Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
Zaraz wracam - Wojciech Szacki: tu piszę o Polityce Zaraz wracam - Wojciech Szacki: tu piszę o Polityce Zaraz wracam - Wojciech Szacki: tu piszę o Polityce
Mateusz Morawiecki

3.12.2018
poniedziałek

Mały i smutny konkurs

3 grudnia 2018, poniedziałek,

Poniżej dwa teksty cudzego autorstwa. Bardzo proszę o uważną lekturę, bo jeszcze niżej będzie mały konkurs.

Konferencja „Praca dla Polski” była okazją do podsumowania naprawdę udanych trzech lat rządów Prawa i Sprawiedliwości. Przez te trzy lata, jak powiedział premier Morawiecki, „przeprowadziliśmy gruntowny remont naszego domu, który nazywa się Polska. Teraz czas na bezpieczny rozwój, stabilność i spokój”.

Po tych trzech latach widać konkretne efekty planu Morawieckiego. Polska gospodarka wrzuciła 5. bieg, bo od 5 kwartałów nasz wzrost oscyluje wokół 5 proc. To zdecydowanie szybciej, niż rosną gospodarki państw strefy euro.

Polska ma jeden z najniższych deficytów budżetowych w Europie i to w czasie, gdy przeznaczamy na inwestycje społeczne dziesiątki miliardów złotych rocznie (500+, obniżenie wieku emerytalnego, program Dobry Start). Spada bezrobocie, rośnie liczba miejsc pracy.

Nie spełniły się czarne wizje opozycji, nie zrealizowały się scenariusze drugiej Grecji, którą wieszczyli nasi konkurenci polityczni. Mówili wówczas, że budżet się nie zepnie.

Polska potrzebuje stabilności i spokoju. Kołysanie łódką, puszczanie fake newsów o POLEXIT, mówienie źle o Polsce w Europie ustami polskich przedstawicieli, nie służy polskiej racji stanu.

Rząd oddał głos Polakom w najważniejszych sprawach. Jest prowolnościowy, bo dał Polakom wybór czy chcą dłużej pracować, czy chcą posyłać swoje dzieci wcześniej do szkoły, czy chcą korzystać z nowych sposobów oszczędzania na emeryturę.

Wszyscy powinni korzystać z owoców swojej pracy, wszyscy powinni korzystać z owoców wzrostu gospodarczego. Zarobki Polaków powinny szybciej zbliżać się do europejskich. Wcześniej było inaczej, wylewanie się pieniędzy przez dziurę VAT powodowało, że niby mieliśmy wzrost gospodarczy, ale korzystali na nim nieliczni. Oficjalne stanowisko partii władzy brzmiało wówczas „Pieniędzy nie ma i nie będzie”.

Najwyższe od lat zaufanie do instytucji państwa, rekordowo niskie bezrobocie, rosnące wynagrodzenia. Polityka społeczno-gospodarcza, zmieniająca obraz społeczeństwa. Tak w skrócie można scharakteryzować trzy lata rządu Zjednoczonej Prawicy.

Rozwój oparty o ciężką pracę. Programy gospodarcze poparte konkretnymi ustawami, ułatwienia dla przedsiębiorców i mądrą, wyważoną politykę prospołeczną. Pieniądze, 500 złotych na drugie i kolejne dziecko, trafiają do ponad 3,5 mln polskich rodzin. Program, który wystartował w kwietniu 2016 r. zaczął przynosić oczekiwane efekty prodemograficzne. Rok później na świat przyszło o prawie 20 tys. więcej noworodków. Program stał się jednocześnie ożywczy dla naszej gospodarki. Więcej pieniędzy w portfelach Polaków to więcej pieniędzy na rynku, a co za tym idzie, większy popyt wewnętrzny. Przełożyło się to na rekordowy wysokie poparcie dla rządu i dla samej premier. Pieniądze na realizację głównych założeń polityki prospołecznej znalazły się dzięki walce z mafiami VAT-owskimi.

Dwa pierwsze lata rządów Zjednoczonej Prawicy to początek reformy wymiaru sprawiedliwości. Nowelizacja ustaw o Trybunale konstytucyjnym, Sądzie Najwyższym i ustroju sądów. Suwerenne decyzje naszego rządu popierane przez ponad 80 proc. społeczeństwa natrafiły na opór Brukseli. Doszło też do spięcia w relacjach Polski i Izraela, powodowanych znowelizowaną ustawą o IPN. Nasz kraj wyszedł z tego mocniejszy. Mowa tu o wspólnej deklaracji szefów rządów, dotyczącej niełatwej historii, podpisanej w czerwcu tego roku.

Rząd Morawieckiego wprowadził kilka reform, które mają unowocześnić naszą gospodarkę, by była w stanie konkurować na europejskim i światowym rynku. Nasze wyniki są lepsze od oczekiwanych, Polska rozwija się w błyskawicznym tempie. PKB w trzecim kwartale urosło o ponad 5 proc. Wciąż mamy rekordowo niskie bezrobocie, rośnie też popyt i produkcja przemysłowa. Do kolejnych wyborów pozostał rok. Rząd Zjednoczonej Prawicy zamierza go wykorzystać na modernizację wojska i dalsze reformowanie gospodarki.

I obiecany konkurs. Jeden z tych tekstów to fragment przekazu dnia (dostają go mailowo posłowie PiS, żeby wiedzieć, co myśleć i co mówić w mediach), a drugi to materiał Marcina Szypszaka z „Wiadomości”. Konkurs – bez nagród – polega na wskazaniu, który tekst jest który. I w którym miejscu kończy się jeden, a zaczyna drugi.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 1

Dodaj komentarz »
  1. Pan da spokój bo jeszcze ktoś na poważnie weźmie i zacznie na serio różnic szukać. Wielokrotna konsumpcja tego tekstu może się odbić na zdrowiu psychicznym.

css.php