Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
Zaraz wracam - Wojciech Szacki: tu piszę o Polityce Zaraz wracam - Wojciech Szacki: tu piszę o Polityce Zaraz wracam - Wojciech Szacki: tu piszę o Polityce

23.12.2016
piątek

PiS jak Chińczycy, trzyma się mocno

23 grudnia 2016, piątek,

Czy to już? – pytali z nadzieją przeciwnicy PiS 16 i 17 grudnia, gdy w Sejmie i pod Sejmem działo się dużo, a w partii Jarosława Kaczyńskiego zapanował chaos. Pierwsze godziny kryzysu należały do opozycji.

Owo „czy to już?” było wypowiadane z nadzieją, że PiS nie tylko się potknął, ale i upadł. No więc, proszę państwa, na to pytanie można odpowiedzieć jedynie: „nie, jeszcze nie i zapewne jeszcze długo nie”.

Osobiście przepowiadałem umiarkowany spadek notowań PiS w styczniu, ostatnie badania grudniowe, wykonane już po awanturach, pokazały wszakże, że partia Kaczyńskiego niczym Chińczycy trzyma się mocno i wciąż zostawia daleko z tyłu każde ugrupowanie opozycyjne.

Takie wyniki przyniósł zarówno sondaż Millward Brown dla TVN, jak i IPSOS dla OKO.press.

Nie są specjalnie zaskakujące. Protesty, choć gwałtowniejsze niż poprzednie, nie zmobilizowały dziesiątek tysięcy uczestników w dziesiątkach miast. PiS wycofał się, werbalnie przynajmniej, z wprowadzenia ograniczeń swobody mediów w Sejmie i wykonał kilka pustych, ale ładnie wyglądających gestów. Opozycja, no cóż, jaka jest, każdy widzi.

Nie, PiS tak łatwo się nie wywali. Dlaczego jego wyborca miałby sobie odpuścić, powiedzieć dość? Bo Marek Kuchciński wykluczył Michała Szczerbę? W obronie „Gazety Wyborczej” i TVN? Bo go porwały przemowy Kijowskiego, Schetyny i Petru?

Wyborca PiS (mówię o typowym przedstawicielu) przez ostatni rok ścierpiał nie takie rzeczy. Przetrzymał demolowanie Trybunału Konstytucyjnego, gwałt na mediach publicznych, zrujnowanie wizerunku Polski w Unii; wybaczył nawet Misiewicza i Piotrowicza. Wytrzyma, z mniejszym lub większym bólem i ostatni konflikt. A są tacy, wystarczy poszperać w necie lub pogadać z posłem PiS, którzy, jeśli mają jakieś do PiS pretensje, to takie, że zbyt łagodnie traktuje całe to opozycyjne tałatajstwo.

Nie znaczy to oczywiście, że wydarzenia z 16 grudnia są bez znaczenia. To wszystko się zbiera, jakieś ukryte mechanizmy społeczne się naprężają, coś zaczyna cicho na razie trzeszczeć, odporność systemu się zmniejszyła. Ale do katastrofy droga jeszcze daleka, jeśli oczywiście nie zdarzy się coś nieprzewidywalnego. Przeciwnicy PiS nie mogą liczyć, że od początku roku nastąpi jakieś załamanie poparcia dla tej partii.

Donald Tusk słusznie zauważył, że opozycja zamiast żądać przyspieszenia wyborów, powinna skupić się na przygotowaniach do tych terminowych. Powinna też – dodam od siebie – pamiętać lekcję z kadencji 2005-07, gdy PiS wyraźnie poprawił własny wynik wyborczy, ale Platforma poprawiła go znacznie bardziej.

PS. Wszystkim moim tutejszym czytelnikom życzę wesołych, radosnych Świąt Bożego Narodzenia!

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 20

Dodaj komentarz »
  1. Warszawa. Miasto gdzie ludzie myślą, że oni to cała Polska. Opozycja zabarykadowała się przy żłobie i wydzwania po „kolesi z Brukseli”. Ale żarty naprawdę się kończą

  2. Naiwne jest sadzic, ze wyborcy beda zrazeni potknieciami swoich wybranych, ze zrazi ich chamstwo, agresja, ograniczenie praw obywatelskich, inflacja a nawet aresztowania niewiinych ludzi. Fanatyczna sekta wpada w delirium i jeszcze bardziej sie jednoczy wokol przywodcow. Najchetniej powtarza sie najbardziej kretynskie hasla i opinie przywodcow – zcym bardziej kretynskie tym wieksza histeria. Tak bylo m. in. z elektoratem Trumpa.

  3. Pisowi nie spada. Pisowi co najwyżej zwisa. To wszystko. I dlatego mu nie spada. Bo jak mu przestanie zwisać to zacznie mu spadać. Albo na odwrocie.
    Czego i wam życzę bez okazji świąt. Tak po prostu. Życzę.

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. Pis nie odnotowywuje spadku z prostego powodu. Nie ma wiarygodnej opozycji.

  6. „Jest PO i Nowoczesna, jest zabawa! O czym to myśmy mówili, o co to my walczymy?”

  7. Dopóki będzie leciała „manna z nieba” PiS może robić wszystko, nawet wsadzać jak za komuny ludzi do więzienia i nie spotka to się z masowym protestem. Na szczęście w ustrojach autorytarnych gospodarka zdycha z czasem i wtedy nagle w jeden dzień narodzi się związek z 10 milionami demokratów. Trzeba punktować ich i czekać.

  8. ‚(…) Donald Tusk słusznie zauważył, że opozycja zamiast żądać przyspieszenia wyborów, powinna skupić się na przygotowaniach do tych terminowych. Powinna też – dodam od siebie – pamiętać lekcję z kadencji 2005-07, gdy PiS wyraźnie poprawił własny wynik wyborczy, ale Platforma poprawiła go znacznie bardziej’.

    Do tej slusznej konstatacji warto dorzucic FAKT, iz dziedzic na feudalnym folwarku IV RP – J.Kaczynski – majacy wiekszosc w Sejmie i Senacie RP + Prezydenta na polityczne posylki ma poparcie 18% Polakow.

    A udaje, ze to 82%

    Wykopac Kaczynskiergo na Smietnik Historii da sie tylko i wylacznie praca u podstaw nastawiona na te 82% Ziomali, ktorzy nie sa pozbawionymi wlasciwoswci politycznych kaczystami.

  9. Prosze Panstwa.
    Spoleczenstwo polskie sklada sie w 80 procentach z niedouczonych prostaczkow ze wskazaniem na proste chamstwo, 17 procent to chamstwo troche douczone z domieszka hipokryzji , ktore jednak nie bardzo zna swiat i nie orientuje sie w jego problemach ( Legutki, Pawlowicze, Karczewscy itd) Trzy procent to cyniczni hipokryci, ktorzy cos tam widzieli i poznali ale nie maja specjalnej ochoty na jakakolwiek konfrontacje bo maja swoje posady i sa materialnie ustawieni . Moga czasem cos tam napisac, pokrzyczec lecz na barykady nie pojda. Stad, zadne manifestacje czy protesty nie przyniosa oczekiwanych zmian w konfrontacji z chamem i jego przedstawicielami. Jedynie co mozna zrobic to pozwolic PISowi dzialac. Polskie spoleczenstwo w swojej wiekszosci zachowuje sie jak alkoholik, ktory nie chce sie leczyc i absolutnie nie przyznaje sie do alkoholizmu. Rada jest jedna: pozwolic mu upasc. Albo skonczy w rynsztoku albo sie podniesie i zacznie nowe zycie. Zadne lekarstwa nie pomoga, zwlaszcza, ze alkoholik jest agresywny. Wyborcy partii kierowanej przez karaluszka ( toc on maly jak paluszek, to nie olbrzym, karaluszek, krotkie raczki, krotkie nozki, duzy brzuszek) musza odczuc na wlasnej skorze, do czego doprowadzi taka polityka. Cena jest nieslychanie wysoka, ale wiekszosc Polakow uznaje, ze ” zycie doczesne to jest problem dziki a my Polacy lubimy pomniki”. Chetniej wykladamy kase na ostatnia posluge niz na pierwsza pomoc. Nie wyciagamy wnioskow z historii. Widocznie Polacy nie zasluguja na wlasne panstwo. Maja swoja tozszamosc narodowa ale nie umieja gospodarzyc we wlasnym domu. Bedziemy mieszkac w swoim wlasnym domu, bedziemy wchodzic po swych wlasnych schodach? Tylko nie na pewno. Pisal poeta:
    Patrz Kosciuszko na nas z nieba,
    raz Polak zawolal.
    I popatrzyl nan Kosciuszko,
    i sie zwymiotowal.
    Smutne to.

  10. Tezdoktor
    24 grudnia o godz. 20:45 3291

    Polacy wybierajac Kaczynskiego, Brytole wybierajac Exit, Amerykanie wybierajac Trump’a udowodnili praktycznie, ze DEMOKRACJA NIE DZIALA.

    Glownie dlatego, ze ci co glosuja nie maja zielonego pojecia o co chodzi. Wiec glosuja jak im kaza polityczni spin doktorzy, a nie ich osobiste interesy, interesy ich panstw i narodow.

    I na tym polega cala bajka; WLASCICIELAMI MASS MEDIOW – DECYDUJACYMI O TYM JAK MAJA UMEGLOWANE GLOWY ‚OBYWATELE’ – JEST WIELKI DZIKI KAPITAL (KAROL MARKS SIE KLANIA)

    CO ZNACZY. ZE ‚DEMOKRACJA’ DZIS TO FEUDALIZM POLITYCZNY .

    WROCILIUSMY DO PRZESZLOSCI SPRZED SETEK LAT.

  11. Tak „Jacku z NH”, zarty sie koncza. Dosyc psucia i niszczenia panstwa przez PiSowskich aparatczykow!

  12. Kaczynski chce wymienic naród, bo ten co jest to sie jemu nie podoba. Bedzie tak sobie ulepszal az Polacy zamienia sie w ameby. Najazd hunów pisowskich bedzie trwal tak dlugo ile wystarczy kasy i dopóki ameby obudza sie z reka w nocniku. Wtedy to wataha bedzie musiala emigrowac do zaprzyjaznionej, cieplej Bialorusi.
    Wszystko ma swój poczatek, srodek i koniec.
    Dla Jacka NH, przesylam rade przeanalizowania planu B.

  13. Tezdoktor to straszne arenie pozbawione podstaw.

  14. Kurwa!!! Tezdoktor… zaoszczędziłeś mi pisana. Wyczytałeś swoje słowa z mojej głowy.(Zapomniałeś dopisać, że parę.., powtarzam parę dekad temu byliśmy analfabetami) Nigdy przenigdy ni obrażałem się na moich synów, byli twórczy, nie rozrabiali, testowali życie.(gul mi skakał ha ha).Dzisiaj to wspaniali filozof i budowniczy. PiS musi dorosnąć.

  15. PiS trzyma się 500+, jak przysłowiowy malarz pędzla, gdy drabina leci. Gdyby przypadkiem zabrakło Kaczyńskiego, reszta skoczy sobie do gardeł i to będzie koniec zabawy.

  16. Na kRótką metę to cieszę się, że pisowi nie spada. Dlatego zachowują się arogancko, bezczelnie po chamsku Nie szanują nas bo nie dmuchamy w trąbkę Kaczyńskiego. Może tak powinny zachowywać się wszystkie partie, po wygranej bić w czambuł przeciwników i nie liczyć się z opozycją.

  17. A 9 maja 1945 roku to jaka partia wygrałaby wybory w Niemczech. Jak pan sądzi ?.

  18. Twierdze, ze Jarosław Kaczyński nie jest największym nieszczęściem dla kraju. Mimo że przewyzsza intelektualnie swoje otoczenie o glowę, to właśnie to otoczenie odpowiada za ruinę, która się właśnie dokonuje. Ale i nie ta banda jest źródłem nieszczęścia. Prawdziwa klęską jest mierzwa, która na nich głosuje, a której się nie można pozbyc

  19. Sznaps do dobrego żarcia pomaga myśleniu.Otóż, to nie od opozycji zależy pomyślność prezesa.A od niego samego i 50% olewających wybory.Prezesowi może się znudzić, jak już nie będzie miał wrogów zewnętrznych.Zabierze się za wyimaginowanych swoich wewnętrznych.A co do inteligencji ,to przypominam ,że wielcy matematycy i inni uczeni ,okazywali się schizofrenikami paranoidalnymi.Nie rodzilo to złych skutków dla otoczenia.A jeżeli polityk jest chory ,to pokumajcie czym to grozi krajowi.A opozycja ma jedno zadanie -iść w lud i głosić potrzebę pójścia do wyborów i głosowania na normalność ,z uświadomieniem ,że grozi nam wyjście z UE.A mało czasu zostało ,bo prezes może jest już znudzony jak w 2007 roku.Kalinko miałem przyjaciela o nazwisku MIerzwa.Twoja mierzwa nie głosuje ,bo nie ma potrzeby ani interesu ruszenia nogami do urny.Jak urna przyjdzie do niej to zagłosuje.Bo trumny z dykty są najtańsze.Po bolszewickiej rewolucji w gospodarce ,produkcja tych trumien wzrośnie do sześcianu

  20. Polska „zwija się” dopiero teraz, ale za to naprawdę. Nie mam nadziei na zatrzymanie tego procesu, bowiem popiera go „suweren 500+”. Domaganie się przez opozycję przedterminowych wyborów uważam za nierozumne – sądzę, że przyniosłoby tylko potwierdzenie wyniku z wyborów poprzednich, z jeszcze większą przewagą PiS. Polacy otrzeźwieją (być może) dopiero wtedy, jak im się naleje do d..y. Co, wydaje się, nastąpi nieuchronnie. Wtedy jednak niektórych zmian może nie dać się już odwrócić. Na pytanie, kiedy będzie lepiej, odpowiedź brzmi: już było.

  21. Tezdoktor
    24 grudnia o godz. 20:45 3291

    Popieram tę diagnozę. Bardzo przygnębiająca, ale prawdziwa.

css.php