Bo ma złe poglądy

Poseł Platformy Andrzej Halicki uznał w rozmowie z TOK FM, że wiceministrem sprawiedliwości nie powinien być Michał Królikowski.

– Dziwi mnie, że tego rodzaju osoba jest wśród nas. Jego poglądy, postawa, to, co czynił jako doradca Jarosława Gowina, są całkowicie sprzeczne z tym, co jest istotą myślenia w Platformie – powiedział Halicki i dodał, że Królikowskiego powinien zwolnić jego szef, Marek Biernacki.

Na stronie TOK FM jest jeszcze notka o Królikowskim wyliczająca jego błędy – ponoć to on odpowiada za omyłkową (i chwilową) likwidację wszystkich sądów w Polsce, bo przygotował wadliwe rozporządzenie (za co nawiasem mówiąc spokojnie mógłby być odwołany). Po czym następuje zdumiewający dopisek:

„Największym problemem Królikowskiego mogą być jednak jego poglądy”. A jakie? A takie, że jest katolikiem i „nie wypiera się związków z Opus Dei”. No horrendum po prostu.

Wszelki komentarz jest tu w gruncie rzeczy zbędny, marzyłoby mi się tylko tyle, żeby Królikowskiego za wyrażanie poglądów krytykowali tylko ci, którzy za to samo atakowali prof. Magdalenę Środę, gdy była pełnomocniczką rządu SLD. Zapadłaby wtedy martwa cisza.