Biznes znów się uśmiecha do PiS

Po nagrodzie „Człowiek roku” dla Jarosława Kaczyńskiego rodzimy biznes dał kolejny dowód godnej podziwu elastyczności.

„W Sieci” na okładce ma husarskie skrzydła i zdjęcie Jarosława Kaczyńskiego z Wiktorem Orbanem i podpisem „Oni bronią Europy”, a w środku – dodatek sponsorowany przez Kulczyk Investments z sylwetką założyciela „Legenda polskiego biznesu”.

Lektura dodatku przynosi wiele zaskoczeń, zwłaszcza jeśli zasiądą do niej czytelnicy „W Sieci”, gdzie nie dalej jak tydzień temu można było na okładce zobaczyć panią premier w stroju islamskiej terrorystki.

A teraz – Polska w budowie, w rozkwicie wręcz. „Aż miło patrzeć, jak nasze firmy krok po kroku podbijają świat. Wśród najsilniejszych przedsiębiorstw regionu najwiecej jest polskich firm kontrolowanych przez państwo. To one zatrudniają najwięcej ludzi i osiągają największe przychody”.

„Herbert Wirth, prezes KGHM, nie zamierza biernie czekać na koniec bessy. Prezes Wirth ma nadzieję, że przeprowadzi spółkę przez szalejącą na rynku burzę”.

Nad sylwetką szefa PZU Andrzeja Klesyka napis „Dumni z Polski”, rysunek orła białego i wielkimi literami „Andrzej Klesyk”. „W PZU od razu zabrał się do roboty” itd., w tej samej poetyce lukru i wazeliny.

Ja się „W Sieci” nie dziwię, wiadomo, pieniądz nie śmierdzi, a ideowości od braci Karnowskich bym się nie spodziewał.

Na tyle natomiast podziwiam nadzieję ludzi ze szczytów biznesu w to, że takie dodatki jakkolwiek im pomogą, że nie przytoczę tu powiedzenia, czyją matką jest nadzieja.