Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
Zaraz wracam - Wojciech Szacki: tu piszę o Polityce Zaraz wracam - Wojciech Szacki: tu piszę o Polityce Zaraz wracam - Wojciech Szacki: tu piszę o Polityce

3.02.2015
wtorek

Platforma brzydko się bawi

3 lutego 2015, wtorek,

Jan Tomaszewski, kiedyś piłkarz światowego poziomu, dziś czwartoligowy polityk, ma zasilić – choć trudno tego słowa nie wziąć w cudzysłów – klub Platformy. Tomaszewski większość kadencji spędził w PiS. W pamięci zapisał się głównie prymitywnymi atakami na PO; Donalda Tuska nazwał unijnym pętakiem, a całą partię porównał do spłuczki klozetowej.

Potem skłócił się z kolegami z PiS i został posłem niezrzeszonym, a że wybory coraz bliżej i widmo bezrobocia zajrzało w oczy, to nawet do spłuczki klozetowej nie wstyd się uśmiechnąć. Tomaszewskiemu w sumie się nie dziwię, groteskowych koniunkturalistów w polityce zawsze był raczej nadmiar niż deficyt.

Zachodzę natomiast w głowę, po co Platformie Tomaszewski. Jego dorobek poselski jest żaden. W Sejmie przez ponad trzy lata miał: cztery interpelacje, dwa wystąpienia, zero zapytań, zero pytań w sprawach bieżących, zero oświadczeń. Pytam szefa klubu PO Rafała Grupinskiego: jaka jest, jak to się mówi, wartość dodana tego transferu? Nowy poseł wzmocni klub? Wzbogaci go intelektualnie? Podniesie jakość dyskusji?

Transfery w polityce zawsze mają w sobie coś dwuznacznego. Ale gdy PO przyciągała Dariusza Rosatiego i Bartosza Arłukowicza z jednej strony, a Radosława Sikorskiego i Pawła Zalewskiego z drugiej, to poza dwuznacznością była w tym jakaś wartość, ci politycy coś sobą reprezentowali.

Flirt z Tomaszewskim – może przyjmiecie jeszcze p. Pawłowicz? – to drugi w ostatnim czasie objaw, że z Platformą jest marnie. Nie mam nic przeciwko wojnom frakcyjnym, wprost przeciwnie, jestem ich fanem, ale pod warunkiem, że jedynymi ich ofiarami są politycy. W zeszłym tygodniu oberwał natomiast cywil. Mirosław Wróblewski, kompetentny bezpartyjny urzędnik, zrezygnował z kandydowania na szefa Głównego Inspektora Ochrony Danych Osobowych. Zgłosił go wcześniej klub PO, ale potem pani Ewa Kopacz postanowiła pokazać panu Rafałowi Grupińskiemu miejsce w szeregu – i Wróblewski stracił poparcie.

Jaka szkoda, że ustawa o GIODO jest tak bezwzględna i żąda od kandydata wykształcenia prawniczego, bo Tomaszewski na tym stanowisku byłby świetną ilustracją obecnego stanu PO.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 20

Dodaj komentarz »
  1. Pawłowicz raczej nie przyjmą, bo ma się dobrze w PiS-ie, natomiast odpadków, które na gwałt szukają jakiejś bezpiecznej przystani, znalazło by się od groma. Pomijam tragiczny język naszego eks-piłkarza i jego koszmarne bon moty, ale rzeczywiście – co wniósłby do PO, poza znanym nazwiskiem, to naprawdę trudno sobie wyobrazić.

  2. Jeżeli Tomaszewski ma kłopoty z prawem to jego decyzja jest całkiem zrozumiała w końcu PO to partia malwersantów i przestępców więc środowisko odpowiednie dla tego pana.

  3. W Poznaniu podobna sprawa. Jak wieść gminna niesie PO chce wziąć na swoje listy sejmowe posła Górskiego ( ostatnio Solidarna Polska) – wyjątkowo nieciekawego pana, który objawia się tuz przed wyborami z kolejnymi problemami…
    Proszę poczytać:
    http://www.gloswielkopolski.pl/artykul/3734578,wielkopolska-komornik-znow-odwiedzi-posla-tomasza-gorskiego,id,t.html.
    Pojąć trudno, że w ponad 500 tysięcznym mieście nie ma godniejszych osób od pana Górskiego – jak widać obaj panowie (Tomaszewski i Górski) tuż przed wyborami zapałali miłością do PO – i tylko zupełnie nie rozumiem dlaczego PO te uczucia odwzajemnia i otwiera szeroko podwoje.
    Może w całokształcie zjawisk na ziemi nie ma znaczenia, że nie będę głosowała na PO, ale istnieje nieprzekraczalna dla mnie granica, która teraz powoduje, że ostatecznie żegnam się z tą partią.

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. Polskie „elity” celebrytów politycznych weszły w okres przekwitania. Efekty tego klimakterium politycznego widać w deklaracjach i opiniach wygłaszanych przez
    aktorów medialnych , których pokazywanie się w telewizji narkotyzuje i ogłupia.
    Czas na pokoleniowe zmiany , ale polska scena polityczna obraca się wokół wąskiej grupy kombatantów i kilku przypadkowych komet. Ta zabetonowana scena polityczna
    jest nudna i nie bawi już nawet samych kabotynów zmieniająacych partie , poglądy i pozycje partyjne.
    Nam, kibicom tej gry, pozostaje tylko jedna możliwość reagowania. Rezygnujemy z uczestnictwa w wyborach. W czasach medialnej demokracji to telewizja wybiera za nas tych „gwiazdorów”, a medialni kucharze przyrządzają nam ten polityczny bigos.

  6. Ale w czym problem? Platforma żartobliwie zwana Obywatelską to bezideowa partia władzy ciągnąca w dużej mierze dzięki beneficjentom całkowitego opanowania przez siebie państwa. Ci beneficjenci mają w „D” gdzie był kiedyś Tomaszewski i jakie ma poglądy, byle by teraz wiedział komu się kłaniać. Tomaszewski tej partii ani nie zaszkodzi ani nie pomoże, tak samo jak nie zaszkodził jej Giertych i Kamiński.

  7. Są geniusze potrafiające przyciągać do siebie tłumy.Bramkarz o tym dobrze wiedział ,bo do piersi piłkę.I się zauroczył do chwili ,zauważenia błota na boisku i i graczy fałszywych gębach ,nieudaczników i swołoczy.Dlatego odszedł.A pozostaną tylko ci wymienieni powyżej.Szacun panie Janie.Św Piotr też błądził a jaki z niego dziś gościu!

  8. Marks to przewidział: Jakość zamienia się w ilość.

    PO cudownie rozmnożyła posadki i korytka. A „Polityce”, „Gazecie Wyborczej” serdecznie gratuluję ministra Michała Kamińskiego, w PO przyda się czciciel Pinocheta, czysty zetchaenowiec i pisowiec.

    Ha, ha, ha, ha, ha, ha, ha, ha, ha, ha, ha, ha, ha, ha, ha, ha, ha, ha, ha, ha, ha, ha, ha, ha, ha, ha, ha, ha, ha, ha, ha, ha, ha, ha, ha, ha, ha, ha, ha, ha, ha, ha, ha, ha, ha, ha, ha, ha, ha, ha, ha, ha, ha, ha, ha, ha, ha, ha, ha, ha, ha, ha, ha, ha, ha, ha, ha, ha, ha, ha, ha, ha, ha, ha, ha, ha, ha, ha, ha, ha, ha, ha, ha, ha, ha, ha, ha, ha, ha, ha, ha.

  9. Stefan Niesiołowski jakiś czas temu: „Tomaszewski to ćwok największego kalibru”.
    Jan Tomaszewski jakiś czas temu na temat Anny Muchy „krowa zapładniana na lodzie”.

    Słowem, wesołe towarzystwo. Teraz razem, wszyscy do siebie świetnie pasują. Niestety myśl, że POPiS naprawdę istnieje słabo przebija się do społeczeństwa. Warto byłoby zrobić zestawienie ile wymian działaczy między PO a PiS nastąpiło od początku istnienia obu partii. Obie parte dzielą jedynie ambicje liderów i czasem retoryka, ale w środku jest to samo – gnuśna, homofobiczna, ksenofobiczny, fundamentalistyczna magma.

  10. Przecież on jest głupi jak but. Po co Wam te popisowskie śmieci w PO?

  11. Tomaszewski to jeszcze nic, znacznie obrzydliwsza zabawa i traktowanie ludzi jako debili, którymi można zręcznie manipulować, to wybranie Michałka Kamińskiego:
    http://www.tvn24.pl/biernat-o-nowej-ekipie-kopacz,512007,s.html

  12. Ale czym Platforma miałaby się przejmować? Może przyjąć nawet Hofmana i Pawłowicz, skretyniałe lemingi i tak zapewnią jej wyborcze zwycięstwo. Wystarczy postraszyć je PiS-em

  13. Czy tak ma wyglądać polska odmiana demokracji ? Kamiński , Tomaszewski , Sikorski sadzonki z innej partii flancowane z partii do partii . Te nygusy kochają się oglądać w telewizji i są pozbawione elementarnego wstydu . Mechanizm wyborczy w założeniu miał eliminować te „flance” z partii do partii , ale on nie działa.
    Cała wiedza tych „aktorów” sprowadza się do lekceważenia wyborców i lokowania się jako produktu politycznego z szansą na kolejną kadencję.

  14. Wałęso… czy o taką Polskę walczyłeś? Nie, nie przepraszaj.

  15. Klasyka polskiej polityki! PO to juz zupelna szmata jesli wchodzi w uklady z takim idiota jak Tomaszewski. To kretyn pierwszej wody, kompletne bezmozgowie. Wzor pieniactwa i warcholstwa. Inteligencja na poziomie wanny. POpaprancy!

  16. Tonacy ( zarowno PO jak PiS ) chwytaja sie brzytwy.
    Magia nazwiska ,przy slabym uswiadomieniu obywateli przez telewizor i prase, to jedyny atut.
    Kolesie na pewno zaczynaja sie bac o stolki w dalszej perspektywie, bo przyklad Grecji i Hiszpanii pokazuje,ze spoleczenstwo moze sie takze zorganizowac oddolnie.
    Moze za pare dobrych lat dojsc do tego,ze i u nas nastapia zmiany.

  17. Swoją drogą ciekawa jestem, czy Gospodarz lub ktokolwiek z Gości potrafiłby wymienić KOGOŚ/COŚ w polskiej polityce, kto/co się ładnie bawi.
    W każdym razie ładniej od Platformy.

  18. Sorry, ale czy ktoś z Państwa czekał na moderację? Właśnie przed chwilą spotkał mnie ten zaszczyt.
    Czyżby kolejny blog na portalu Polityki został opanowany przez jakąś V kolumnę? Nie napisałam nic, co kwalifikowałoby się do cenzury

  19. tu autor. czesc komentarzy publikowana jest automatycznie, inne – chyba jak ktos nie jest zalogowany – zatwierdzam ja. czasem z opoznieniem, bo nie zawsze odbieram stosowne maile. do kosza wrzucam rzadko, tylko w przypadku chamstwa. pzdrwm

  20. Wkurza mnie kiedy do polityki próbują (i często dostają się) ludzie znani (w polityce) tylko z tego, że są znani. I nie chodzi tutaj tylko o pana Tomaszewskiego, ale o wielu, wielu innych. Ludzi sportu, aktorów, celebrytów inne maści. Komu to ma służyć? Czy oni znają się na gospodarce, polityce, ochronie zdrowia, sporcie (od strony organizacyjnej), czy kulturze (od strony zarządzania)?

  21. Czy Kluzik-Rostkowska albo Arłukowicz czy Sikorski są lepsi od Kamińskiego??? Tacy sami bezideowi, nieudolni i niekompetentni bufoni i karierowicze, którym w nagrodę za zmianę pana pozwolono rządzić Polakami 🙁

css.php