Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
Zaraz wracam - Wojciech Szacki: tu piszę o Polityce Zaraz wracam - Wojciech Szacki: tu piszę o Polityce Zaraz wracam - Wojciech Szacki: tu piszę o Polityce

21.01.2014
wtorek

Sorry, awaria

21 stycznia 2014, wtorek,

Gdyby w pewnej wiosce wezbrany strumyk zalał jedną stodołę i podtopił pół piwnicy, gdyby heroiczni reporterzy wdziali gumiaki i bohatersko brodząc, bredzili o wielkiej wodzie – to nawet w tak groteskowej sytuacji polityk powinien powstrzymać się od kpin i pouczeń, bo to po prostu zawsze źle wygląda. Polityk w opinii publicznej to człowiek bogaty, syty i uprzywilejowany. Z tym, że ma taką łatkę musi się pogodzić i dostosować do niej to, co mówi.

Dlatego niemądra była wypowiedź wicepremier Bieńkowskiej, która z ciepłego studia TVN24 zziębniętym pasażerom pociągu z kilkusetminutowym opóźnieniem powiedziała „sorry, taki mamy klimat”.

Politycy, a Bieńkowska wbrew swym infantylnym raczej protestom politykiem jest, powinni szczególnie ważyć słowa, gdy dziennikarze pytają ich o ludzkie nieszczęścia. Nawet jeśli te nieszczęścia są dla potrzeb relacji-oglądalności-klikalności wyolbrzymione. Zwłaszcza że sytuacja była dynamiczna – Bieńkowska mówiła o kłopotach z dwoma pociągami, a wkrótce okazało się, że opóźnionych jest już kilkadziesiąt składów. Rekordzista – o ponad tysiąc minut.

Nawet jeśli w gruncie rzeczy wicepremier miała rację, to jej reakcja na awarię była awarią. Zabrakło wyobraźni i wyczucia, jak mogą zareagować internety i tabloidy. Rząd się od tego nie wywróci, sprawa jest raczej z gatunku jednodniówek, ale Donaldowi Tuskowi – który takich gaf raczej potrafi unikać – musiał cicho zadźwięczeć dzwonek alarmowy.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 65

Dodaj komentarz »
  1. Wyrobi się dziewczyna.

  2. wracając do moich wpisów na twitterze, powiem krótko, wkurzył mnie pan mocno bo co jak co nawet jak pani premier zareagowała zbyt szczerze to od dziennikarza z tzw „wyższej pólki”/ za jakiego chciałam pana uważać / oczekiwałabym wiecej umiaru w wyszydzaniu choćby z uwagi , że to Tusk wsadził ją na minę a ona podjęła sie trudnej roli. Z szacunku do jej dotychczasowych dokonań nie powinno się brać udziału w tej szopce. Niech się jednak Pan moim komentarzem nie przejmuje, jest pan w jednym szeregu z panem premierem, męscy szowiniści i tyle od starszej pani, która z przerażeniem patrzy na upadek nie tylko polityków ale tzw dziennikarzy. Kiedyś już panu napisałam, że od ludzi w pana wieku oczekiwałabym propozycji konstruktywnych ale tu trzeba myśleć, choć trochę. Byle co może każdy napisać. Zawiodłam się.

  3. Szanowny Panie Redaktorze,

    z prawdziwą przykrością przeczytałem na łamach POLITYKI, której wiernym czytelnikiem jestem od wielu lat, Pana komentarz na temat wypowiedzi wicepremier Bieńkowskiej.
    W temacie zimy i pociągów.
    To, że kundelki ujadają wokoło – ich ( kundelków ) sprawa. Ale że POLITYKA piórem swoich redaktorów przyłączyła się do chóru malkontentów, tego znieść nie sposób. Pani Bieńkowska niczym, powtarzam niczym, nie zasłużyła sobie na te wszystkie głosy potępienia, jakie rozlegają się wokoło.

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. a) nie jestem redaktorem POLITYKI; b) a więc i moja notka nie jest stanowiskiem POLITYKI, tylko moją opinią; c) napisałem o mechanizmie, który sprawia, że słowa wicepremier były błędem, nawet jeśli formalnie miała rację; d) to samo zresztą powiedział szef pani Bieńkowskiej Donald Tusk

  6. Następny kretyński dziennikarz w Polityce.

  7. REM
    21 stycznia o godz. 15:27

    REM pisze, cytuję: „Pasażerowie pociągów zasłużyli sobie na te kpiny, jakie skierowała pod ich adresem Pani Bieńkowska Polityk z PO”.

    Oj, REM, REM, z prawdziwą przykrością czytam twój komentarz.

  8. Racjonalna kobieta, w pełni świadoma następstw objęcia dodatkowej teki ministra wszelkiej komunikacji, a jednak przyjęła ją. Po co ? Czy naprawdę premierowi się nie odmawia ?

  9. Pani v-ce premier powinna powiedziec: „sorki, taki klimacik i dlatego awaryjka” i od razu byloby razniej.

  10. Prywatne media i niestety nie tylko one potrzebują niusa dla kasy i kawioru swoich właścicieli.Bez rozumu uczciwości i z wielkim chamstwem uderzają aby tylko być na fali.Blagam POLITYKO nawet gdzyby groził ci upadek nie idż droga psa Saby.Tak ku pamięci MFR.

  11. Jak się mianuje „niepolityka” na wicepremiera , to takie są skutki…

  12. Kolejny niemądry wpis szanownego Gospodarza.
    Wcześniej bronił pan redaktor „prawa do poglądów” wiceministra sprawiedliwości, który powinien swoje poglądy zawiesić na kołku, przynajmniej na czas sprawowania funkcji w rządzie państwa podobno neutralnego światopoglądowo, a w każdym razie nimi nie epatować.
    Teraz dołącza pan do absurdalnej nagonki na minister Biernacką, w której wszak celują politycy i dziennikarze „niepokorni”, czyli ci po prawicy.
    Może powinien się pan raczej zatrudnić np. W sieci albo Od rzeczy. Sorry – Do rzeczy.

  13. „Donaldowi Tuskowi zadzwięczał dzwonek”.Nagle i dołujaco .
    Nie chodzi o to,że kolej się sypie.Chodzi o słowa polityczne.
    Proszę mnie z tym nie łaczyc.”Przepraszam”.Byłem na urlopie.Widzicie z kim muszę pracowac.Wystarczy na chwilę…
    I podesrał swego najlepszego ministra…
    Taki szef to skarb prawdziwy…

  14. Wypowiedź p. B. przypomina „Trzeba się było ubezpieczyć” Cimoszewicza. I awantura podobna. Jednak p. B. powinna była natychmiast zwołać sztab kryzysowy Grupy PKP (jest taki?) i wydać zarządzenia w ramach swoich kompetencji (ma je?) zmniejszające maksymalnie niedogodności pasażerów. Czyli to, co postuluje Gospodarz.

  15. pisalem o minister Bieńkowskiej. Biernacki to minister sprawiedliwosci

  16. „politykiem jest, powinni szczególnie ważyć słowa,”

    Ano, ano. Osoba publiczna to nie to samo co szary obywatel, mogacy w domowym zciszu wygadywac rozne banialuki. Mozna sparafrazowac slowa znanego historyka i powiedziec: Kazdy moze mowic co mu slina na jezyk przyniesie ale nie kazdemu to wolno.

    Pozdrawiam

  17. Nie ma na świecie kraju a w nim rządu gdzie wszystkie zawirowania pogody są przewidywane.Pani Bieńkowska ma rację,bo z pogodą nikt jeszcze nie wygrał,a zziębnięci pasażerowie muszą,niestety,to akceptować.Zamykane są lotniska,odwoływane loty i pociągi,i na to nie ma rady.Szukanie winnych w takich razach nie ma sensu,natomist cierpliwość do znoszenia niedogodności bardzo wskazana.

  18. Co tu się dziwić – Polakowi trzeba dawać pieniądze i po dupie go całować, a i tak nie będzie w pełni zadowolony. Taka rasa /godnościowa/.
    Wystarczy dwójka buców – kolega wielkie przyrodzenie i kolega powstanie warszawskie, aby pobudzić do działania – pieprzenia od rzeczy – prawie cały naród z pismakami na czele.

  19. Szanowny Panie redaktorze w Polityce spodziewałabym się raczej komentarza do pytania dziennikarza o oblodzone trakcje – pytanie które powinno być skierowane do ….może Pana Boga. Małość, groteskowość i niestety głupota dziennikarzy staje się faktem – przerażające że dołączają do tego grona wydawałoby się dziennikarze rozsądni i odpowiedzialni.
    Kiedyś w Polityce przeczytałam że , że największym zagrożeniem dla współczesnego świata są dziennikarze.
    Obserwując to co się mówi, pisze i komentuje w Polsce zaczynam w to głęboko wierzyć.
    I proszę tylko przestańcie mówić o spadku czytelnictwa z powodu biedy – nie kupujemy gazet bo mamy Was Panie i Panowie powoli dość.

  20. A Pan Redaktor w ciepłych bamboszach, że taki tekst szyje? Czy ona jest Batmanem, żeby na wszystkie kolejowe druty chuchać na raz? Coś mi się wydaje, Panie Redaktorze, że na łatwiznę Pan chodzi i kobiet się czepia. Od czasów Cimoszewicza nie słyszałem polityka, który by równie prosto i sensownie odpowiedział na durnowate pytania „wzburzonych” mendialnie dziennikarzy. Coś mi się wydaje, panowie dziennikarze, że wasza profesja to nie robienie faktów, a tylko ich rzetelne sprawozdawanie. Przywróćcie tę zasadę w waszej pracy, a zaraz zrobi się w Polsce normalniej.

  21. @ ewa
    @ Stary Polak z PRL-u

    Jesli moge zauwazyc w wypowiedzi Gospodarza nie ma sladu pretensji o oblodzona trakcje. Rzecz w glupawej wypowiedzi Pani polityk. Niestety, nawet jesli pytania do wicepremier byly glupawe, nie winna byla glupawo odpowiadac. Bardzo dobrzy politycy zdobywaja sie w takich sytuacjach na dowcipna odpowiedz, ktora nikogo nie urazi a wszystkich rozbawi.

    Pozdrawiam

  22. ech były to czasy, gdy sekretarz powiatowy dzwonił do dyr,PKS i mówił:’słuchajcie dyrektorze, tam w pociągu ludzie marzną, wyslijcie kilka autobusów i przewiwźcie ich do Ostrowa, bo bedą kląć na partię” i dyr. wysyłał natychmiast. A teraz premier osobiście ma obowiązek ratować pasażerów, odbijać lód z drutów, przepraszać no i jak żyć panie premierze. Ciekawe jakie decyzje podjął dyr PKP w Ostrowie jeżeli jakiekolwiek?

  23. Gdyby pani Bieńkowska była mężczyzną, nie byłoby teraz na nią takiej nagonki.

  24. Ja widzę nagonkę na Bieńkowską. W Faktach poświęcono tej „aferze” spory materiał ale ani słowem nie wspomniano o przyczynie opóźnień. W Faktach po Faktach zaproszono znanego „prawdomówcę” Kurskiego który obciążył Bieńkowską odpowiedzialnością za wszystkie możliwe winy ale nadal ani słowa o tym że na marznący deszcz nie ma sposobu. Nie pasuje ten deszcz do nagonki, pominięto te informacje przez przypadek czy świadoma manipulacja?
    A wszystko rozpoczęło się od odmowy wzięcia winy na siebie i ukorzenia się przed Durczokiem który ma manię rozliczania i oskarżania.

  25. Ostatnio miałem sraczkę. Nie zdążyłem do apteki – spodnie wyrzuciłem 🙁
    Dlaczego do cholery Ministra Opieki Zdrowotnej jeszcze nie wyrzucili na pysk – wszak to jego wina – Panowie (Panie) „Dziennikarze” – do boju – za moją krzywdę !!!

  26. sugadaddy
    21 stycznia o godz. 18:06

    sugadaddy się podnieca samym sobą Polakiem, cytuję: „Mnie Polakowi trzeba dawać pieniądze i po dupie całować, a i tak nie będę w pełni zadowolony”.

    sugadaddy nie pieprzy od rzeczy, zna siebie.

  27. W czasie gdy na „szadź” mówiono po prostu „sadź” wiedziano, że w temperaturze około -4 st.C występuje zjawisko tzw. sadzi katastrofalnej. Dotyczy to metalowych, nieizolowanych przewodów elektrycznych i trakcyjnych.
    Przy większym mrozie powietrze pozbawiane jest wilgoci i zjawisko sadzi katastrofalnej zanika. Polecam tą informację „nowoczesnym specjalistom”.
    Trzeba się uczyć, ale nie można zapominać. Pozdrawiam śliczną Panią V-premier.

  28. @ Maria napiorkowska 21 stycznia o godz. 15:13

    czepia się pani bez sensu redaktora Szackiego,
    ze p. Bieńkowska dala się „zgwałcić” Tuskowi i została wicepremierem.
    Red. grzecznie nie przypomniał, ze nie ma kasy na porządną obsługę pasażerów bo od lat na kolei robi się wielomiliardowe przekryty.
    Premier Bieńkowska wie o tym z interpelacji posłów od Palikota.
    Zrzucając winę na pogodę powiedziała, ze ona nie ma zamiaru ukrócić przewałów ani rozliczyć rozliczyc za poprzednie

  29. Odwalcie sie od Bienkowskiej, czy naklad Polityki spadl az tak dramatycznie?

  30. Jac.
    21 stycznia o godz. 22:51

    Jac. się publicznie wypróżnia, cytuję: „Ostatnio miałem sraczkę. Nieostatnią”.

  31. Elżbieta Bieńkowska zachowała się normalnie i racjonalnie . W takim sensie , że klimat jest w naszym kraju taki jaki jest . I , że ona za zamarzający deszcz nie jest odpowiedzialna. Większość normalnych ludzi zdaje sobie sprawę z okoliczności . Druga strona tego ” medalu ” jest taka , że ludzi i słusznie wkurza fakt , że kolesie z zarządów kolejowych spółek biorą po 1oo tys mies i za nic nie są w stanie wziąć odpowiedzialności .

    pani premier wróżę karierę , to była by fajna sprawa – seksowna blondyna , zna się na rzeczy , nie daje sobie w kaszę dmuchać , zna się na rzeczy , nie pitoli o trotylu i bombach prózniowych tylko robi robotę . Queen Elizabeth – why not ….

  32. Pani Premier Elżbieta Bieńkowska – zacznijcie się przyzwyczajać do tej formułki – powiedziała znacznie więcej niż tylko cytowany powszechnie tekst.
    Media jak zwykle zmanipulowały jej wypowiedź, no bo jak tu się pogodzić z faktem, że Pani Premier mówi prosto, logicznie i co gorsza zgodnie z faktami.
    Jeszcze gorzej dla mediów, że Pani Premier nie zamierza wdawać się z nimi w pogawędki, będzie krótko, rzeczowo i kompetentnie.
    Już słyszę to wołanie dziennikarzy:
    Jak żyć Pani Premier, Jak żyć ?????
    Ano Państwo Dziennikarstwo czas zacząć wykonywać swoją pracę tak jak Pani Premier albo zmienić fach.

  33. Jak oceniasz wypowiedź minister Elżbiety Bieńkowskiej /Sorry, taki mamy klimat/ – pyta swoich czytelników Tygodnik Polityka.
    „Bieńkowska ma rację. Dobrze, że ma odwagę mówić prawdę” – odpowiada Gazeta.pl.
    Gazeta również zapytała czytelników, jak oceniają słowa minister Elżbiety Bieńkowskiej. Pani minister pytana w TVN24 o opóźnienia pociągów i problemy podróżnych, stwierdziła. „Pasażerom to można tylko powiedzieć: Sorry, mamy taki klimat.
    Pani minister komentowała tymi słowami wielogodzinne opóźnienia pociągów, spowodowane pierwszym atakiem spóźnionej zimy. Padający deszcz połączony z mrozem spowodował ogromne kłopoty w ruchu kolejowym.
    To zdanie pani minister „sorry,taki mamy klimat”, powinno zostać zapisane w almanachu roku 2014. To jest sam w sobie „genialny” truizm, czyli oczywista prawda, powszechnie znana, aby warto ją było głosić.
    Nie po to wyborcy fatygują się do urn wyborczych, aby wysłuchiwać podobne truizmy z ust ministrów odpowiedzialnych za sprawne zarządzanie państwem.
    Jeden z poprzedników pani minister, będący na jeszcze ważniejszym stanowisku, oglądając szkody jakie spowodowała powódź, stwierdził, że mieszkańcy sami sobie winni nie wykupując polisy ubezpieczeniowej.
    W dość „trudnej” sytuacji jest polski minister od zdrowia. Mógłby problemy polskiej służby zdrowia zbyć krótkim zdaniem: sorry, mamy taki klimat polityczny, ale jak to powiedzieć wyborcom, którzy mają ubezpieczenie, a nie mogą korzystać z pomocy lekarzy i szpitali.
    „Polski klimat” usprawiedliwia kłopoty związane z latem, jesienią, zimą, wiosną.
    Polski klimat polityczny usprawiedliwia korupcję, narkomanię ludzi młodych, emigrację zarobkową, brak inwestycji przemysłowych, bezrobocie, brak opieki zdrowotnej.
    Pani minister Bieńkowska znalazła prostą formułę objaśniającą nam powody niemożnośći pokonania tych polskich problemów organizacyjnych.
    Zadziwiające są jednak odpowiedzi pytanych przez internet czytelników tych gazet.
    Tylko 15 procent internetowych czytelników Polityki stwierdziło, że wypowiedź pani minister, to potwierdzenie niekompetencji polskiego rządu.
    W Gazecie.pl , do godziny 18.50 , dn. 21 stycznia, 61 procent czytelników zgodziło się z panią minister.
    To jest temat do zastanowienia, czy ta grupa osób wypowiadająca się w internecie jest grupą reprezentatywną dla polskiego społeczeństwa? Czy oni korzystają z publicznych środków transportu i publicznej służby zdrowia? Czy w internecie wypowiadają się tylko ludzie młodzi? Czy opinie wyrażane w internecie przełożą się na wynik wyborów?
    W tym samym tygodniu grupa polityczna „Twój Ruch” ogłosiła, że Kazimierz Kutz, emerytowany reżyser filmowy, a obecny senator, zostaje „numerem jeden” Twojego Ruchu w wyborach do Parlamentu Europejskiego. Na konferencji prasowej pokazanej w polskiej telewizji, zobaczyliśmy Janusza Palikota -dawniej PO , Jana Hartmana – dawniej Unia Wolności, Annę Grodzką – dawniej PZPR, pana Siwca – dawniej PZPR i SLD i Kazimierza Kutza -dawniej ZMP, którzy zabierając głos w kolejności przysługującej miejscu w hierachii politycznej Twojego Ruchu, przedstawili wyniki wielogodzinnej dyskusji odbytej w „łonie” tej partii i Kazimierza Kutza jako kandydata do PE.
    Sorry, taki mamy klimat polityczny w Polsce – czy tak możemy komentować te polityczne harce. Kombatanci z partii, które przeszły już do historii, tworzą kolejną układankę w celebryckich wydaniach kanapowych organizacji politycznych.
    Czy wynik ich kanapowej działalności zakończy się „sukcesem” wyborczym, którego zwieńczeniem będzie wysłanie Kazimierza Kutza na zasłużona emeryturę polityczną do Brukseli.
    Czy to jest Twój Ruch, czy Mój Ruch, czy kombatancki Bezruch?

  34. Jac
    „Wina Tuska
    Wina Tuska
    Bardzo duża wina Tuska”
    Powyższe to modlitwa PiSiorów
    PS. Jak dużą winnice musie miec ten bogacz Tusk, że wszędzie reklamuja sie „wina Tuska”

  35. Vandermerwe!
    Sorki, ale czy Pani Premier robi w kabarecie, żeby zabawiać dziennikarzy zadających głupawe pytania? A pasażerowie zimowych pociągów to już całkiem zdziecinnieli, że nie są w stanie sobie wyobrazić ryzyka związanego z jazdą pociągiem podczas mrozów? Czyżby wydawało im się, że nie zmarzną, nawet jak pociąg stanie w szczerym polu?

  36. Stary Polak z PRL-u
    22 stycznia o godz. 10:40
    Jeśli ja gdzieś wyjeżdżam, a podroż (samochodem) ma trwac dlużej niz 3 godz. , zawsze zabieram termos z herbatą i kanapki.
    Nie potrafie zrozumieć, jak ktos podróżując ze Szczecina do Przemyśla zimą, nie potrafi zabrac ze soba prowiantu, tylko w razie awarii czeka, aż mityczni „oni’ mu wszystko dostarczą.

  37. Bozię w Rio piorun strzelił – wina Tuska,
    Cot d’Azur tonie – wina Tuska,
    Australia płonie – wina Tuska,
    Ameryka z zimna kostnieje – wina Tuska,
    Zakopane w zimie zielenieje – wina Tuska,
    Kaczyński kapcanieje – wina Tuska.

  38. Panie Redaktorze,

    jak widze, polscy dziennikarze nie potrafia dlugo wytrzymac bez objektu nagonki – zasadniczo najwiecej przyjemnosci sprawia, kiedy dziennikarze przesladuja politykow PO. Zycze dobrej zabawy. Moze byscie jednak troche spuscili z tonu?

    W Stanach Zjednoczonych zima pokazuje, co potrafi i jakos nikt nie zneca sie nad politykami. Tu w Niemczech, gdzie mieszkam tak samo problemem jest co roku poczatek zimy, czy jakies wybryki pogodowe w rodzaju powodzi czy huraganu.

    Odczepcie sie od Bienkowskiej! A moze wolicie naprawde Kaczynskiego z Macierewiczem? Moze ta krytyka rzadu wyraza po prostu wielka tesknote za rzadami Kaczynskiego i Macierewicza? Albo za reformami Leszka Millera? Moze macie ochote na 49 wojewodztw?

  39. @ Stary Polak z PRL-u

    Gdyby pracowala w kabarecie moglaby wypowiadac sentencje jakie mamy okazje poznac. Niestety jest osoba publiczna, wiecej osoba oplacana przez tych wszystkich, ktorzy zadaja glupawe, zdawaloby sie pytania, czy tez maja pretensje o dzialanie transportu publicznego itp.,itd. Niestety to do czegos zobowiazuje. Moze ludzie sa natretni, moze zadaja glupie pytania i maja pretensje nie na miejscu ale z racji stanowiska jak i zrodla dochodu Pani wicepremier, czyli calkiem jasnej wspolzaleznosci pracodawca – pracobiorca nalezy wymagac czegos wiecej niz „sorry, taki mamy klimat”. Pomijam juz iz uzycie slowa „sorry” jest calkiem niepoprawne i glupie.

    Pozdrawiam

  40. Nieodpowiednia osoba na tym stanowisku i tyle. Żadnego szacunku dla ludzi. A najlepsze jest to że pewnie jeszcze jakąś nagrodę niedługo za to dostanie.

  41. Dwa lata temu wracałam z Włocławka do Warszawy, pociągiem, w niedzielę po południu. Przed odjazdem pociągu już byłam wściekła na siebie, że wybrałam taką porę. Pełny pociąg różnych pasażerów, w korytarzu, udający pijanego, leżący młody człowiek i walające się butelki po piwie. W wc, dwie młode dziewczyny, siedzące na podłodze na rozścielonych papierowych ręcznikach wyjętych z pojemnika. W przedziale, 5 facetów o nieświeżym oddechu i wolne miejsce, które jak twierdzili, jest zajęte (zawsze to wygodniej).
    W tym roku, ta sama pora, a odczucia o 300 % lepsze chociaż ludzi też było bardzo dużo.
    Opisuję to ponieważ uważam, że czasami powinniśmy krytykę zacząć od siebie a wymagać dużo i od siebie i od innych.

  42. No to niech nam, vandermerwe przetłumaczy słowo”sorry”.

  43. Panie Dziennikarzu Wojciechu Czacki!
    Pański zarzut skierowany do p. wicepremier Bieńkowskiej, że jej wypowiedź była niemądra, jest nie tylko niesłuszny, ale jest wyjątkowo niemądry. Brnie Pan w dziwne argumenty: „Nawet jeśli w gruncie rzeczy wicepremier miała rację (??????), to jej reakcja na awarię była awarią.”.
    Otóż p. Wicepremier miała na pewno rację i to rację MERYTORYCZNĄ, a nie „pijarową”, i za wypowiedzenie tej prawdziwej racji nie musi i nie wypada jej nikogo przepraszać. Za tym skrótem myślowym („sorry, taki mamy klimat”) kryje się wiedza o przyrodniczej a nie o „politycznej” prawdzie, którą powinien posiadać każdy Polak po ukończeniu nie tylko szkoły średniej ale nawet podstawowej. Tak właśnie w naszej strefie klimatycznej końcówka wiosny, zima i początki wiosny utrudniają wszelki transport, ziemny, wodny i lotniczy. Człowiek organizujący transport ze swą wiedzą, umiejętnościami i aktualnym wyposażeniem technicznych nie jest w stanie w każdym przypadku kaprysów i anomalii pogodowych tego okresu skutecznie przeciwstawić się ich złym skutkom, w razie gdy wystąpienia, nawet jeżeli dało się je przewidzieć.
    Nie wiem, czy Pan kiedyś, nie w ciepłym pokoju przy komputerze, popróbował trochę powalczyć z zimą, choćby przy łopacie albo z miotłą w garści, gdy pada śnieg czy marznący deszcz, gdy odczuwane subiektywnie cholerne zimno paraliżuje działania człowieka, a technika, którą posługuje się zupełnie nie chce go słuchać, a ludzkie działanie ma charakter czyszczenia stajni Augiasza. Może nawet wystarczy przypomnieć sobie historię dwóch wojen, w których Rosjanie chłodnym zimowym powietrzem wytruli skutecznie dwie potężne armie: napoleońską i hitlerowską.
    Trzeba również uświadomić sobie, że nasza cywilizacja, którą znamionuje szybki postęp technologiczny, coraz trudniej radzi sobie z utrudnieniami transportowym. Brzmi to jak paradoks, ale tak właśnie jest. Parowóz i jego następczyni – lokomotywa spalinowa, nie mieli problemu z oblodzeniem sieci elektrycznej lub brakiem dopływu prądu do niej. A sieć ta nie tylko dostarcza energii do napędu ale także do ogrzewania wagonów, którą dawniej zapewniały węglowe piecyki w wagonach.
    Okazuje się że, jak wykazują badania opinii publicznej, ludzie nie odbierają wypowiedzi p. Wicepremier jako jej awarię, ale podzielają jej merytoryczny pogląd na sprawę. To napawa nadzieją, że „pijarowskie” wysiłki polityków i wpierających ich „niezależnych” dziennikarzy nie ogłupiły jeszcze do reszty nas Polaków.
    Zarzucanie p. Wicepremier arogancji jest nieusprawiedliwione. Ona woli mówić prawdę, niż mydlić ludziom oczy werbalnym klajstrem czy fałszywymi przeprosinami. Należą się jej więc słowa szacunku a nie ataku. W czasach „środkowego Gierka” jakiś dziennikarz słusznie określił działania wysokiego urzędnika państwowego jako chamstwo urzędnicze. I jakoś za tę prawdę nie spotkały go restrykcje. Również skrytykowany nie spadł ze stołka, ale urzędnicy złagodnieli. Obecnie chamstwo urzędników i polityków jest skutecznie wspierane przez chamstwo gazeciarskie. Napastliwą arogancję ze strony przedstawicieli mediów, z jaką spotkała się p. Wicepremier na obu konferencjach właśnie odebrałem jako gazeciarskie chamstwo. Gazeciarskie, a nie dziennikarskie, ponieważ odpowiedzialne dziennikarstwo nie pozwala sobie na arogancję i chamstwo.
    Czyżby Pan, Panie Wojciechu, nie obawiał się dołączenia do aroganckiego, sensacyjnego gazeciarstwa?
    Pozdrawiam.

  44. na nazwisko mam troche inaczej

  45. „Powalił” mnie ostatni wpis gospodarza.
    Rany Boskie.

  46. Vandermerve!
    Nie męcz się już. Widzę, że kiedy zabraknie Ci argumentów, zobaczysz pałkę w niewinnym sorki.

  47. Przepraszam za omyłkowe zniekształcenie nazwiska. Errare humanum est, jak mawiali …… chyba Indianie północno-amerykańskim w języku algonkińskim.

  48. Nie rozumiem tego szkolenia politykow w trybie przyspieszonym. Media przescigaja sie teraz, w pouczaniu, co polityk powinien w TV powiedziec, kiedy droge zalalo, spalila sie stodola, lub spoznil pociag. Od Cimoszewicza do Bankowskiej przez szmat czasu ten sam problem. Obawiam sie, ze to nie jest w ogole problem, to jest groteska. Chyba tylko w Polsce politycy zajmuja sie tym, czym powinny zajmowac sie samorzady, sluzby ratunkowe, czy zrzadzajacy przedsiebiorstwami. Nigdy nie slyszalam, zeby oblodzona trakcja w jakimkolwiek kraju byla sprawa polityczna i wypowiadali sie politycy rzadzacy i opozycyjni (chcacy obodzona trakcja rzad obalic). Media steruja spoleczenstwem i w ramach poszukiwania komercyjnego sukcesu wywoluja konflikty, potem je rozjatrzaja, szukaja winnych a potem chca spowododowac ich ukaranie a najlepiej lincz. Takie polityczne reality show zastapilo koniecznsc robienia jakichkolwiek innych programow. Plitycy weszli w role showmenow w TV. Naprawde trudno sobie wieksza glupote wobrazic. W USA, Szwajcarii, Kanadzie mroz wywoluje takie same skutki a jakos telewizje pomimo to nie obalaja rzadow, zas odpowiedzialni za kryzysy ludzie potrafia lepiej lub gorzej sie z problemami uporac. Zachodnie media jednak nie donosza o tym, czy kongresmeni czy ministrowie a nawet premierzy zamieszani byli w przerwy w dostawach pradu, odsniezanie ulic, czy odladzanie trakcji. Nie roznosza tez herbaty i kanapek zmarznietym.

  49. Pani wicepremier dała się zinstrumentalizować, więc ma.
    A czeka ją:
    http://studioopinii.pl/aga-palac-poldemonium-zastepca-szatana/

  50. @ Stary Polak z PRL-u

    Nie mecze sie i myli sie Pan co do argumentow. Zyje w kraju kulejacej demokracji ale tutaj naprawde wladze na kazdym szczeblu sa oceniane o wiele bardziej surowo niz w Polsce. O wiele drobniejsze wpadki przedstawicieli wladzy sa celem bardzo surowej krytyki. Prosze sobie wyobrazic, ze w w niektorych przypadkach owi przedstawiciele stracili posady. Slusznie, gdyz wladza jest dla nas a nie my dla wladzy.

    Pozdrawiam

  51. Oops, przepraszam za literowki we wczesniejszym wpisie. Zbyt dlugi pobyt za granica i wiek robia swoje. Bede sprawdzac teraz tekst przez nacisnieciem „enter”, zeby nie narazic sie purystom jezykowym. Chcialabym dodac, ze wlasnie zakonczylam odtwarzanie wczorajszej Kropki nad I, gdzie dziennikarka w rozmowie z najstraszniejsza wersja rzecznika prasowego partii, roztrzasali na powaznie problem dlugosci i stanu technicznego trakcji kolejowej. Obydwoje w swoim oburzeniu dobrneli do stanu trakcji przed II wojna swiatowa i obydwojgu zabraklo argumentow z powodu braku danych. Moze ja pomoge? Droga redaktor, panie rzeczniku, przed wojna sklady pociagow ciagnely lokomotywy spalinowe- parowozy. Nie poruszaly sie one dzieki trakcji elektrycznej wiec nie mogly z nia miec problemow, a jej stan byl wirtualny, nierealny i mocno przyszlosciowy nawet pod wzgledem technicznym, gdyz dopiero po wojnie rozpoczeto prace nad powszechna elektryfikacja kolei.

  52. @ Therese Kosowski 22 stycznia o godz. 12:12
    czyli premier Bieńkowska,
    ze swoim głupim gadaniem min. o jej tatuażach i miejscach gdzie je ma, jest świętą towarzystwa po stronie PO.
    Zamiast gadać o klimacie nie weźmie się za przewały na kolei to będą pieniądze na dobra obsługę pasażerów
    Zycze pani milej podróży w mrozy kolejami III RP, polecam mieć swoje prywatne ogrzewanie i pojemniki na ekskrementy

  53. Ja zwykly „robol”,od 39 lat maszynista elektrowozów w ostatnich dniach nie mogą pojac skad tylu idiotow wśród dziennikarzy?czy to zwyczajni głupcy czy tylko ida na latwizne?Te podtykane mikrofony pod usta „medrcow” którzy wypowiedzą się na każdy temat.A to jak to przed wojna panie się jezdzilo,zegarki można było regulować….tylko ze przed wojna jezdzily parowozy a pociagow na szlak wyjezdzalo w porywach kilka.Akaurat jestem po sluzbie .Prowadzilem pociąg towarowy o bruccie 3350 ton elektrowozem typu ET41.Siec oblodzona,slizgacze pantografow oblodzone,wiec docisk do sieci a za tem i oprzewodnosc napięcia slaba wiec iskrzyło jak by ktoś spawal na dachu.Dojechalem tak (cudem) do następnej stacji i koniec jazdy aby nie przepalić sieci.Takie specyficzne warunki w czasie mojej pracy ,jak pamiętam,wystapily tylko kilkakrotnie(może 5-7)i gdy takie zjawisko wystepuje to nie ma kolei ma której by sobie poradzono czy to niemieckiej japońskiej czy innej USA gdzie glownie wystepuje trakcja spalinowa,wlasnie ze względu na zróżnicowane i trudne warunki atmosferyczne.P. Bienkowska powiedziała prawde i jedna z nielicznych osob ktre mowia do rzeczy.Tyle ze w tym kraju ludzi razsadnych się nie slucha.Za chwile przechodzę na emeryture i wyjezdzam z tego kraju do corki która ten kraj przed laty wygnal na emigracje.Opuszcze ten kraj z rozkoszą.pewnie będę tesknil za mlodoscia w tym kraju spedzona za kilkoma przyjaciolmi…ale to nie jest kraj do zycia dla normaknych ,uczciwych ludziktorzy akurat nie sa tymi (tfu) „prawdziwymi polakami”.To tyle co mi lezalo na wątrobie(w skrocie)

  54. @ Stary Polak z PRL-u

    „Pomijam juz iz uzycie slowa „sorry” jest calkiem niepoprawne i glupie.”

    Zaszlo chyba miedzy nami nieporozumienie. To zdanie odnosilo sie do wypowiedzi Pani wicepremier. Zle uzyla slowa „sorry” i stad moj komentarz . Biorac pod uwage osobe i jej funkcje wypowiedz jest rowniez glupawa.

    Pozdrawiam

  55. Nie wiem czy zdąży się wyrobić przed zmianami bo zresztą po co. Oni nie muszą.

  56. Nie, nie, nie! Nie ma mojej zgody na takie stawianie sprawy, bo to by oznaczało, że jesteśmy skazani na niesienie nas na fali coraz bardziej wzbierającego populizmu. To, co jest istotne dla opinii publicznej, waga, jaką przywiązują do takiej czy innej wypowiedzi czy wreszcie jej oczekiwania są sprawą modalną, kształtowaną w dużym stopniu przez przekaz medialny. Jeśli latami im się tłucze do głów, że za zamarznięty kibel odpowiada minister, a nie kierownik pociągu czy PKP, to widząc zamarznięty kibel kieruje swe pretensje do ministra. Nie może być tak, że oceny polityków kształtuje roszczeniowa tłuszcza, bo to najprostsza droga do wybierania takich polityków, którzy mają usta pełne gładkich frazesów i nic ponadto do zaoferowania. Opini publicznej nie wolno wyłącznie schlebiać, trzeba ją również umiejętnie kształtować. Od tego są elity intelektualne i odpowiedzialne media. Jeśli będą nami rządzić tabloidy, to wybierzemy tabloidowych polityków.

  57. Dobrze, zostałem przekonany.

    Polskie dziennikarstwo to już prawdziwe bagno niekompetentnych osób żyjących w innym świecie gdzie pogrywanie na emocjach od jednej sztucznie wykreowanej hecy do drugiej jest istotą bytu, ba! cnotą wręcz.

    Bardzo podoba mi się podejście Pani Bieńkowskiej.
    Może wreszcie do części zakutych łbów dotrze, że dziennikarstwo wymaga jednak kompetencji, a rozmowa na poziomie gimbazy czy na poziomie Faktu prowadzi do niczego.

    A Panu gratuluję konsekwentności. Od wpisów na Twitterze brniecie od jednej głupoty do drugiej na stronach internetowych Polityki jest z pewnością godne pochwały i zapisze się w annałach dziennikarstwa 21 wieku.
    Tego na poziomie rozplotkowanego CNN, a może i FOX News lub Russia Today.

    Serdecznie pozdrawiam i gratuluję.

  58. Ja w ogóle zły jestem, że się daję w tę dyskusję co i rusz wciągać, ale dokładnie tak uważam jak P. Szacki. Ktoś ładnie nazwał, że ludzie objawili, czy utworzyli, z tej okazji FOBie (Front Obrony Bieńkowskiej). Jak dla mnie jednak jest to odwrócenie tego co powinno być, gdy się mówi, że wizerunek to nie, tylko trzeba właśnie mówić prawdę, i ludziom to się spodoba. Pewnie można by przy okazji jakiejś większej katastrofy powiedzieć: „Sorry, wszyscy kiedyś umrzemy”, co jest niewątpliwie prawdą i bardzo spontanicznie i urokliwie wybrzmieć może.

  59. Może byłoby lepiej żeby pan nie wracał. Ani zaraz ani potem!

  60. @ Cegorach, 23 stycznia o godz. 12:33
    akurat gadasz bzdury wobec pana Szackiego.
    Czyli nie przeszkadzają Ci wielomiliardowe przekręty na kolei i dlatego nie ma kasy na porządną obsługę pasażerów. Tak samo jak Bieńkowskiej i stad ten szum.
    Ona w wywiadzie na temat swojej …. wypowiedzi chwali się jakie i gdzie ma tatuaże !?.

    Czyli w/g niej i Ciebie musimy latem zabierać ze sobą prywatna klimę a zima ogrzewanie i o każdej porze roku pojemniki na ekstrema.

  61. Poznasz głupiego po twittaniu jego.
    Sikorkę i paru innych już poznaliśmy.

  62. Zalodzenie sieci trakcyjnej było spowodowane warunkami klimatycznymi,
    bo taki mamy klimat. Pretensje do polityka, że powiedział prawde, nie mają sensu.
    Najwiekszym błędem pani premier było pójście na przesłuchanie do Durczoka. Wstyd panowie dziennikarze.

  63. Reakcję p. Bieńkowskiej uważam za szokującą dlatego, że nie ma w niej cienia empatii. Nawet jeśli się jej nie odczuwa, to kulturalnie byłoby udawać życzliwe zainteresowanie. Zwłaszcza ze strony polityka.

  64. Dorota S.
    „Kulturalnie byłoby udawać życzliwe zainteresowanie”?
    Gratuluję nawet nie cienia, ale wysokiego poziomu hipokryzji.
    Może dlatego taką mamy „wspaniałą” klasę polityczną (od lewa do prawa) która udaje, że jest klasą i udaje, że się troszczy o obywateli 24h,, głosząc gładkie słówka, byle tylko nie dać się oderwać od żłobu.
    Minister Bieńkowska nie jest polityczką, na szczęście, tylko znakomitą, wypróbowaną już wcześniej menedżerką, na miarę rządu fachowców, których w rządzie mamy jak na lekarstwo, czemu dała wyraz, wypowiadając słynną kwestę od słowa „sorry” rozpoczynając.
    Nikt nie może odpowiadać za oblodzenie trakcji elektrycznej i związane z tym perturbacje, nikt poza przyrodą.
    Z powodu jej „kaprysów” w cywilizowanych krajach Europy zachodniej czy w USA nikt nie wini za to rządzących! Ani za powodzie, ani za susze, czy inne klęski. Często usuwaniu ich skutków czy przeczekaniu, gdy niewiele da się zrobić, towarzyszy im chaos, nawet w tak dobrze zorganizowanych państwach jak Niemcy.
    A my tradycyjnie popadamy w histerię.

  65. Czy od współczująco gładkich przeprosin p. Premiera Tuska, zmarzniętym ludziom w pociągach zrobiło się cieplej?
    Bardziej wierzę w twarde wprowadzanie cywilizowanych standardów obsługi klienta w PKP przez p. minister Bieńkowską, niż w jakąkolwiek skuteczność słowotoku naszych żałosnych „polityków”.

  66. Wypowiedź premier Bieńkowskiej jest z gatunku tych, które zawsze szkodzą politykowi, choć obiektywnie mają rację. Przypomnę premiera Cimoszewicza, który przed wyborami w latach dziewięćdziesiątych minionego wieku pouczył poszkodowanych w powodzi, że powinni byli się ubezpieczyć. Miał rację, ale wybory przegrał (precyzyjnie: jego ugrupowanie, czyli SLD). Nie ma więc o co kruszyć kopii. Choć warto zwrócić uwagę, że D. Tusk w poważniejszej sprawie nie przeprasza. Myślę o jego twardej obronie nieudacznego ministra, jakim jest Bartosz Arłukowicz.

css.php