Coście uczynili z tą krainą

TVP Info wysłało pracownika, by relacjonował marsz narodowców. Pracownik po wstępnym monologu – „o tu jest pan z biało-czerwoną flagą” – spytał owego pana, jak rozumie współczesny patriotyzm.

– Żeby odsunąć żydostwo od władzy – odparł patriota. Pracownik TVP Info lekko się zmieszał, nie dopytywał, kogo konkretnie patriota miał na myśli. Ale zagadnął stojącą obok kobietę. – Cezary ma rację – odrzekła patriotka.

To jakoś tam zrozumiałe. Gdzie łatwiej o antysemitów niż na pochodzie spadkobierców zafascynowanych faszyzmem antysemickich organizacji? Gdzie łatwiej o rasistowskie transparenty o „białej Europie”?

Ale, mimo wszystko, zachowanie mediów publicznych dziwi. Przez kolejne półtorej godziny w TVP Info przewinęło się z pół tuzina komentatorów, nieodmiennie zachwyconych „radosnym patriotycznym pochodem”. Do udziału w marszu kilkakrotnie zachęcali pracownicy telewizji publicznej. Taki klimat, takie czasy, gdy finansowana przez podatników telewizja umizguje się do najbrzydszych polskich tradycji. Czasy, gdy autorytet prawicy, aparatczyk PZPR Marek Król, nazywa Jedwabne „nieistotnym fragmencikiem polskiej historii”.

To w ogóle jest smutny dzień, to święto. Bardzo uważnie słuchałem apelu pamięci na pl. Piłsudskiego. Fragment dotyczący ofiar katastrofy smoleńskiej był dłuższy niż łączne wzmianki o Piłsudskim, Dmowskim, Paderewskim, Daszyńskim, Korfantym i Witosie.

Ofiary Katynia – ponad 20 tysięcy zamordowanych – zostały wymienione raz, jako cel podróży ofiar katastrofy 10 kwietnia.

Nawet ironizować się nie chce. Trzeba przeczekać i posprzątać.