Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
Zaraz wracam - Wojciech Szacki: tu piszę o Polityce Zaraz wracam - Wojciech Szacki: tu piszę o Polityce Zaraz wracam - Wojciech Szacki: tu piszę o Polityce

17.02.2015
wtorek

Znów te procenty

17 lutego 2015, wtorek,

I znów chaos z sondażami. Tego samego dnia ukazały się dwa badania, z którymi nie bardzo wiadomo co począć. Rano przyszedł CBOS, w którym Bronisław Komorowski ma 63 proc., a Andrzej Duda – 15 proc. Wieczorem „Fakty” TVN podały wyniki Millward Brown – Komorowski 47 proc., Duda 24 proc.

Jak można porównać te badania? Rzecz w tym, że to pytanie jest bezsensowne; powinno raczej brzmieć „czy te badania można porównać?”. A nie można, bo to całkiem różne sondaże.

Ankietowani odpowiadali bowiem na nietożsame pytania. W CBOS – o to, na kogo by głosowali z listy „Andrzej Duda, Bronisław Komorowski, Magdalena Ogórek itd.” (kolejność nazwisk zmienna); w Millward Brown lista (kolejność także zmienna) wyglądała „Andrzej Duda, kandydat PiS, Bronisław Komorowski, urzędujący prezydent, Magdalena Ogórek kandydatka SLD itd.”.

Różnica jest fundamentalna. Duda wciąż nie ma pełnej rozpoznawalności, dla części wyborców po prostu nie istnieje. Ankietowani przez CBOS mieli do czynienia z „Dudą”, ankietowani z Millward Brown – z „Dudą, kandydatem PiS”.

Skutki są łatwe do przewidzenia. W CBOS na Dudę chciała głosować niespełna połowa zwolenników PiS, w Millward Brown – 70 proc.

Jak więc czytać te sondaże? CBOS pokazuje dzisiejsze poparcie dla Dudy, wciąż na początku kampanii, gdy jeszcze nie wszyscy wiedzą kim jest i że PiS właśnie jego wystawił.

Millward Brown pokazuje inny obrazek; przez dopisek, że Duda to kandydat PiS, tworzy warunki zbliżone do końcówki kampanii, gdy preferencje prezydenckie będą już mniej więcej ustalone.

W tym sensie oba sondaże są prawdziwe, choć dają zupełnie różne obrazy. Wynik wyborów będzie bliższy temu, co pokazuje Millward Brown i znów wszyscy się będą śmiali z CBOS. Ale to już całkiem inna historia.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 7

Dodaj komentarz »
  1. jeśli wyniki sondaży zależą od jakiś trików socjologicznych- to nie wiem czy one są coś warte. Możę dać sobie z nimi spokój, bo życie idzie swoim rytmem nie zważając na wyniki sondażowe, które to w zależności kto układa pytania dramatycznie się rozchodzą.

  2. Bo tak naprawdę to punktem odniesienia stają się tylko te liczby i możliwość manipulowania nimi i odczytywania ich- w zależności, kto komentuje i co chce ogłosić.

  3. I wszystko jasne.

    „Działalność Centrum Badania Opinii Społecznej jest współfinansowana z budżetu państwa w w ramach części 16 – Kancelaria Prezesa Rady Ministrów.

    W 2013 dotacja podmiotowa dla CBOS wyniosła 3,2 mln zł. W ustawie budżetowej na 2014 na ten cel również zapisano kwotę 3,2 mln zł.”

    RADA CBOS

    PRZEWODNICZĄCA:
    dr hab. Anna Kubiak, prof. UŁ (Wydział Ekonomiczno-Socjologiczny Uniwersytetu Łódzkiego)

    CZŁONKOWIE:
    prof. dr hab. Henryk Domański (Instytut Filozofii i Socjologii PAN)
    prof. dr hab. Janusz Grzelak (Wydział Stosowanych Nauk Społecznych Akademii Pedagogiki Specjalnej)
    dr hab. Krzysztof Koseła, prof. UW (Instytut Socjologii Uniwersytetu Warszawskiego)
    prof. dr hab. Jacek Kurczewski (Wydział Stosowanych Nauk Społecznych i Resocjalizacji Uniwersytetu Warszawskiego) – przedstawiciel Senatu RP
    Paweł Lisiewicz – przedstawiciel Prezydenta RP
    Michał Marcinkiewicz – przedstawiciel Sejmu RP
    dr hab. Radosław Markowski, prof. SWPS (Centrum Studiów nad Demokracją Szkoły Wyższej Psychologii Społecznej) – przedstawiciel Prezesa Rady Ministrów
    dr hab. Krzysztof Podemski, prof. UAM (Instytut Socjologii Uniwersytetu Adama Mickiewicza) – przedstawiciel Polskiego Towarzystwa Socjologicznego
    dr hab. Paweł Ruszkowski, prof. CC (Collegium Civitas)
    prof. dr hab. Krzysztof Zagórski (Akademia Leona Koźmińskiego)

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. A jakie będą komentarze, jeśli 10 maja będzie wynik : Komorowski 30%, Duda i Ogórek po 35% ? Niektórzy taki wynik przewidują!

  6. Wynik wyborów będzie uzależniony od tego jaką prowokację wymyślą towarzysze (z WSI czy innych akurat na topie) na koniec kampanii. A że wymyślają to chyba nie ulega już żadnej wątpliwości, wystarczy przypomnieć sobie szytą grubymi nićmi akcję „odstrzelenia” kandydata Włodzimierza Cimoszewicza, czy też akcje przeciwko Tymińskiemu. IIIRP.

  7. No ale po co się ekscytować sondażami? Przecież obywatele powinni kierować się osobą i programem kandydata, a nie jakimiś procentami poparcia…

  8. Co tam w końcu przecież i tak się sfałszuje te wybory podobnie jak samorządowe w końcu przecież trzeba ratować tę „demokrację” a właściwie posadki malwersantów z PO.

css.php