Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
Zaraz wracam - Wojciech Szacki: tu piszę o Polityce Zaraz wracam - Wojciech Szacki: tu piszę o Polityce Zaraz wracam - Wojciech Szacki: tu piszę o Polityce
Patryk Jaki

30.08.2018
czwartek

Jak stałem pod blokiem

30 sierpnia 2018, czwartek,

Dużo jest w sieci zachwytów nad aktywnością Patryka Jakiego, postanowiłem więc zobaczyć, jak na żywo wygląda jego zachwalana na Twitterze akcja „100imy pod blokiem”. Oto, jak było; chciałem powstrzymać się od ocen i ironizowania, proszę zatem wybaczyć suchą relację.

Miejsce akcji: stacja metra Imielin, ul. Wiolinowa.

Planowany czas akcji: piątek 24 sierpnia, 18:40.

Wysiadam z metra, śladu kampanii nie widać. Wychodzę na powierzchnię, tam też nikogo. Pogoda marna, kropi deszcz. Robię rundę po okolicy, grupa ludzi pod parasolami, których z daleka wziąłem za fanów Jakiego, okazała się rodzicami oglądającymi mecz piłki nożnej ich dzieci. Wracam na stację. O 18:58 nadjeżdża metro. W pierwszym wagonie dostrzegam wreszcie kandydata dzierżącego skrzynkę jabłek. Jaki wysiada, a wraz z nim ok. 10 osób, w tym działacze PiS i sympatycy kandydata. O 19 – jeszcze na terenie stacji – kandydat spotyka kilka kolejnych osób, w tym pana z tabliczką „Jaki kłamca”. Wspólnie opuszczają stację. Na górze zbiera się może 15, a może 20 osób, w tym pani z KOD, wspomniany już pan z tabliczką oraz dwóch chłopców w koszulkach reprezentacji Polski, którzy robią sobie zdjęcia z Jakim. Pani z KOD wdaje się w rozmowę z kandydatem – słyszę tylko urywki, Jaki cierpliwie znosi krytykę i przy okazji rozdaje jabłka. Kilka osób ściska mu rękę i życzy powodzenia. Po kilku minutach spotkanie dobiega końca. Już o 19:09 robię pożegnalne zdjęcie już na stacji metra. Jaki oferuje mi jeszcze „jabłuszko”, za które uprzejmie dziękuję (nie lubię zdrobnień i nie przepadam za jabłkami) i wsiada do metra na kolejne spotkanie. I tyle. 9 minut, kilkanaście osób – w tym ludzie z otoczenia kandydata i dwoje jawnych przeciwników.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 13

Dodaj komentarz »
  1. Opozycja już nie powstrzyma wyborczego tornada, które ją wkrótce zmiecie ze sceny politycznej. Jeżeli uważasz, że zbyt często zmieniasz zdanie, to spójrz na Trzaskowskiego. I ci przejdzie

  2. O 18:40 to normalni ludzie dzieciom kolację dają, kąpią je i kładą do łóżka i odpoczywają po tygodniu pracy, a nie się po stacjach metra szwedają.

  3. Za to kampania Trzaskowskiego, super. Dał 20 groszy proszącej o wsparcie na jedzenie

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. szwendają

  6. Dużo jest w mediach niereżimowych zachwytów nad aktywnością Trzaskowskiego, postanowiłem więc zobaczyć, jak na żywo wygląda jego kampania. Oto, jak było: ławeczka to trochę taki konfesjonał, to jest rozmowa jeden na jeden z mieszkańcami, którzy mogą w sposób nieskrępowany powiedzieć o swoich problemach.

    Postanowiłem powstrzymać się od ocen i ironizowania, proszę zatem wybaczyć suchą relację.

    Ależ, panie Szacki, proszę się nie krępować, proszę oceniać i ironizować…

  7. Szwedają, czyli po szwedzku. Po naszemu to się wałęsają.

  8. Panie Wojciechu problem jest taki, że pisowski kandydat to NieByleJaki. Arywista z prowincji niczym wygłodzony szczur zdeterminowany by się dogryźć do pożywienia.
    A pan Trzaskowski? Bardzo mi jego kampania przypomina kampanię prezydenta Komorowskiego. W sumie albo jej nie ma albo nie wiadomo co pan Rafał ma do powiedzenia. Medialnie wygląda tak, jakby tylko NieByleJaki prowadził kampanię a Pan Rafał? Trudno powiedzieć co ma do powiedzenia. To jest starcie drecha z chłopcem z dobrego domu i gdyby to była debata akademicka to nasz ,,chłopiec” NieByleJakiego pozamiatałby ale wybory to raczej ,,kryterium uliczne” gdzie liczą się twardy kark i mocne piąchy. Pan NieByleJaki jest gotów obiecać wszystko ze wszystkim łącznie z dostępem do morza dla krzyża z Karkowskiego Przedmieścia.
    A już szczególnym samozaoraniem było umieszczenie filmiku z klejenia szyby taśmą. Można by pomyśleć, że filmik ten, to materiał mający skompromitować kandydata, wrzucony do sieci przez jego przeciwnika a jednak nie. Źródłem jest własny sztab kandydata.
    Patrząc na na to z szerszej perspektywy – kandydat Trzaskowski zachowuje się podobnie jak cała PO – impotencja intelektualna, brak przekonania. Rozumiem – obstawiają, że PiS tak jak w 2007r samozaora się…Zapomnieli, że Kwakfirer jednak lekcje odrobił. Władzy raz zdobytej oddać nie zamierza…

  9. Jacek NH – Za to Jaki nigdy nie zmieniał zdania, np o homoseksualistach(nagle taki przyjazny się zrobił), albo jak kłamał o rezygnacji z przewodnictwa komisji reprywatyzacyjnej w razie kandydowania na prezydenta Warszawy. Już litościwię pominę brednie i kłamstwa wygłaszane w TV kiedy „porównywał” aktywnośc polskiego trybunału konstytucyjnego z niemieckim

  10. Im bardziej Jaki się miota, tym gorzej mu wychodzi. Samym ADHD nie wygra wyborów.

  11. Też przypuszczam, iż stałe ośmieszanie ludzi z obecnie rządzącego obozu – co ociera się już o groteskę – nie wyjdzie na dobre (tym, co wiecznie mają za złe). Ciekawe czy po przegranej – na co się zanosi – opozycja zmieni taktykę?

  12. Warszawy nie jest stać w dającej się przewidzieć przyszłości na więcej i niż jeszcze jedną linię metra. ‎Natomiast spore rezerwy mają w Warszawie tramwaje, które potrzebują głównie pierwszeństwa na ‎wszystkich skrzyżowaniach oraz kolej, która potrzebuje głównie osobnych torów dla ruchu lokalnego i ‎ew. południowego obejścia śródmieścia, mniej więcej wzdłuż Trasy Siekierkowskiej. Poza tym, można ‎by zużyć bocznicę do EC Siekierki w celu uruchomienia na niej ruchu pasażerskiego przynajmniej do ‎Konstancina, a bocznica do Huty Warszawa może być niewielkim kosztem przedłużona do Łomianek i ‎uruchomiony na niej ruch pasażerski. Wymagałoby tylko zbudowania kilku stacji, które spełniałyby ‎także rolę mijanek, a ruch towarowy by na niej nie był by przeszkodą, jako że odbywa się on głównie ‎nocą. Należałoby też pomyśleć o odbudowie linii kolejowej z Tarczyna przynajmniej do Grójca i o ‎modernizacji odcinka Piaseczno-Tarczyn. Tor ma tam szerokość 1 metra, a na takowym, to wiele lat ‎temu w RPA przekroczono bez problemu 160 km/h. Poza tym, to tramwaj mógłby być przedłużony z ‎Żerania do Jabłonny wzdłuż ul. Modlińskiej, a wzdłuż ul. Puławskiej z Wyścigów do Piaseczna. Sens ‎miałoby też przedłużenie linii tramwajowej z pętli przy ul. Kawęczyńskiej do Ząbek. To wszystko ‎kosztowałoby zaledwie ułamek tego, co kilka kilometrów linii metra, budowanej u nas w Warszawie, ‎bez sensu, w 100% pod ziemią, co powoduje, że warszawskie metro jest jednym z najdroższych w ‎budowie na świecie. Chyba tylko w Moskwie i Leningradzie koszt budowy metra był wyższy na 1 ‎kilometr trasy, ale tam budowano je przecież na pokaz i głównie jako system schronów ‎przeciwlotniczych i system transportu dla wojska i notabli na wypadek wojny. Można by też pomyśleć ‎zastąpieniu autobusów – trolejbusami, ale nowoczesnymi, które mogłyby ostatnie kilka kilometrów na ‎peryferiach czy też np. na Trakcie Królewskim, przejechać na akumulatorach albo ‎superkondensatorach. Metro jest być może chwytliwe marketingowo, ale obietnice zbudowania aż tylu ‎jego w tak krótkim czasie są po prostu nierealne, a więc to jest tylko nieuczciwa demagogia – zarówno ‎ze strony PO jak też i PiS.‎

  13. Nie przenoscie stolicy do Opola

  14. A teraz z innej beczki. Joanna Podgórska opublikowała 4 września 2018 w „Polityce” artykuł p.t. ‎‎„Wstyd i zgorszenie”, w którym pisze, że „Kościół katolicki już wie, że kryzysu związanego z pedofilią ‎nie da się przeczekać. Jednak polscy hierarchowie wciąż chyba wierzą, że może tak.” Z kolei Ewa ‎Jankowska w „Gazecie Wyborczej” z tego samego dnia pyta się, czy „Jan Paweł II nie wiedział o ‎pedofilii w Kościele?” (http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,164031,23860420,pedofilia-w-‎kosciele-jan-pawel-ii-nie-wiedzial-o-pedofilii.html#Z_MT). W komentarzach znajdujemy takie opinie:‎
    mppmpp „Jeśli szef wszystkich szefów nie wie o grozie panującej w organizacji, to nie nadaje się na ‎szefa.‎
    Świadczy to również o niemocy samej organizacji i strachu tam panujący! Nikt? Naprawdę nikt nie ‎odważył się wykrzyknąć do papieża, co się naprawdę dzieje? Naprawdę mam w to uwierzyć?”‎
    Jan Budyk „Czy ktoś próbuje nam wmówić, że JPII nie oglądał tv (np. CNN) nie słuchał radian nie ‎spotykał się z tysiącami księży, biskupów, arcybiskupów, kardynałów i NIKT NIC NIGDY mu nie ‎powiedział? Wykształcony, znający języki, inteligentny człowiek zachował się jak niemota? ‎Naprawdę?”‎
    bioder65 „Jeśli szef firmy przez 20 lat nie wie prawdy o pracownikach to się nawet na stróża nie ‎nadaje. Dotyczy to także papieży. Facet z całego serca bronił zboczonych kolegów i tylko idiota w to ‎nie wierzy.”‎
    grey-sky „Papież nie miał dostatecznej wiedzy? A dlaczego? Kto i dlaczego ukrywał przed nim tę ‎wiedzę? Może dlatego, że otoczenie papieża było też w dużym stopniu zaangażowane? W końcu nie od ‎dziś wiadomo, że dostojnicy kościelni żyją przebogato i bardzo są wyzwoleni erotycznie. Dlaczego ‎papież nie zrobił porządku w swoim otoczeniu? Sądzę że w niedługim czasie dowiemy się o wielu ‎innych skandalach watykańskich. To jest dobry temat i ktoś się za to weźmie. Gdy poskładać różne ‎wątki które już są znane, zbierze się gruba księga. W dobie internetu nie da się zamiatać afer pod ‎dywan
    gragos „Pedofil Wesołowski został bezpiecznie ukryty w Watykanie i szczęśliwie dla jego władz zmarł ‎zanim proces karny ujawnił prawdziwą skalę jego przestępstw. Pedofil Wesołowski został pochowany ‎zgodnie z ceremoniałem przysługującym arcybiskupom, czyli w sutannie i z pierścieniem ‎arcybiskupim. W pogrzebie uczestniczyło kilkaset osób, w tym wielu przedstawicieli kościoła, na czele ‎z biskupem Szkodoniem. To tak a propos ‘przykładu’ karania pedofilii przez kościół. Nasz boski i ‎święty papież oczywiście nie był dostatecznie poinformowany o nagminnych przestępstwach ‎seksualnych w stosunku do osób małoletnich. Dlatego chcę wierzyć, że zapowiadana przez autorów ‎książki ‘Żeby nie było zgorszenia’ desekralizacja Karola Wojtyły będzie miała miejsce i że ‎bałwochwalczy kult zastąpi rzetelna ocena jego pontyfikatu. To będzie proces długi, ale nieuchronny. ‎Pedofilię w kościele mogą rozliczyć tylko niezależne sądy świeckie. Jeśli kościół jako instytucja ‎‎(korporacja) ma przetrwać muszą w tej kwestii nastąpić radykalne zmiany. A słowa o. Dostatniego to ‎kolejne ‘zaklinanie’ rzeczywistości, no ale to jest przecież ‘fach’ przedstawicieli kościoła.”‎
    misiek1959 „(…) dlaczego Wesołowskiego pochowano z honorami kościelnymi w szatach biskupa, z ‎pierścieniem i przy udziale hierarchów? Czy nie jest to dowód na istnienie mafii pedofilskiej w ‎kościele?”‎
    Itp. Itd.‎

css.php