Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
Zaraz wracam - Wojciech Szacki: tu piszę o Polityce Zaraz wracam - Wojciech Szacki: tu piszę o Polityce Zaraz wracam - Wojciech Szacki: tu piszę o Polityce

12.07.2014
sobota

Na marginesie jedności prawicy

12 lipca 2014, sobota,

Zakończony właśnie kongres zjednoczeniowy prawicy miał dać PiS wreszcie jakiś sukces, ale znów się nie udało. Nie było Ziobry, nie było Gowina; patronem tego wydarzenia mógłby być Kononowicz, albowiem nie było niczego. Ale warto cofnąć się o dwa lata z hakiem.

24 marca 2012 r. Jarosław Kaczyński, zaniepokojony kongresem Solidarnej Polski, podpisał umowę z Markiem Jurkiem, by nie powstało wrażenie, że umiejętności PiS sprowadzają się do przegrywania i rozpadania.

Umowa PiS z Prawicą RP, partią pozbawioną struktur i wyborców – jej jedynym kapitałem jest Jurek – była korzystna dla mniejszego ugrupowania. Tyle że w PiS nikt się nią specjalnie nie przejmował. Aż do teraz, gdy ktoś zauważył, co jest w porozumieniu. A jest tam czarno na białym, że Prawica RP nie tylko zachowuje odrębność organizacyjną, lecz także jej posłowie – wybrani z list PiS – mają prawo do tworzenia własnej reprezentacji w Sejmie.

Tzn. wygląda na to, że mieli, bo Kaczyńskiemu się odwidziało. Na kongresie zjednoczeniowym prawicy – szumna nazwa na spotkanie PiS z posłem Smirnowem, byłym europosłem Kurskim i Zdzisławem Podkańskim – lider PiS de facto wypowiedział Jurkowi umowę. Mówił bowiem o „zwartym zdyscyplinowanym klubie”. Jurka na kongresie nie było w związku z uroczystościami rodzinnymi.

W prawie istnieje klauzula rebus sic stantibus, pozwalająca, najkrócej mówiąc, na odstąpienie od umowy, gdy zmieniły się okoliczności.

W polityce tą zmieniającą się okolicznością jest stan ducha prezesa.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 3

Dodaj komentarz »
  1. W polskiej polityce jest brak ludzi młodych. „Kombatancka Gwardia” zabetonowała się w politycznych bunkrach po obu stronach „linii Macierewicza”. Widocznie tak jest im wygodnie. Po jednej stronie „linoskoczek Tusk”, a po drugiej „pustelnik Kaczyński” otoczony wianuszkiem religijnych wyznawców.
    Brak ludzi młodych , sekowanych przez media i kombatanckich polityków, tworzy demograficzną czarną dziurę w polskim krajobrazie politycznych. Ta pustka nie zapełni się w sposób cudowny , ale trzeba ją świadomie wypełnić polską młodzieżą, która dystansuje się od polityki szukając przywódcy w Januszu Korwinie.

  2. Na szczęście, wygrała dyplomatyczna paczka z kubańskimi cygarami dla Premiera.

    No, Polacy, odznaczacie się murzyńskością (tak twierdzi minister rządu PO, a on na pewno wie, co mówi), więc do roboty. Dużo cygar trzeba przesłać w dyplomatycznych paczkach. Wiśta!

  3. Jak to się nie udało? Poseł Gowin dokonał seppuku publicznie dogadując się z prezesem i jest trwale zmarginalizowany. Poseł Ziobro jest obecnie przeczołgiwany. Poseł Kurski, który pragnął się zjednoczyć, przesiada się na SKM. Dominacja JK na „prawicy” została po raz kolejny potwierdzona a konkurenci rozproszeni i poniżeni.

css.php