Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
Zaraz wracam - Wojciech Szacki: tu piszę o Polityce Zaraz wracam - Wojciech Szacki: tu piszę o Polityce Zaraz wracam - Wojciech Szacki: tu piszę o Polityce

29.03.2018
czwartek

Błędy, wpadki i potykanie się o własne nogi rzadko przynoszą zwyżkę notowań

29 marca 2018, czwartek,

Jak termometr wskazuje 40 stopni, to większość ludzi kładzie się do łóżka. Można też przyrząd stłuc, oskarżyć jego producenta o spisek i ruszyć z gołą głową w zadymkę. Doświadczenie uczy, że pierwsza metoda przynosi bardziej zadowalające skutki medyczne, druga zaś bywa zawodna.

TVN pokazał wczoraj sondaż, w którym PiS stracił w miesiąc 12 punktów. Skala strat może i zadziwiająca, ale trend jak najbardziej zrozumiały – błędy, wpadki i potykanie się o własne nogi rzadko przynoszą zwyżkę notowań.

Rządzący wyjęli na to ze swego arsenału broń ulubioną – insynuację, czy też, mówiąc po nowemu, dezinformację.

„Chcę tylko powiedzieć, że odnosimy się do wyników badań z szacunkiem i pokorą. Ale wiemy też, jak są prowadzone, dlatego jesteśmy pełni optymizmu” – rzucił Jarosław Kaczyński. A czego nie powiedział prezes, dorzucił Patryk Jaki, którego tytuł „wiceminister sprawiedliwości” wprawia mnie w niezmienne zdumienie. „Wiele wskazuje na to, że ten sondaż mógł być podprowadzany” – rzekł Jaki. Jego zdaniem respondenci w sondażu Kantar MB najpierw byli pytani o nagrody dla ministrów – co stworzyło niekorzystny dla PiS kontekst – a następnie o preferencje partyjne. I stąd tak słaby wynik PiS.

Miałbym parę pytań do pana Jakiego.

1) Co to znaczy „wiele wskazuje”? Jakie konkretnie argumenty przemawiają za „podprowadzeniem sondażu”, poza przekonaniem pana wiceministra?

2) Czy ma Pan jakieś doświadczenia własne z „podprowadzeniem sondażu”, że się z takim znawstwem wypowiada?

3) Czy zasięgnął Pan opinii w Kantarze MB, zanim rzucił Pan tym brzydko pachnącym brązowym czymś?

Uzyskałem w Kantarze zdecydowane zapewnienie, że w każdym sondażu najpierw są pytania o preferencje partyjne, a później wszelkie dodatkowe – w tym przypadku o nagrody. To zresztą abecadło badań.

Powie ktoś nieufny, że Kantar może perfidnie kłamać. Że złośliwie i z premedytacją odwrócili tym razem kolejność pytań, by pognębić Kaczyńskiego i Jakiego. To oczywiście możliwe. Ale zastanówmy się, jakby to wyglądało. Taki spisek to byłoby już spore przedsięwzięcie. W dwudniowym sondażu telefonicznym brało udział ok. 80 ankieterów, ze 20 osób opracowywało wyniki. Wszyscy musieliby trzymać język za zębami. Podobnie jak tysiąc osób – wśród nich ze dwie setki wyborców PiS – do których ci ankieterzy się dodzwonili. No nijak się to nie składa w „podprowadzenie”.

Powiedział kiedyś mądry raper Łona, że w ogóle nie razi go dresiarska przeszłość Jakiego. Bo jak się zastanowić, to lepszy Jaki przed blokiem niż w ministerstwie; ta sama reguła dotyczy Jakiego jako analityka sondaży.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 6

Dodaj komentarz »
  1. Suweren spod bloku i suweren z Brzeszcz może się rozmarzyć: skoro oni mogli, to i mój synek nieudacznik i córeczka bez szkoły mogą zostać jakimś ministrem albo prezeską lasu za 15 000. A że nie wszyscy? Przedtem też wszyscy nie mogli, ale trzeba było jeszcze coś umieć, teraz dwie lewe ręce i prawe serce wystarczą.
    A ci z PiS-u już tak mają, że bardziej się boją gniewu Prezesa niż zderzenia z górą lodową. Tonąc, będą mówić: bul bul, nic się nie stało, bul bul, wstaliśmy z kolan, bul bul bul bul, przez osiem lat Platforma, bul.

  2. czemu sie dziwic, przeciez to typowa kariera w PIS – dresiarz w opolskim blokowisku – szef kiboli Odra Opole – internetowy troll – wiceminister sprawiedliwosci, kariera rownie oszalamiajaca jak od wladcy mozdzieza w aptece w Lomiankach do doradcy szefa MON a potem czlonka rady nadzorczej spolki PGZ (posrednie etapy pomijam), jak awans wojta Pcimia na szefa zarzadu najwiekszej spolki energetycznej, jak awans Godek (wybitnej specjalistki od wytryskow) do rady nadzorczej firmy produkujacej urzadzenia wtryskowe, przyklady mozna by dlugo mnozyc…

  3. A co tu komentować- w Polsce wiadomo, odkąd przeprowadza się badania opinii publicznej, że jeżeli wynik badania jest po myśli rządzących, to badania są obiektywne, a jeżeli nie- to znaczy , że są zmanipulowane

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. Może wreszcie opozycja parlamentarna przestanie zgrywać się na dżentelmen i zacznie traci na cala Polskę i na cały świat o dranstwach rezymu PiS?

  6. PiS nie popelnia błędów, ludzie są zadowoleni, nawet jeśli pis przegrywa, to zwycięża moralnie i tego się trzymajmy. Dresu Jaki, jako typowy młody wilczek najlepszej partii insynuowanie nieuczciwości przeciwnika ma we krwi. To takie pisie DNA. Pewnie sprawdzają przed przyjęciem do sekty.

  7. To, że ‚spadło’, to akurat nic dziwnego – sondaże są niezwykle czułe na metodykę (znacznie bardziej, niż przywołane przez Pana Redaktora w charakterze alegorii mierzenie temperatury otoczenia), zaś ich wyniki wykazują naturalne wahania w pewnym sensie przypominające ruchy Browna.

    Zadziwia co innego – że spadło tak mało i tak późno; niezabawem pewnie zresztą zaś pójdzie w górę. PiS utrzymuje zupełenie zjawiskowy poziom poparcia, tak pod wzgledem odsetka popierających, jak i ich zatwardziałości w zachwycie nad władzą. Czegoś takiego Wolna Polska nie doświadczyła w niemal-już trzydziestoleciu swego istnienia.

    Bo PiS to Polska. Jej środek, trzon, serce i esencja. To Wy – Drodzy Współczytelnicy Polityki – stoicie na obrzeżach, stanowiąc drobne odosobnione grupki dysydentów wszelkiej maści. Coraz drobniejsze.

css.php