Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2

19.06.2017
poniedziałek

Sytuacje nieporównywalne

19 czerwca 2017, poniedziałek,

W rubryce Mazurka i Zalewskiego w tygodniku „w Sieci” czytam, przepraszam za długi cytat, notkę taką:

„Straszna ta Sadurska, prawda? I straszne, że PiS obsadza stołki swoimi ludźmi? Oj straszne. Ale tu mamy taką ciekawostkę. Na szefa banku Alior szykowany jest niejaki Michał Chyczewski. Jego nominacja prawdopodobnie nikogo nie oburzy, chociaż był wiceministrem skarbu. Ale wiceministrem w rządzie PO, więc on może wchodzić do zarządów. Natomiast Sadurska nie. Prosimy zapamiętać tę prostą i logiczną zasadę”.

Rozumiem, że rubryka jest satyryczna, bywa zresztą naprawdę zabawna, ale ta notka to jednak potknięcie autorów. Potknięcie, bo nie chciałbym zakładać, że zestawili te nominacje z rozmysłem.

Pani Sadurska – dziś w zarządzie PZU – całe życie zajmowała się polityką i wyłącznie z nią jest kojarzona. Nie ma doświadczenia w biznesie. Ukończyła studia podyplomowe w związanej z KUL Lubelskiej Szkole Biznesu, której strona internetowa nie zawiera żadnych informacji o oferowanych studiach ani kadrze, mogę więc domniemywać, że nie jest to wybitna uczelnia.

Michał Chyczewski był przez rok radnym dzielnicowym PO w Warszawie, potem przez półtora roku wiceministrem skarbu (w randze podsekretarza stanu). Poza tym: skończył najlepszą polską uczelnię ekonomiczną (SGH), zrobił MBA na Uniwersytecie St. Gallen oraz, jak przypomina portal wgospodarce.pl, ma za sobą Harvard Business School. Był starszym ekonomistą w BPH, pracował w konsultingu (ostatnio EY), przez rok (2015-16) reprezentował Polskę przy WTO.

To nie są podobne życiorysy, to nie są porównywalne sytuacje. Oburzenia na nominację Chyczewskiego nie ma nie dlatego, że był wiceministrem, lecz dlatego, że był nie tylko wiceministrem. Nawet w rubryce satyrycznej sfera faktów powinna być uszanowana.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 8

Dodaj komentarz »
  1. Pani Sadurska – Misiewicz w spódnicy?

  2. Sytuacje są porównywalne, bo obie dotyczą niejasnych i podejrzanych związków gospodarki i polityki co wiąże się z naturalnym konfliktem interesów. Na papierki kompetencyjne nie ma co się ścigać. Problem leży w innym miejscu.

    Poza tym w zarządach nie tylko kompetencje ekonomiczne się liczą. W zarządach pilnuje się interesów i dzieli wpływy według udziałów własnościowych i innych kryteriów. Kontakty polityczne i osobiste też nie są bez znaczenia.

    Zatem problem leży w tych niejasnych uwikłaniach gospodarki i polityki.

    W Polsce zrobiłbym jak kiedyś zrobiono w Niemczech po zjednoczeniu. Tam całą gospodarkę DDR oddano pod kontrolę specjalnie stworzonemu powiernictwu złożonemu z wytrawnych i zasłużonych ludzi gospodarki i życia społeczno-politycznego. Politycy bezpośrednio nie mieli w sprawach personalnych i merytorycznych nic do powiedzenia, a powiernictwo miało zadanie się całego balastu jak najszybciej wyzbyć dbając o utrzymanie jak najwięcej jako tako sensownych miejsc pracy.

  3. Nie bardzo rozumiem troski Pana Redaktora o losy PZU… to rzad jest odpowiedzialny za wyniki spolek skarbu panstwa i to rzad obsadza zarzady ludzmi.
    Z oczywistych powodow swoimi ludzmi.

    Pensji nie ustalil ten rzad… a 90 tysiecy dostalby kazdy na stanowisku Sandurskiej.

    Natomiast i tu jest zmiana, PiS obcial groteskowe odprawy jakimi cieszyli sie ludzie platformy zasiadajacy w zarzadach w czasach slusznie minionych.

    Proponuje przeanalizowac wycene spolek skarbu panstwa przez ostatnie kilkanascie miesiecy od kiedy PiS zabral sie razno za wymiane zarzadow na swoich ludzi i kiedy minela sztucznie nakrecana histeria, ze nieprofesjonalny i populistyczny PiS rozwali polska gospodarke…

    https://strefainwestorow.pl/sites/default/files/imagepicker/1/Stopy_zwrotu.png

    Tendencja jest wybitnie wzrostowa.
    Taki Orlen ma wartosc wyzsza o jakies 70%… bo nagle sie okazalo, ze mozna nie tylko wymienic zarzad ale zlikwidowac mafie paliwowe.

    Wszystko wiec obiektywnie wskazuje, ze PiS przyjal korzystna polityke kadrowa.
    Prosze sie nie martwic….o PiS.

    Okazuje sie, ze nie tylko olbrzymim grupom spolecznym zyje sie nareszcie lepiej ale i gospodarka z Sandurskimi po szkolach biznesu za sterem… ma sie doskonale.

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. @Falicz
    PZU, jak być może zauważyłeś, jest spółką giełdową. Za działanie na szkodę spółki i akcjonariuszy — jest przewidziana odpowiedzialność cywilna i karna. Gdyby nie to, że i tak już wiesz swoje, podpowiedziałbym ci, co to w normalnym państwie oznacza.

  6. @snakeinweb
    Pisze pan: „Sytuacje są porównywalne, bo obie dotyczą niejasnych i podejrzanych związków gospodarki i polityki:. Na czym te niejasności w przypadku Chyczewskiego polegają? Bo ja ich nie widzę. Nominację Chyczewski zawdzięcza wyłącznie swoim kwalifikacjom, jego wcześniejsze działanie w polityce nie tylko mu nie pomogło ale na pewno było przeszkodą.
    Sam pan dalej pisze: ” Niemczech po zjednoczeniu. Tam całą gospodarkę DDR oddano pod kontrolę specjalnie stworzonemu powiernictwu złożonemu z wytrawnych i zasłużonych ludzi gospodarki i życia społeczno-politycznego”. Skoro ci ludzie byli wytrawnymi zasłużonymi w gospodarce to mamy – trzymając się pana poetyki – niejasne i podejrzane związki gospodarki i polityki.
    No i daleko odeszliśmy od sytuacji tuz po zlikwidowaniu centralnie sterowanej gospodarki, kiedy – jak w Niemczech po zjednoczeniu – mianowani przez polityków syndycy wprowadzali państwowe banki i przedsiębiorstwa na wolny rynek.

  7. gotkowal
    Oznacza to, ze teraz wartosc i zyski spolek rosna bardziej niz za PO…i to sa fakty od czasow wymiany zarzadow czyli od kilkunastu mieisiecy – trudno tu sie doszukac dzialania na szkode…
    a wnioski?
    Ktory z zarzadzajacych spolkami skarbu panstwa z poprzedniej ekipy ponosl odpowiedzialnosc karna za dzialanie na szkode spolki?

    I czy fakt iz wartosc spolek obecnie pod zarzadem ludzi z PiS rosnie niezwykle dynamicznie od kilkunastu miesiecy nie jest dowodem na to, ze „Sandurskie” nie szkodza…moze obok tzw. doswiadczenia w zarzadzaniu… wazniejsza jest motywacja i pewien swiatopoglad – ktory nazwalbym „nie krasc” jakby popularniejszy dzis niz za ekipy slusznie minionej.

    Fakty mowia same za siebie.

  8. Kto rozsądny czyta „W Sieci”?

  9. Akurat potencjał spółek skarbu państwa był budowany przez conajmniej kilkanaście lat i pewnie trzon faktycznie zarządający nie został naruszony pisowskimi zmianami personalnymi.A poza tym zapomina się,że w Europie jest wzrost gospodarczy i na tym wszyscy jadą.Naiwnością byłoby sądzić,żeby krowę co bezpośrednio da się wydoić ,ukatrupić z uwagi na nawet przesłanki politycznej ideologi(jaka by ona nie była).Kadry faktycznie zarządzajace jeszcze mają się dobrze ale to powoli się zmieni dokładnie jak w PRL.Niejaki Andrzej Falicz widocznie jest bardzo młody i nie wie jak to było lub ma amnezję.Pewnie by się zorientował gdyby miał trochę wiedzy ekonomicznej ale widocznie nie było mu to dane.

css.php