Zamach na puszczę

Jan Szyszko, minister środowiska i myśliwy z mentalnością drwala, odwołał właśnie Mirosława Stepaniuka, dyrektora Białowieskiego Parku Narodowego.

Nie za to, że ten za mało dbał o Puszczę Białowieską, lecz za to, że niewystarczająco gorliwie współpracował z Lasami Państwowymi. Bo leśnicy – a Szyszko się z nimi solidaryzuje – widzą w Puszczy skład drewna, a nie najcenniejsze przyrodniczo miejsce w Polsce. Góry, morze i jeziora mają prawie wszyscy, naturalny las niemal z Europy zniknął.

Teraz barbarzyńcy z błogosławieństwem ministra środowiska (już dawno nie „ochrony środowiska”) ostrzą piły.

Zwiększenie wycinki w Puszczy Białowieskiej byłoby zbrodnią na krajobrazie trudniejszą do odwrócenia niż wiele grzechów tej władzy w polityce.