Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
Zaraz wracam - Wojciech Szacki: tu piszę o Polityce Zaraz wracam - Wojciech Szacki: tu piszę o Polityce Zaraz wracam - Wojciech Szacki: tu piszę o Polityce

28.12.2015
poniedziałek

Requiem dla Trybunału

28 grudnia 2015, poniedziałek,

Wolę chyba, gdy władza jest butna, niż gdy władza chce ze mnie zrobić idiotę. W tym sensie wolę Jarosława Kaczyńskiego, który ogłosił, że Trybunał Konstytucyjny to instytucja postkomunistyczna, której trzeba uniemożliwić blokowanie ustaw, od pana prezydenta, który twierdzi, że PiS-owska nowelizacja wzmacnia Trybunał.

Wolę posła PiS, który przyznaje, że Trybunałowi trzeba wybić zęby, od europosła Janusza Wojciechowskiego, który mówi, że PiS swą nowelizacją zbliża standardy polskie do niemieckich.

Dla wszystkich prawników, którym barwy partyjne nie przysłoniły oczu, niezgodność tej nowelizacji z konstytucją jest oczywista.

Wszyscy to pisali, ale warto powtórzyć: ustawa uniemożliwia Trybunałowi pełnienie funkcji, do której został stworzony, czyli pilnowania, by większość sejmowa nie wykraczała poza dane jej ramy. Niezbędnym do tego narzędziem jest kontrola wokandy. W cywilizowanych krajach, do niedawna także w Polsce, to Trybunał decyduje o tym, którymi sprawami powinien zająć się w pierwszej kolejności. Bo sędziowie sądzą w sprawach różnej wagi i w różnym stopniu pilnych. PiS z pomocą prezydenta odebrał właśnie Trybunałowi to narzędzie. To jakby zabrać robotnikowi łopatę i kazać kopać doły.

Oczywiście niezgodne z konstytucją jest wprowadzenie większości dwóch trzecich w miejsce zwykłej; konstytucja wymienia wszystkie przypadki, gdy potrzebna jest większość kwalifikowana, w przeciwnym razie obowiązuje większość zwykła.

Trochę mi żal pana prezydenta, trybiku w PiS-owskiej maszynce, który z kamienną miną wygadywał głupoty i był świadom, że wygaduje głupoty, ale znacznie bardziej żal mi trójpodziału władzy, któremu możemy teraz pomachać na pożegnanie.

PS Oczywiście – przynajmniej tak sądzę – Trybunał zajmie się tą nowelizacją szybciej niż za parę lat, oczywiście ogłosi jej niekonstytucyjność i oczywiście rząd ustami p. Beaty Kempy tego wyroku nie uzna.

PPS W sprawie większości – słusznie dostrzegła Ewa Siedlecka, czego nie zauważył Andrzej Duda ani autor tej notki – PiS wycofał się w końcu z zasady 2/3. A za jej wprowadzenie pochwalił nowelizację prezydent… [jednak słusznie nie dostrzegłem – Ewa Siedlecka tym razem się pomyliła]

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 36

Dodaj komentarz »
  1. PS Oczywiście – przynajmniej tak sądzę – Trybunał zajmie się tą nowelizacją szybciej niż za parę lat, oczywiście ogłosi jej niekonstytucyjność i oczywiście rząd ustami p. Beaty Kempy tego wyroku nie uzna.

    Trzeba to jednak koniecznie zrobić, żeby wiedzieli, że pójdą za to siedzieć, albo tak jak Jaruzelski z Kiszczakiem będą się włóczyć po sądach do końca życia.

  2. Podejrzewam, że słowa Pana Prezydenta przekazywane przede wszystkim w kierunku sekty-PIS nie muszą mieć jakiegokolwiek związku z obiektywną rzeczywistością. Mają być jedynie rodzajem „tynku” kreującego fasadowo ogólne wrażenie przekazu i projekcją „niby rzeczywistości”. Pamiętający publikacje materiałów poszczególnych plenów KC PZPR lub referaty I sekretarzy doskonale wiedzą o co chodzi. Mówimy jedno, robimy drugie. Przekonani przyjmują za swoje, a kontestatorzy z definicji i tak odrzucają, najwyżej trochę pokrzyczą – „no to co”. Jak filozofię tej postawy określiła prof.Staniszkis. Chyba zaczyna panować taka moda. Wraz ze ślubem wierności, całowany osobiście przez każdego wyświęcanego przez siebie kleryka Arcybiskup Gądecki poucza o demokracji?! On również tworzy wizerunek dla przekonanych. Pozostaje pytanie: czy hipokryzja sekty jest typowa dla homosapiens? czy zachowania stadne wyłączają mózgi?

  3. „W cywilizowanych krajach, do niedawna także w Polsce, to Trybunał decyduje o tym, którymi sprawami powinien zająć się w pierwszej kolejności”.

    Pan Redaktor sobie robi jaja. W sądach rozpatruje się sprawy wedle kolejności napływania, ponieważ każdy jest równy wobec prawa. Inaczej było w TK, co stwarzało ogromne pole do manipulacji. Przykład z ostatnich miesięcy: sprawa OFE leżała sobie w TK 2 lata i ostatecznie wyszła z Trybunału całkiem przypadkiem …. tuż po wyborach (sic), by nie denerwować wyborców PO i Nowoczesnej w trakcie obu kampanii wyborczych. Czy taka praktyka nie była stworzona dla systemu o cechach oligarchicznych?

    „Oczywiście niezgodne z konstytucją jest wprowadzenie większości dwóch trzecich w miejsce zwykłej …”.

    Znów Pan Redaktor sobie jaja robi. Gdzie w Konstytucji RP jest zapis o zwykłej większości podczas orzekania TK? Z góry mówię – proszę nie szukać – nie ma czegoś takiego. Gdyby Parlament chciał takiej regulacji, to by ją zapisał w Konstytucji RP. Widocznie jednak nie chciał, jeśli zapisał, że TK podejmuje decyzje większością głosów, nie precyzując jaką. Konstytucja RP bardzo ogólnie wypowiada się o TK, ponieważ jego szczegółową organizację pracy reguluje ustawa o TK.

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. konstytucja w przypadku, gdy wymaga innej wiekszosci – mowi o tym
    Trybunał nie jest sądem. prosze poza tym zapoznac sie np. z organizacja pracy Trybunału w Karslruhe

  6. To tylko maska prezesika, najczęściej cwaniacko uśmiechnięta a czasem kamienna.
    Strażnik (hehe) Konstytucji RP.

  7. Zacytuję autora — ” ustawa uniemożliwia Trybunałowi pełnienie funkcji, do której został stworzony, czyli pilnowania, by większość sejmowa nie wykraczała poza dane jej ramy. Niezbędnym do tego narzędziem jest kontrola wokandy. W cywilizowanych krajach, do niedawna także w Polsce, to Trybunał decyduje o tym, którymi sprawami powinien zająć się w pierwszej kolejności.” Ja mówię temu nie, nie bo wydaje mi się irracjonalne aby 15 partyjnych dziadków (obojętnie z PIS czy z PO) decydowało czym się zająć a co zamrozić, aby 15 partyjnych funkcjonariuszy nie miało nad sobą bata w formie terminu rozpatrzenia sprawy. Drugi cytat –„Oczywiście niezgodne z konstytucją jest wprowadzenie większości dwóch trzecich w miejsce zwykłej; konstytucja wymienia wszystkie przypadki, gdy potrzebna jest większość kwalifikowana, w przeciwnym razie obowiązuje większość zwykła.” Ja mówię nie, uważam iż TK podejmuje tak ważne decyzje dotykające ogółu obywateli, że nic się nie stanie jak będzie musiał wydać wyrok większością 2/3 (sejm taką większością musi odrzucić veto prezydenckie i nikt nad tym nie płacze), przy ilości spraw wpływających do TK rocznie nie powinno być problemów z zebraniem kworum, wszak za 25 tysięcy miesięcznie wypadałoby troszkę popracować, pozdrawiam.

  8. Prezydent Niemiec Christian Wullf podał się do dymisji, albowiem prasa zarzuciła mu, że dał się m.in. zaprosić przez biznessmena na Oktoberfest oraz na wakacje. Nasz prezydent nie dość, że łamie zapisy Konstytucji, ale z pewnością zdaje sobie z tego w dodatku sprawę.
    Czas by żądać nowych wyborów.

  9. Mauro Rossi:

    „Znów Pan Redaktor sobie jaja robi. Gdzie w Konstytucji RP jest zapis o zwykłej większości podczas orzekania TK? Z góry mówię – proszę nie szukać – nie ma czegoś takiego. Gdyby Parlament chciał takiej regulacji, to by ją zapisał w Konstytucji RP. Widocznie jednak nie chciał, jeśli zapisał, że TK podejmuje decyzje większością głosów, nie precyzując jaką. Konstytucja RP bardzo ogólnie wypowiada się o TK, ponieważ jego szczegółową organizację pracy reguluje ustawa o TK.”

    Jeżeli ustawodawca uznaje za zasadne procedowanie z wykorzystaniem większości kwalifikowanej wyraźnie ten fakt artykułuje. Dla przykładu:

    Art. 131/2/4 Konstytucji:

    Marszałek Sejmu tymczasowo, do czasu wyboru nowego Prezydenta Rzeczypospolitej, wykonuje obowiązki Prezydenta Rzeczypospolitej w razie uznania przez Zgromadzenie Narodowe trwałej niezdolności Prezydenta Rzeczypospolitej do sprawowania urzędu ze względu na stan zdrowia, uchwałą podjętą większością co najmniej 2/3 głosów ustawowej liczby członków Zgromadzenia Narodowego.

    W art. 190/5 Konstytucji mowa jest o zapadaniu orzeczeń TK większością głosów.

    Ustawodawca w powyższym przypadku raczył więc preferować większość zwykłą.

    Poniał?

  10. Zamach na TK w celu sparaliżowania jego pracy, oraz uniemożliwienia orzekania o konstytucyjności ustaw począwszy od skandalicznej nowelizacji ustawy o TK jest demontowaniem ustroju i konstytucji. Mnie nie żal Dudy, bo nie jest ani upośledzony ani źle poinformowany. Działa celowo i świadomie i taką też będzie ponosić odpowiedzialność dużo szybciej niż się spodziewamy. To, że istnieją ludzie wierzący w jego uzasadnienie decyzji świadczy o tych ludziach oraz ich umysłach i emocjach. Cynizm i pogarda dla inteligencji innych we współczesnym świecie jest zastanawiającą krótkowzrocznością.

  11. Prawdziwa demokracja NIE kończy się, tak jak obecnie czyli w kapitalizmie, na progu prywatnego przedsiębiorstwa, stąd też znaczenie obecnej polskiej konstytucji jest zdecydowanie przeceniane, jako że zawiera ona tylko spis praw politycznych, interesujących tak naprawdę tylko małą grupkę osób, a pomija ona najważniejsze prawa, czyli ekonomiczne, w tym szczególnie prawo do pracy i uczciwej za nią zapłaty.

  12. Rzecz na którą żadna ze stron nie zwróciła uwagi. Wszystkie ustawy w Polsce muszą być zgodne z przepisami prawa Unii Europejskiej. Decyzja Trybunału Konstytucyjna choć ważna, nie może być uznana za obowiązującą jeżeli łamie przepisy wspólnoty europejskiej. Generalnie znaczenie wyroków TK będzie, w miarę postępującej integracji UE, coraz mniej znaczące. „Wygrajcie wybory, to też będziecie mogli wszystko przegłosować”. No to posłuchali. Zdziwieni?

  13. Będzie sporo pracy z odkręcaniem tego, co obecny rząd z prezydentem i Kaczyńskim w tle popsuli. W sumie szkoda na to czasu, bo świat idzie szybko naprzód, ale widocznie tego trzeba było, żeby Polacy zmądrzeli.

  14. ..rzad PISowski robi nas w konia i mowi ze jestesmy idiotami ,bo oni teraz sa prawem i sprawiedliwoscia i to my idioci dlismy im ta wladze wiec wszystko jest ok. i to nazywamy strzeleniem sobie w kolano …madry Polak po glosowaniu !!

  15. Rządy pisowskie trwają zaledwie dwa miesiące, a już zdążyły tak bardzo podzielić Polaków, nawet w rodzinach. Wyprowadzić ich kilkaset tysięcy w skali kraju na ulicę, zasiać jakąś taką specyficzną dla pisu koszmarną zaciętość, podejrzliwość.
    To jakiś antyinteligencki tabun, który z obłędem w oczach demoluje państwo prawa, niszczy z takim trudem zdobyte atrybuty naszej wolności.

  16. Jakie requiem? Trybunał jest i jak dzisiaj potwierdził jego Prezes, będzie orzekał szybko w sprawie tej ustawy, gdy któryś z uprawnionych podmiotów wystąpi z wnioskiem o jej kontrolę. Jeżeli PiS uporczywie nie będzie respektował orzeczeń Trybunału i dalej uchwalał prawo niezgodnie z Konstytucją, to Trybunał dalej będzie to blokował. Już teraz jest chaos, a będzie kompletna anarchia i awantura na całą Polskę, za którą odpowiedzialność poniesie obecna władza. To początek politycznego końca Kaczyńskiego.

  17. Podpisanie przez Prezydenta noweli ustawy stanowi czysta zachete dla „legislatorow” aby w przyszlosci tworzyc podobne expresowe buble i miec w nosie to co TK o tym powie gdy zachodzi watpliwosc co do zgodnosci z Konstytucja.Tak na prawde ci,ktorzy z premedytacja tworza takie prawo tworza grupe przestepcza namawiajaca do lamania prawa.

  18. Polityka cenzuruje !!! takich czasow jeszcze nie bylo przy was PRL to usposobienie samego dobra . Checie zeby ludzie samych siebie zaklamywali i wtedy puscicie posta.
    To sie nazywa samo Zlo .

  19. Wojciech Szacki
    28 grudnia o godz. 17:32

    „Konstytucja w przypadku, gdy wymaga innej większości – mówi o tym”.

    Konstytucja RP mówi o większości, nie precyzując jakiej (są różne większości), a w szczegółach organizujących pracę Trybunałowi odsyła do ustawy o TK. To oznacza, że zostawia ustawodawcy wolną rękę.

    „Trybunał nie jest sądem”.

    Jasne że nie jest sądem, tylko Trybunałem – na co wskazuje choćby nazwa – ale jednak jego urzędnicy z pewnych powodów nazywani są sędziami. Tak jest zresztą zapisane w Konstytucji RP. Myślę, że Kwaśniewskiemu i Mazowieckiemu mogło chodzić o dobre praktyki sądowe. Członkowie TK, zwłaszcza ci, którzy byli sędziami, wiedzą czemu służy rozstrzyganie spraw w kolejności ich napływania – służy bezstronności, czyli praworządności. Gdyby było tak do tej pory, jak jest dopiero od dzisiaj, to TK raczej nie „wstrzeliłby się” z orzeczeniem w sprawie ustawy OFE tuż po wyborach parlamentarnych. Stało to się 4 listopada br. po dwóch latach od złożenia wniosku do TK w tej sprawie. Może z kolejności napływu spraw termin rozstrzygnięcia w sprawie OFE wypadłoby parę tygodni lub miesięcy wcześniej, podczas kampanii prezydenckiej lub parlamentarnej? Co za nieszczęście by było, prawda?

    „…. prosze poza tym zapoznac sie np. z organizacja pracy Trybunału w Karslruhe”.

    Proszę nas nie zawstydzać, sędziowie niemieckiego sądu konstytucyjnego wyłaniani są przez parlament większością 2/3 głosów. Te dwie trzecie, jak się okazuje, musi być, albo przy orzekaniu albo przy wyłanianiu sędziów, aby zapewnić bezstronność.

  20. mialcik
    28 grudnia o godz. 18:24 2924

    W art. 190/5 Konstytucji mowa jest o zapadaniu orzeczeń TK większością głosów.
    Ustawodawca w powyższym przypadku raczył więc preferować większość zwykłą.
    Poniał?

    Nie z powodu: Mauro Rossi
    29 grudnia o godz. 0:32
    pierwszy akapit

  21. Szanowny Panie Redaktorze

    W moim kraju jest parlament, senat i sad najwyzszy. Polskie sadownictwo nie istnieje. Procesy Jaruzelskiego i Kiszczaka sa tego dowodem. Prosze zezwolic partii ktora wygrala wybory na napraw balaganu pozostaawionego po mizernych liberalach i postkomunistach. Prosze z szacunikem mowic o Polskim Prezydencie jesli chce pan byc szanowany przez innych.

    Slawomirski

  22. Mauro Rossi
    29 grudnia o godz. 0:32
    pierwszy akapit

    ażeby być bardziej precyzyjnym:

    „Konstytucja RP mówi o większości, nie precyzując jakiej (są różne większości), a w szczegółach organizujących pracę Trybunałowi odsyła do ustawy o TK. To oznacza, że zostawia ustawodawcy wolną rękę.”

    Idąc tym tokiem rozumowania, ilekroć ustawodawca nadaje terminowi znaczenie ogólne, takim właśnie powinniśmy się posługiwać. Gdyby chciał mu nadać znaczenie swoiste, wyraziłby to w sposób bezpośredni. Może zatem rozwińmy tą myśl:

    Postuluję w imieniu licealistów, gimnazjalistów i studentów całkowity zakaz przeprowadzania przez nauczycieli, kartkówek, klasówek, wejściówek, matur, etc. jako jawnie niezgodny z konstytucją. W świetle art 39 Konstytucji nikt nie może być poddawany eksperymentom naukowym bez dobrowolnie wyrażonej zgody.

    Mają takie prawo? a kto im zabroni? w końcu kartkówka, klasówka czy wejściówka to eksperyment naukowy. A gdyby racjonalny w znaczeniu Mauro Rossi prawodawca twierdził inaczej powinien był to literalnie wyartykułować (tak jak wymóg większości kwalifikowanej).

    Ponadto, ustawa zasadnicza mówi o regulacji ustawowej „organizacji Trybunału” (nie organizacji pracy Trybunału o czym pisałeś w akapicie pierwszym) oraz „trybu postępowania przed nim”. Nijak nie widzę tu pola do możliwości uregulowania jaką większością zapadać mają orzeczenia.

  23. Mauro Rossi,

    jest jeszcze jedna rzecz, o której nikt do tej pory nie wspomniał. Racjonalny prawodawca, który zezwalałby na możliwość określenia większości jaką zapadają orzeczenia w zwykłej ustawie, nie pisałby o wymaganej większości w Konstytucji bo i po co? taki przepis byłby zupełnie zbędny. Gdyby zaś uznał iż jest to pojęcie nieostre które można dobrowolnie doprecyzować napisałby w Konstytucji o zapadaniu orzeczeń przynajmniej większością głosów. Każda inna interpretacja nakazuje twierdzić, że art. 190/5 jest przepisem pustym/zbędnym.

  24. Najpierw TK, ale to dopiero początek… Cała sytuacja przypomina 1976 r. i ówczesne zmiany konstytucji – a chyba idziemy w tym kierunku. Wówczas szło o zapis o kierowniczej roli Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej oraz sojuszu z ZSRR. Teraz pewnie doczekamy się konstytucji z punktem o kierowniczej roli PiS. I „prezydent” Duda znowu będzie to komentował niezbyt mądrze.

  25. Wygadywal glupoty. bo jest po prostu glupi! Nie pierwszy I nie ostatni polityk bez charakteru.

  26. MarekMan
    Zapis o kierowniczej roli Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej oraz sojuszu z ZSRR w Konstytucji PRLu były tylko potwierdzeniem status quo i doprowadzeniem stanu de jure do zgodności ze stanem de facto. Natomiast Konstytucja PRLu gwarantowała mi prawo do pracy, i to było i jest dla mnie ważniejsze niż jakieś formalne deklaracje o czyjejś kierowniczej roli i międzynarodowych sojuszach.

  27. Ale dlaczego jest panu żal prezydenta Dudy? Jemu samemu nie jest siebie samego żal, jak widać.

  28. @jakowalski
    Nie ma fizyczego sposobu, by zapewnic kazdemu prace, i nigdy nie bylo, wiec jak moze istniec ‚prawo do pracy’? Jedyne co mozna zapisac w konstytucji to prawo do godziwych swiadczen spolecznych i jakiegos minimum dochodow.
    Zapewniam cie tez, ze Jaroslaw ‚Spieprzaj Dziadu’ Kaczynski ma gdzies warunki pracy i placy Polakow, a ekonomia nie interesuje sie w ogole. O wiele bardziej pochlania go tropienie spiskow i brzoz w smolenskiej mgle, oraz ustanawianie narodowo-katolickiej dyktatury.

  29. do Slawomirskiego
    Nie będę się odnosiła z szacunkiem do obecnego prezydenta – bo go nie ma. AD jest tylko lokatorem pałacu prezydenckiego. Jest też kukłą i chłopcem na posyłki o wyglądzie duce – dyktatora „spieprzaj dziadu” Kaczyńskiego – dla którego jestem Polakiem gorszego sortu tylko dlatego, że mam inne zdanie.
    I „spieprzaj dziadu” i lokator pałacu – nie są politykami na miarę XXI wieku.
    Jest to bardzo to smutne

  30. Kavar, jakowalski,
    Mozna zapisac w konstytucji prawo do pracy. Tylko jakiej? Praca musi miec sens, inaczej mozna jednemu kazac kopac dol, a drugiemu zasypywac. Prawo do godziwych swiadczen spolecznych i jakiegos minimum dochodow – ale ktos je musi wypracowac. Dulary nie rosna na drzewach. Spolecznosc – jestem za tym, zeby kazdy sie zastanowil nad swoim miejscem w spolecznosci co moze dla niej zrobic. Slawne powiedzienie Kennediego: nie pytaj co twoj kraj moze zrobic dla ciebie, zastanow sie, co ty mozesz zrobic dla twojego kraju, jest ciagle aktualne. Mamy w Polsce wielu bogatych ludzi, ktorzy nie zawsze nielegalnie dorobili sie majatku. Do nich mozna odezwac sie z propozycja: podziel sie. Bez sensu jest budowac ktorys tam z rzedu hotel ze spa, po to, zeby uciec przed podatkami. Dlaczego nie pojsc wzorem USA i umozliwic sensowne fundacje – na nauke, kulture i pomoce socjalne, ale nie rozdawanie pieniedzy, a pomaganie w stanieciu na nogi. 500 zl na dziecko nie ma sensu, jezeli nie przelozy sie to na umozliwienie temu dziecku rozwijania talentu, dojscia do kultury i wyksztalcenia, umozliwienia samodzielnosci.

  31. „jak pisze Rymkiewicz w „Reytanie” – pasuje do dzisiejszej rzeczywistości: „Trzeba więc wybierać – albo będziemy ludźmi rozsądnymi i stracimy Polskę; albo będziemy ludźmi szalonymi i przyczynimy się do jej ocalenia”.
    Trzeba być „szalonym” aby marzyć o wyrwaniu sie łap zdeprawowanej moralnie UE,
    która jest kolejną wersją Europy skolonizowanej przez ponadnarodowy kapitał .
    PiS i prezydent działają w pośpiechu, ale intencje ich działań nie zawierają dotychczas znamion braku szacunku dla Konstytucji RP. Trzeba zmienić Konstytucję , aby próbować odzyskać suwerenność polityczną i ekonomiczną.
    Miejmy nadzieję, że im się to uda.

  32. Pamiętam, jak Duda radośnie pokrzykiwał w czasie konwencji wyborczej. Teraz mina mu zrzedła, bo ciężko jest udawać prezydenta.

  33. Kaczyńskiemu na życiu nie zależy. Nie zostawia nikogo po sobie. Ale jak mozna pisać takie bzdury o wyjściu z UE, gdy się ma dzieci, wnuki. Dzięki UE mieliśmy tyle lat pokoju, a teraz w obliczu tylu zagrożeń pozostać w osamotnieniu? Przecież Rydzyk przerobił was tak jak talibowie normalnych ludzi na terrorystów.

  34. Ostatnio prezydent Duda podarował orkiestrze Owsiaka swoje stare narty na aukcję, ale to i tak mu nie pomoże, bo ma u mnie przechlapane.

  35. Może Duda jest butny, ale chyba w przypadku butów prezesa.

  36. Jak na odśpiewanie Requiem, to Duda za wesoło wygląda.

  37. Umiem przeczytać art.10 Konstytucji i liczyć do 20. Nie jestem prawnikiem i nie rozumiem dlaczego wbrew orzeczeniu o zgodności z Konstytucją wyboru trzech sędziów przez Sejm ubiegłej kadencji, Pan prezydent nie przyjmuje Ich ślubowania.

css.php