Requiem dla Trybunału

Wolę chyba, gdy władza jest butna, niż gdy władza chce ze mnie zrobić idiotę. W tym sensie wolę Jarosława Kaczyńskiego, który ogłosił, że Trybunał Konstytucyjny to instytucja postkomunistyczna, której trzeba uniemożliwić blokowanie ustaw, od pana prezydenta, który twierdzi, że PiS-owska nowelizacja wzmacnia Trybunał.

Wolę posła PiS, który przyznaje, że Trybunałowi trzeba wybić zęby, od europosła Janusza Wojciechowskiego, który mówi, że PiS swą nowelizacją zbliża standardy polskie do niemieckich.

Dla wszystkich prawników, którym barwy partyjne nie przysłoniły oczu, niezgodność tej nowelizacji z konstytucją jest oczywista.

Wszyscy to pisali, ale warto powtórzyć: ustawa uniemożliwia Trybunałowi pełnienie funkcji, do której został stworzony, czyli pilnowania, by większość sejmowa nie wykraczała poza dane jej ramy. Niezbędnym do tego narzędziem jest kontrola wokandy. W cywilizowanych krajach, do niedawna także w Polsce, to Trybunał decyduje o tym, którymi sprawami powinien zająć się w pierwszej kolejności. Bo sędziowie sądzą w sprawach różnej wagi i w różnym stopniu pilnych. PiS z pomocą prezydenta odebrał właśnie Trybunałowi to narzędzie. To jakby zabrać robotnikowi łopatę i kazać kopać doły.

Oczywiście niezgodne z konstytucją jest wprowadzenie większości dwóch trzecich w miejsce zwykłej; konstytucja wymienia wszystkie przypadki, gdy potrzebna jest większość kwalifikowana, w przeciwnym razie obowiązuje większość zwykła.

Trochę mi żal pana prezydenta, trybiku w PiS-owskiej maszynce, który z kamienną miną wygadywał głupoty i był świadom, że wygaduje głupoty, ale znacznie bardziej żal mi trójpodziału władzy, któremu możemy teraz pomachać na pożegnanie.

PS Oczywiście – przynajmniej tak sądzę – Trybunał zajmie się tą nowelizacją szybciej niż za parę lat, oczywiście ogłosi jej niekonstytucyjność i oczywiście rząd ustami p. Beaty Kempy tego wyroku nie uzna.

PPS W sprawie większości – słusznie dostrzegła Ewa Siedlecka, czego nie zauważył Andrzej Duda ani autor tej notki – PiS wycofał się w końcu z zasady 2/3. A za jej wprowadzenie pochwalił nowelizację prezydent… [jednak słusznie nie dostrzegłem – Ewa Siedlecka tym razem się pomyliła]