Jak się Ziobrze poplątały dane

Zbigniew Ziobro, zaproszony wczoraj na monolog do TVP – wywiadem tego się nie da nazwać – na samym początku z niejaką dumą wyciągnął infografikę z dwoma słupkami. Jeden słupek, słup wręcz, miał obrazować pracowitość sędziów niemieckiego Trybunału Konstytucyjnego, drugi – lenistwo obiboków z al. Szucha.

– 6811 – pokazywał minister sprawiedliwości słup niemiecki – tyle orzeczeń wydał niemiecki Trybunał w samym tylko 2014 r.! A nasz ponad dziesięć razy mniej!

W ten sposób Ziobro tłumaczył, że PiS-owi nie chodzi wcale o sparaliżowanie Trybunału, lecz o zmotywowanie go do rzetelnej pracy.

Przyznam, że dysproporcja słupów i na mnie zrobiła spore wrażenie. 6811 orzeczeń w ciągu roku to przecież prawie 19 wyroków dziennie, także w soboty, niedziele i święta. Tak to nawet prok. Piotrowicz nie dałby rady pracować – a Niemcy, jakieś roboty w togach, dają. Przynajmniej na wykresie pana Ziobry, rzeczywistość wygląda bowiem nieco inaczej.

Niemiecki Trybunał ma okropnie długą i niezbyt piękną nazwę Bundesverfassungsgericht oraz całkiem przyzwoitą stronę internetową. Są na niej np. statystyki orzeczeń, rok po roku.

I tak w przywołanym przez pana Ziobrę roku 2014 Bundesverfassungsgericht wydał 220 wyroków. Nasz minister sprawiedliwości pomylił się zatem w swoim rekwizycie trzydziestokrotnie. Jak mu to wyszło? Dodawał dane z różnych lat? Mnożył przez liczbę landów? Wyczytał z gwiazd? Bundesverfassungsgericht przez ostatnie 15 lat wydał mniej wyroków niż mu Ziobro wyliczył w samym 2014 r.

Cieszyć się wypada, że z taką głową do liczb pan Ziobro nie odpowiada za finanse publiczne naszej ojczyzny. Wniosek, że trzeba się się radować z tego, że jest ministrem czegokolwiek, byłby wszakże pochopny.

PS Internauci odkryli, skąd się wzięły ziobrodane. To sprawy, które wpłynęły do Trybunału w Karlsruhe w 2014 r. Ponad 6 tys. z nich nie zostało przyjętych do rozpatrzenia. Słupki Ziobry to przykład idealnej manipulacji – Trybunały nie działają z urzędu, lecz na wniosek. Tych wniosków w Niemczech było 6811, w Polsce – 530.