Łańcuszek

Nie przepadam za internetowymi łańcuszkami, ale dla dotyczącego książek czynię wyjątek. Reguła jest znana, trzeba, bez większego namysłu, stworzyć listę 10 najważniejszych przeczytanych książek. A potem wskazać kolejne osoby, żeby zrobiły to samo. Moja lista przedstawia się tak:

1. Władca Pierścieni – na zawsze zapamiętam moje dziecinne przerażenie, gdy pojawili się Czarni Jeźdźcy; potem odkryłem w tej książce znacznie więcej.
2. Księga Tysiąca i jednej nocy, za każdą opowieść.
3. Dwie trzecie Trylogii Sienkiewicza, bo to genialna historia poza Panem Wołodyjowskim.
4. Thorgal, za historie i obrazy, które do dziś pamiętam.
5. Moskwa-Pietuszki, za śmiech do łez i przez łzy.
6. Kubuś Puchatek, za Stumilowy Las i wszystko, co się w nim zdarzyło.
7. Śmierć pięknych saren, za mądrość i radość z czytania.
8. Dziennik Sandora Marai, za przenikliwość.
9. Konwicki, zbiorczo.
10. Alef (Borgesa oczywiście), za każde opowiadanie.
To nie jest oczywiście 10 najlepszych książek; to lista tych książek, które przeczytałem w takim momencie, że ze mną zostały. Za nimi czają się Cortazar, Dostojewski, Hrabal, Shulz, Roth, Stendhal, Marquez, Vonnegut, Heller, King i Głowacki. Oraz, oczywiście, cykl przygód Tomka, Mały książę i Godzina pąsowej róży.

A nominuję tych, którzy tu czasem zaglądają.