Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
Zaraz wracam - Wojciech Szacki: tu piszę o Polityce Zaraz wracam - Wojciech Szacki: tu piszę o Polityce Zaraz wracam - Wojciech Szacki: tu piszę o Polityce

3.09.2014
środa

Papryczka, jastrząb, gołąb, sowa

3 września 2014, środa,

Wybór Donalda Tuska na szefa Rady Europejskiej rodzi liczne przykre konsekwencje, z których nie najmniejszą jest groźba, że zapomniane zostaną badania dr. hab. Norberta Maliszewskiego.

Uczony ten krótko przed decyzją przywódców państw w sprawie naszego premiera ogłosił w portalu gazeta.pl, że jego badania pozwalają na postawienie ciekawej tezy. Otóż wyborcy Platformy, głosi owa teza, cenią Donalda Tuska bardziej niż wyborcy innych partii.

Tym samym wszystkie tajemnicze dotąd wydarzenia stały się wytłumaczalne; rozsypane kawałki puzzla ułożyły się w całość i uderzyły po oczach.

Dlaczego Tusk brał udział w kampaniach PO? Wielu się nad tym bez skutku głowiło. A tu z pomocą przychodzi odkrycie dr. hab. Maliszewskiego – Tusk przyciąga po prostu wyborców Platformy. Genialne.

Dr hab. Maliszewski umie przy tym – a nie każdy uczony tak ma – popularyzować swe odkrycia niebanalnym, barwnym językiem. Fraza „Nazywam to syndromem papryczki chili: premiera się albo kocha, albo nienawidzi” na długo pozostanie w pamięci czytelników, choć może jeszcze piękniej wybrzmiało: „To przywódca, który daje poczucie, że nie jest ani jastrzębiem, ani gołębiem, lecz właśnie sową”.

Inny sto lat by myślał i tego nie wymyślił, a dr. hab. Maliszewskiemu przychodzi to łatwo jak Paulowi Coelho.

Trudno nie wspomnieć o metodologii badania. Sondaż jest internetowy, ale ponoć reprezentatywny, choć nie wszyscy w Polsce korzystają z internetu; to swoiste osiągnięcie dr. hab. Maliszewskiego.

Nikomu przed nim nie udało się osiągnąć takiego efektu. Taki sukces budzi zawiść, więc od razu znalazła się garstka pedantycznych malkontentów z zespołu socjologów „Na straży sondaży”, którzy zarzucili badaniom dr. hab. Maliszewskiego, że nie są reprezentatywne. No po prostu banda nienawistników szarpiących nogawkę giganta.

Warto więc te pionierskie badanie opisać dokładniej. Przeprowadził je „Ogólnopolski panel badawczy Ariadna”, nieznany dotąd szerzej na rynku sondaży politycznych, za to wyjątkowy pod względem techniki. Kusi bowiem – ale jak kusi! sam bym uległ – respondentów nagrodami za wypełnienie ankiet.

Od foremek na jajka, przez miecz do baniek mydlanych, termofor w sweterku, patelnię serduszko aż po otwieracz sexy girl – wszystko to można dostać, jak się będzie wytrwale odpowiadało na pytania.

Nic tylko realizować marzenia: zdobyć latające UFO (aż 1100 punktów, trzeba się pewnie trochę namęczyć przy tych ankietach) i zarazem popchnąć naukę do przodu.

A tyle jeszcze można odkryć. A może, kto wie, wyborcy PiS cenią Jarosława Kaczyńskiego wyżej niż przeciwnicy tej partii? Ale nie rozpędzajmy się tak. Miarodajnie rozstrzygną tę trudną kwestię dopiero studia dr. hab. Maliszewskiego.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 6

Dodaj komentarz »
  1. Jak mawiał stary Bismarck: „Achtundachtzig Professoren – Vaterland, du bist verloren”, co w wolnym tłumaczeniu znaczy „Badacze sów i papryczek na straży narodu”, czy jakoś podobnie.

  2. Ja zrobiłem badania wsród sąsiadów i rodziny, wyszło mi, że im zimniej tym bardziej skłonni są kalesony i rajstopy zakładać. Więcej zwolenników kaleson jest w elektoracie Kaczyńskiego co może dawać przewagę tej partii w późnojesiennych wyborach.

  3. Sprawdziłem, Google na 16 listopada przewidują deszcz. Źle to wrórzy Polsce w świetle badań.

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. Wcale nie wybor. Europejczycy nie maja prawa wybierac. Nominacja w kumoterski sposob.

    W czasie tzw afery tasmowej dowiedzielismy sie od podluchanych peowskich slugow dyktatora Donka (teraz dezertera Donka) jak to on rozmawial z Cameronem i jak go rzekomo zje..l za probe pozbawienia polskich emigranotw tyrajacych w Brytani zasilkow ktore zgodnie z prawem Uni i Brytani im przysluguja.
    Oczywiscie Brytania chce pozbawic zasilkow wszystkich immigrantow ale z Polski jest tam co najmniej 600 tys osob. I to w interesie tych 600 tys bratnich dusz wypedzonych na emigracje przez nieudolnosc dyktatora Donka (bo to przeciez tylko historyk) dyktator Donek tak sie postawil ze az zjeb.l Camerona. Dowiedzielismy sie z podsluchow.
    Ale wystarczylo zaledwie kilka tygodni i dyktator Donek zmienil swe stanowisko az o 180 stopni.
    Cameron poparl Donka na stanowisko szefa Rady Europejskiej a Donek w zamian bedzie popieral brytyjski plan reformacji zasilkow. (Unia musi sie na to zgodzic). (Brytyjski Telegraph donosil)
    Tak wiec dla wlasnej prywady dezerter Donek bedzie walczyl aby w Brytani i calej Uni zabrac polskim emigranotm zasilki socjalne. W krajach Uni jest 2 mln polskich emigranotw. To rowniez zamach na cywilizacje bo stworzy z migrantow w Uni obywateli drugiej kategorii. To przyklad lajdactwa nigdzie nie spotykanego !!! Dla wlasnej prywaty na koszt 2 mln polskich emigranotw pracujacych poza Polska w krajach Uni. .

    Dziwnym zbiegiem okolicznsci polskie dziennikrarstwo podobno wolne i niezalezne jeszcze nie poskladalo tych informacji z tasm i umowy dezerter Donek-Cameron.
    Ale to przeciez najbardziej nierozgarniete srodowisko na swiecie wiec zrozumiale.

  6. Po dezercji dyktatora Donka w Polsce demokratycznej,.. ponownie,… wyborca bedzie mial okazje NIE-WYBRAC nastepnego premiera. Bo dyktator Donek juz wybral. Nastepnym premierem bedzie lekarz pediatra.

    Sejm kontrolowany przez dyktatora Donka (gdzie posly glosuja na rozkaz partyjnego wodza albo wylatuja na pysk) oczywiscie zatwierdzi lekarza pediatre na premiera. Prezydent demokratycznej Polski poruszjacy sie na smyczy trzymanej przez dyktatora Donka oczywiscie rowniez zatwierdzi lekarza pediatre na premiera.

    Bo jak nie to wiadomo, nie bedzie kasy z PO czyli od podatnika na prezydencka kampanie wyborcza. Bo nawet po dezercji dyktator Donek ciagle bedzie dyktatorem w PO.

    Ynteligencja nawet nie otworzy mordy. Ynteligencja bedzie bila brawo podobnie jak nierozgarniete polskie dziennikarstwo. A kraj i 38 mln mecznnikow beda skazani na dalsze meki.

    Co lekarz pediatra na stanowisku premiera moze zrobic dla kraju ???

    Oczywiscie lekarz pediatra byl juz w rzadzie dyktatora Donka bo nie zagrazal mu swoim intelektem. (to jedyna kwalifikacja wymagana). Teraz z koleii lekarz pediatra nominuje ministrow ktorzy jej nie beda zagrazac swoim intelektem i po przez partyjny nepotyzm nowy nizszy poziom ineligencji sie ustali na kazdym szczeblu zarzadzania krajem.
    W ten sposob Polska podryfuje dalej w kierunkju sredniowiecza.

    Bedzie wiec jeszcze gorzej bo lepiej byc nie moze.

  7. Bardzo proszę tak więcej nie pisać. Czytałem przy śnadaniu, zakrztusiłem się ze śmiechu i nieszczęście gotowe. Na moje szczęście na straży stała małżonka, która jednym sprawnym ciosem w plecy przywróciła mi oddech. A co byłoby, gdyby małżonka brała w tym czasie prysznic? O tym Pan nie pomyślał, prawda?

css.php