Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
Zaraz wracam - Wojciech Szacki: tu piszę o Polityce Zaraz wracam - Wojciech Szacki: tu piszę o Polityce Zaraz wracam - Wojciech Szacki: tu piszę o Polityce

14.10.2013
poniedziałek

Warszawska teoria spiskowa

14 października 2013, poniedziałek,

Zapuszczam się w rejony, w których czuję się słabo: mam spiskową teorię, że PiS na odwołaniu Hanny Gronkiewicz-Waltz nie zależało. Tylko w ten sposób można wytłumaczyć żałośnie słabą kampanię partii Kaczyńskiego.

Pisząc „żałośnie słaba”, nie mam na myśli litery „W”, ale zaangażowanie sił w najważniejszą jakoby potyczkę polityczną jesieni.

Pierwszym mocnym argumentem za moją spiskową teorią są pieniądze. PiS więcej niż w Warszawie wydał na Podkarpaciu, gdzie i tak był pewny zwycięstwa, ale chciał dać łupnia ziobrystom.

Argument drugi to bierność działaczy. Nie wiem, ilu członków ma PiS w stolicy, ostrożnie załóżmy, że tysiąc. Gdyby każdy z nich przez ostatnie dwa miesiące poświęcił choćby po jednej sobocie na kampanię door to door, gdyby przez osiem godzin dziennie chodził od mieszkania do mieszkania i przekonywał do referendum i na każde mieszkanie poświęciłby średnio dziesięć minut, to w ciągu ośmiu weekendów odwiedziłby 384 mieszkania. A teraz pomnóżmy to przez tysiąc. Mamy w ten sposób 384 tysięcy mieszkań, co przekłada się na jakieś 700 tys. wyborców.

A gdyby znalazł się jeszcze tysiąc wolontariuszy – są chyba jakieś kluby „Gazety Polskiej”, są jacyś sympatycy PiS – i każdy z nich poświęciłby połowę tego czasu, który poświęciliby członkowie partii, to przekaz referendalny dotarłby do miliona wyborców.

Ale nikt takiej pracy nie wykonał.

I na tych dwóch filarach wspiera się moja teoria spiskowa. A dlaczego PiS miałoby nie zależeć na Warszawie? Bo gdyby doszło tu do przyspieszonych wyborów, to kandydat PiS prof. Gliński nie miałby żadnych szans, tak jak nie miał szans w 2010 r. Czesław Bielecki.

Dowodów żadnych nie mam, ale czyż nie na braku dowodów polega urok wszelkich spiskowych teorii? Kontrteoria jest zresztą znacznie dla PiS boleśniejsza – że chcieli, ale przegrali przez lenistwo, skąpstwo i nieudolność.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 20

Dodaj komentarz »
  1. teoria jak teoria, Chyba ma sie nijak do praktyki. Nie wyobeazam sobie , zeby ludzie otowierali drzwi i chcieli rozmawiac z dzialaczami PiS. To stale grono i umowmy sie, ze ludzie sie ich boja. A czy Pan wpusciby do dom Macierewicza, Fotyge czy p. Pawlowicz?

  2. bardzo lubie rozmawiac z Macierewiczem. Bardziej niz on ze mna, nawiasem mowiac

  3. To jest teoria bliska prawdy. Można tą drogą pójść dalej i odsłonić lęk PiS przed przejęciem władzy w Polsce. Pozycja wiecznego opozycjonisty jest wygodna
    i praktykowana w wielu krajach świata. Gdyby elita PiS wyszła z „mgły smoleńskiej” i zrezygnowała z kilku oszołomów z celebryckiego towarzystwa tej partii , to zwycięstwo w najbliższych wyborach byłoby pewne. Tylko co dalej ?
    Polska opozycja nie ma tak wybitnej osobowości jak Orban , a eksploatowanie „mgły smoleńskiej” jest ersatzem dokarmiającym nadaktywną garstkę oszołomów.
    Politycy koalicji i opozycji pielęgnują ten „układ” smoleński, który uznano za satysfakcjonujący obie strony.
    Celebryci PiS doczekają zasłużonej emerytury w tym wygodnym układzie.
    Referendum w sprawie usunięcia HGW było ilustracją tego związku emocjonalnego koalicji i opozycji. Kariera HGW to nieporozumienie, a jednak trwa.
    Politykom polskim odpowiada jednak ten podział ról w tym politycznym teatrze.
    Tylko nam widzom biada. Młodzi ludzie nie garną się do polityki , a kombatanci transformacji są zdeprawowani przez obłudę i synekury które sobie zapewnili.

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. A też posłucahmy pisiaczych bredni o nieuczciwości referendum do chwili ogłoszenia przez naszego rasputinka rewelacji nowych o S moleńsku.

  6. Panie Szacki proponuję, żeby zachował pan umiar ciekawe czy tak samo pan będziesz ćwierkał, gdy partia na której usługach pozostaje serwilistyczna Polityka PO przegra wybory.

  7. Mam jednak inną wersję. PIS jak żadne inne ugrupowanie jest żadne władzy a szczególnie Jarosłw Kczyński. Dla tejże władzy jest gotów zrobić wzystko. zawrzeć pakt z samym diabłem. W opzycji mozna być 5, 10 lat ale co potem. Latka lecą, prezes też juz nie jest taki młody a i we własnej parti po kilku porażkach w końcu znajdą się krytycy. Na pczątku łatwo ich wykosić ale jak ich zacznie przybywać to juz problem. Trzba im zatkac pyski stnowiskami i przywilejami no i spłacoć długi w stosunku do sprzymirzeńców. Bez zdobycia władzy nie da się tego zrobić.Problem polega na tym,ze jak za bardzo się chce, to akurat nie wychodzi – zwłaszcza, jak się jest nieudacznikiem

  8. Teoria dość zgrabna 🙂 ale mam pewne poprawki. Po pierwsze przymierzanie Glińskiego do ratusza. Jeśli PiS zakładał przegranie referendum to bez sensu wydaje mi się zużywanie i ośmieszanie Glińskiego. Lepszym rozwiązaniem byłaby delikatna sugestia że w ewentualnych wyborach PiS może poprzeć Guziała. Chyba że Gliński jest i tak do odstrzału i miał ostatecznie pozbawić szans na wygraną w referendum.
    Sensownie jednak zaczyna to wszystko wyglądać jeśli zamiast powiedzieć że PiS nie chciał wygrać powiemy nie wierzył w sukces.
    I wtedy brak finansowania i mobilizacji wynika z początkowego założenia „i tak się nie uda” a późniejsze wytaczanie coraz cięższych dział wynikało z pozytywnych sondaży pokazujących możliwość zwycięstwa. I możliwe że zwycięstwo by przyszło gdyby nie to że politycy PiS w nie uwierzyli i go zapragnęli. Chcąc je przybliżyć swoją aktywnością skrajnie upolitycznili referendum co przyniosło porażkę.

    P.S.
    Wydaje mi się że w warunkach takich podziałów jakie obecnie mamy kampania door-to-door mogłaby także mieć skutki negatywne.

  9. Naprawdę lubi Pan rozmawiać z Maciarewiczem? cóż różne są zboczenia…

  10. Ja myślę, że PiS walczył jak Niemcy pod Stalingradem, ale okoliczności okazały się silniejsze. Przed lokalami wyborczymi rosły brzozy, w urnach były bomby próżniowe, a głosy liczyły ruskie serwery. Nawet poseł Antoni i jego zespół muzyczny nie pokonał tego spisku. Jedyne co jest pocieszające, to wsparcie , jakie uzyskał PiS ze strony: Palikota, Rozenka, Siwca, Kwiatkowskiego, Kalisza, Olejniczaka, Napieralskiego, Partii Zielonych i innych ludzi dobrej Woli.

  11. Wojciech Szacki
    14 października o godz. 15:03

    Czasem sobie żartujemy; ale tak serio, lubi Pan rozmawiać z Macierewiczem? Czy można to nazwać rozmową, czy jakoś inaczej? Czuje Pan proces elektryczny w mózgu M. w reakcji na Pana pytania lub stwierdzenia? Czy skutkuje w nim ten proces? Czuje się Pan stabilny psychicznie po takiej rozmowie? czy ma Pan wrażenie, że Pana emocje przechodzą przez M. na wylot, bez śladu? A może inaczej – w ogóle nawet nie sięgają głowy M.; czy nie ma on włączonego pola siłowego?
    Serio, to muszą być zjawiska warte opisania. Horyzont poznawczy ludzkości się poszerzy.

  12. dziekuje za troske i zainteresowanie, takich czytelnikow cenie najbardziej

  13. A ta rozmowa to sprawdzian swego poczucia rzeczywistości i rozumu.Jak rozmawiasz z paranoikiem ,i rozpoznajesz jego chorobę po dwóch zdaniach ,to idż na kielicha ,jesteś normalny.Większy problem z tymi co paranoikami wierzą.

  14. Pisowi na odwołaniu HGW bardzo zależało, przecież gromadzi wszystkie materiały
    przeciw PO, aby udokumentować i pogrzebać PO a najbardziej p. Tuska.
    Boję się PiSu, i nie chcę aby doszedł do władzy.

  15. „bardzo lubie rozmawiac z Macierewiczem. Bardziej niz on ze mna, nawiasem mowiac”

    Podejrzewam, ze to jest twardo stąpający po ziemi, bardzo inteligentny i sprytny polityk, więc rozmowa z nim może być bardzo ciekawa. Sądzę, że to co mówi publicznie a to co naprawdę myśli to są dwie kompletnie różne rzeczy..

  16. tłumacząc z polskiego na nasze :
    teoria spiskowa to business plan, o którym dowiedziały się osoby niepowołane.

    Pomija się, ze W-wa nie lubi PiS, ale 50% glosujących by spuścić HGW na szczaw to „wykształciuchy”, dotychczasowi wyborcy PO.

    Skoro Tusk nie pozwolił by Miodowicz, Brochwicz zostali pociągnięci do odpowiedzialności karnej za przewal z prowokacją polityczną przeciwko Cimoszewiczowi, to można spodziewać się, ze te brakujące głosy mogły wyparować. Dodać utrudnienia w znajdowaniu lokali wyborczych, antydemokratycznych akcji Tuska, hr. Komorowskiego, PO, pismaków, TVP, wpieprzenie się Kaczora, to był sukces.

  17. W Warszawie po referendum pozostała anegdota – zagadka. Czy wiesz czym się rózni PIS od siekierki.? Siekierkę trzeba ostrzyć.

  18. A ja Pana uprzejmie prosze, zeby Pan siedzial cicho i zadnych pomyslow na prowadzenie kampanii PiSowi nie podsuwal. Bo jeszcze wezma i skorzystaja, tfu-tfu, na Psa urok.

  19. @Motorniczy,
    Sądzę, że to co mówi publicznie a to co naprawdę myśli to są dwie kompletnie różne rzeczy..
    Sądzę, że to się nazywa schizofrenia,
    A to, co on mówi – to paranoja .

  20. Jak spiskowa teoria to najlepiej brzoza smoleńska, a nie jakiś tam Guział.

  21. „@Motorniczy,
    Sądzę, że to co mówi publicznie a to co naprawdę myśli to są dwie kompletnie różne rzeczy..
    Sądzę, że to się nazywa schizofrenia,
    A to, co on mówi – to paranoja .”

    Raczej cynizm. To dosyć częste u polityków 😉

css.php