzeczny-bardzo.html 🙁
    A tu skutki (to z tych mniejszych!)- rzekomy „mózg”Schetyny Grupiński nie wie, że pewnych rzeczy się w dzisiejszych czasach publicznie nie mówi bo zostaną nagrane i wykorzystane https://dorzeczy.pl/kraj/103095/dzisiaj-tego-nie-eksponujemy-bo-nas-ludzie-przepedza-chwila-szczerosci-grupinskiego.html?fbclid=IwAR2r45r9Zm-aELTkFM54xIqzvTUqub1ilezVlRA5DrB1iuVcJ93AiDA7mQw 😉

  46. Widać wyraźnie z tego wywiadu w GW, że Schetyna, to klasyczny przykład generała, który przygotowuje siebie i swoje wojsko do wojen i bitew, które już BYŁY. I się nie powtórzą … 😉

  47. Tu właśnie mimochodem Schetyna ujawnił podstawową słabość PO pod swoimi rządami – partią rządzi sitwa/koteria/mafia byłych działaczy NZS (zapewne również ich oficerów prowadzących – w końcu i SB i WSW akurat tę część opozycji (ze szczególnym uwzględnieniem tzw. Solidarności Walczącej!) miały dobrze zinfiltrowaną!). ŻADNYCH fachowców, żadnych nowych twarzy – no i mamy to co mamy
    http://wyborcza.pl/magazyn/7,124059,24797241,grzegorz-schetyna-jestem-grzeczny-bardzo.html 🙁

  48. A tu skutki (to z tych mniejszych!)- rzekomy „mózg”Schetyny Grupiński nie wie, że pewnych rzeczy się w dzisiejszych czasach publicznie nie mówi bo zostaną nagrane i wykorzystane https://dorzeczy.pl/kraj/103095/dzisiaj-tego-nie-eksponujemy-bo-nas-ludzie-przepedza-chwila-szczerosci-grupinskiego.html?fbclid=IwAR2r45r9Zm-aELTkFM54xIqzvTUqub1ilezVlRA5DrB1iuVcJ93AiDA7mQw 😉

  49. Pisałem wyżej dlaczego KE przegra. I przegrała dużo bardziej niż mogłem sobie w najczarniejszych snach wyobrazić!!! 🙁 A ona (czyli PO) nadal nie zrobi rzetelnej analizy i nie będzie wiedziała DLACZEGO i dzięki KOMU doznała i klęski w 2015, i porażki w 2018 i tej, nie waham się napisać KATASTROFY, wczorajszej. Ograniczy się do kojących duszę i uwalniających od rozliczeń powyborczych „Oni kupili wyborców!” , „Wyborcy są głupi!” czy „Oni kłamali lepiej i sprawniej niż my!” oraz innych mutacji i kombinacji tych wymówek … 🙁

  50. Nikt nie chciał umierać w stolicy za eurodiety posła i przewodniczącego mazowieckiej PO Andrzeja Halickiego czy królowej zdrad i obciachu Kamili Gasiuk-Pihowicz&jej męża. Wygrali w Warszawie zgnojony intrygą służb PO rywal Tuska na prezydenta Cimoszewicz i przeczołgana i poniżona wcześniej przez Schetynę wybitna specjalistka od UE Danuta Hubner 🙂

  51. Takich aroganckich operacji jak opisane przez Łukacijewską z konstrukcją list było bardzo wiele (vide Huebner czy Zdrojewski, ale to tylko wierzchołki góry lodowej!) nie tylko w wyborach do PE, ale wcześniej samorządowych, szczególnie na Śląsku i w Warszawie. Centrala i województwa robiły wszystko nie dla maksymalnego wyniku listy (co daje mnogość na niej dobrych kandydatów!), ale dla wykoszenia potencjalnej konkurencji „właściwych”, uzgodnionych kandydatów. Jednych eliminowano po prostu z list, a innych, którym trudno było cokolwiek zarzucić bo byli popularni w środowisku i mieli dobrą opinię, takimi metodami, jakich próbowano w stosunku do Łukacijewskiej! Nic dziwnego, że potem co aktywniejsi działacze lokalni PO nie chcieli umierać za eurodiety jakichś „wybrańców” uzgodnionych w różnych szemranych konszachtach … 🙁 https://oko.press/elzbieta-lukacijewska-koalicja-europejska/

  52. A tu jeszcze jeden przyczynek do REALNYCH przyczyn przegranej – po prostu skrajna niekompetencja i lenistwo kierownictwa KE

    http://wyborcza.pl/7,75398,24837924,kulisy-kampanii-koalicji-europejskiej-to-byla-porazka-na-wlasne.html 🙁

  53. Czy tak po przegranych koncertowo wyborach [a pół roku temu jeszcze miały być wygrane w cuglach i pytaniem była przewaga nad PiS 😉 ] zachowują się ludzie/politycy, którzy chcą STRASZNIE wygrać następne wybory, bo „Polska ginie” ???

    https://wiadomosci.dziennik.pl/polityka/artykuly/599192,po-koalicja-obywatelska-nowoczesna-katarzyna-lubnauer.html

  54. A tu coś o Schetynie i pasujący komentarz red.Żakowskiego
    Próbując sobie kupić(!) kosztem własnej(!) partii tytuł lidera opozycji, Schetyna swoją partię dobił. W samej Warszawie przed wyborami samorządowymi, w ramach zupełnie nieadekwatnych do wagi potencjału(!) obu partii podziałów miejsc miejsc biorących w stosunku 5:3 (PO:.N) z partią Lubnauer albo wprost uniemożliwiono start, albo tak ustawiono na listach by sukces był praktycznie niemożliwy, połowę(!) klubu PO w radzie Warszawy. Podobnie stało się w dzielnicach. Dzięki temu w Warszawie zostali radnymi chyba wszyscy stołeczni działacze .N jacy istnieli, a .N ma kluczowy 10 osobowy nieformalny klub w radzie W-wy, złożony również z osób, które wcześniej z PO wyrzucono, decydujący o większości. Wybór radnych dobrych i tych „do odstrzału” odbył się w bardzo wąskim gronie i bez żadnych(!) kryteriów merytorycznych. Każdy z wyeliminowanych miał swoich wyborców i grono, z którym współpracował, jakiś dorobek i kompetencje. Podobnie było w ostatnich wyborach – jacyś spadochroniarze od sasa i od lasa na listach typu Cimoszewicz z Białegostoku na 1 w Warszawie – każdy mógł na liście znaleźć kogoś, by na tę listę NIE głosować, bo a nuż da to mandat tej nielubianej przez danego wyborcę osobę. Za to fachowcy od UE zepchnięci na dół listy. Ilu tak potraktowanych zechce(!) teraz aktywnie(!) walczyć o miejsca w Sejmie etc. ludzi, którzy ich tak potraktowali???Dotyczy to również ich przyjaciół, sympatyków,znajomych, wyborców, wreszcie innych działaczy i członków PO. Również tych ostatecznie wybranych. Widzą oni, że ich działania , dorobek, kompetencje nie mają dla czołówki PO = Schetyny&Co żadnej (!) wartości, a oni sami też mogą być, w ramach jakiegoś dealu, z łatwością wyrzuceni za burtę. Szczególnie, że widzą brak perspektyw sukcesu (pokonania PiS!) w tak nieudolnej kampanii, jaką obiecuje Schetyna, więc będzie chodziło o ciepłe posadki posłów i senatorów dla „tłustych kotów” z PO, którzy wolą pozostać w opozycji, ale nie dopuścić nawet potencjalnych konkurentów do szansy na zagrożenie im.
    2. Na dodatek Schetyna głośno i publicznie lekceważy program. Z czym ci ludzie mają iść do wyborców – z hasłem „PiS jest dziki, PiS jest zły… !”???
    Schetyna jest klasycznym(!) przykładem generała, który przygotowuje swoje wojsko do wojny, która już była!!! Ideałem dla niego jest rok 2007, kiedy Tusk bez programu, z trawestacją przemówienia Martina Lutera Kinga „Miałem sen” oraz hasłem antypisu na ustach najpierw ograł resztę ówczesnej opozycji, a potem wygrał wybory by … z PiS w ogóle nie walczyć, bo mu cementował poparcie. No ale Tusk&PO do tego momentu nie rządzili – mogli obiecać wszystko! Z bagażem 8 lat rządów tak się nie da – to se ne vrati … 😉 Według ludzi, którzy byli ze Schetyną na strajku NZS w 1989 roku, on i sposób jego działania pozostały niezmienne. A świat i Polska poszły do przodu. Schetyna owszem – umie wyeliminować – zniszczyć intrygami/kupić konkurencję po swojej stronie, ale poza powtarzaniem hasła antypisu (jak kiedyś „Precz z komuną!”) merytorycznie na NIC WIĘCEJ go nie stać 🙁

    http://wyborcza.pl/7,75968,24893371,w-rybkach-nasza-nadzieja.html

css.php