Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2

14.02.2017
wtorek

Jakośtobędzizm

14 lutego 2017, wtorek,

Nie będę dziś oryginalny i zaśpiewam w chórze, bez wielkiej nadziei zresztą, że nawet wiele podobnych głosów cokolwiek zmieni.

Wypadek Beaty Szydło można rozbierać na czynniki pierwsze, badać i ustalać, ile wlezie. Żadne badania nie zmienią jednak faktu podstawowego: limuzyna z panią premier uderzyła w drzewo po próbie wyprzedzania na podwójnej ciągłej.

W Polsce poza konstytucyjną hierarchią źródeł prawa obowiązują dwie normy zwyczajowe i zarazem nadrzędne.

Pierwsza stanowi, że jakoś to będzie.

Druga rozciąga immunitet dla VIPów na prawa fizyki.

Przeraża żywotność obu tych reguł w kraju, gdzie spadają statki powietrzne z premierem, generalicją i prezydentem. Klasa polityczno-urzędnicza nie wyciąga żadnych wniosków z tego, co się wydarzyło. I dzieje się nadal, szczęśliwie bez tak tragicznych skutków. Bo jakoś to będzie.

Proszę wskazać jeden kraj zachodni, gdzie w ciągu roku pęka zużyta opona w prezydenckiej limuzynie, rozpędzony minister obrony taranuje kierowców na czerwonym świetle, a premier ląduje na drzewie, wyprzedzając mimo zakazu.

A był jeszcze przecież listopadowy powrót Szydło z Londynu, gdy do rządowego samolotu wpuszczono zbyt wiele osób i tylko zdecydowana postawa pilota sprawiła, że nadmiarowi pasażerowie w końcu wyszli.

Ale wypadek Szydło pokazuje coś jeszcze; sądzę, że w wielu państwach byłby po prostu nie do pomyślenia. Ważne – dla celów procesowych i politycznych – będzie ustalenie, czy i jakich sygnałów używała kolumna rządowa, jaka była jej prędkość, jaki był odstęp między autami i czy wyprzedzany kierowca seicento włączył lewy kierunkowskaz.

Mnie się po tym nieszczęśliwym zdarzeniu marzy zmiana mentalności klasy miłościwie nam panującej. Pani premier – znów przyłączam się do wielu głosów – wracała z pracy do domu, a nie spieszyła się na szczyt NATO czy kluczowe posiedzenie rządu. Przepisy, które pozwalają łamać kodeks drogowy służą bezpieczeństwu, a nie komfortowi. Mają usprawnić działanie służb – w tym karetek, straży pożarnej, policji – a nie przyspieszyć o kilka minut powrót polityka z pracy do domu.

Mam poza tym wrażenie, że PiS jest świadom ryzyka, które niesie za sobą wypadek Szydło. Dlatego minister Błaszczak w kontekście wypadku gada głupoty o tym, jak się demonstranci 16 grudnia rzucali pod koła polityków PiS; partia rządząca weszła w swoją ulubioną rolę ofiary. Ale coraz trudniej grać ofiarę, gdy się już ponad rok rządzi.

Gdzieś tuż za rogiem czeka mocny przekaz o arogancji władzy, niesprawności służb państwowych, a w odleglejszej perspektywie – nawet osłabienie mitu smoleńskiego. Bo skoro tej władzy słabo idzie przemieszczanie się z punktu A do punktu B, to żadne zamachy nie są potrzebne.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 21

Dodaj komentarz »
  1. Dokładnie.

    Dodam tylko, wyprzedzanie na skrzyżowaniu pojazdu sygnalizującego skręt w lewo.

    Szlachcie wolno, plebs z drogi

  2. Snucie opowieści o zamachu w Smoleńsku nie jest już potrzebne Kaczyńskiemu, bo rządzi niepodzielnie od ponad roku.

  3. Nic lepszego mi do głowy nie przychodzi od tego, co Pan napisał. Mam tylko dwie uwagi. Pierwsza dotyczy polskiej europejskości, która jest jak na razie i do tej pory tylko geograficzna. Druga uwaga dotyczy wysokich urzędników takich jak np. premier państwa. Tacy ludzie muszą działać zgodnie z zapisanym w kalendarzu rozkładem zajęć i nie ma mowy, żeby coś przedłużyć, bo wtedy wypływa potrzeba pośpiechu. Spieszyć się trzeba do pożaru i ratowania życia. Innym przypadków sobie nie potrafię wyobrazić.
    Wracając do europejskości trzeba koniecznie powiedzieć, że ona ta europejskość nie jest warunkiem koniecznym do umiarkowania w nadawaniu sobie przywilejów. Coś takiego wypływa według mnie z wychowania, uformowania charakteru każdego człowieka. Co by się stało, gdyby premier z Warszawy do Krakowa przejechała się pociągiem? Do Oświęcimia nie każę jej jechać autobusem, choć mnie korci, żeby sobie wyrobiła pogląd na to jak funkcjonuje publiczny transport. Ochroniarze jak najbardziej do dyspozycji.

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. Jeden z nich zeznał, że oglądał mecz w mieszkaniu położonym ok. 200 metrów od miejsca wypadku i widział sygnały świetlne, ale nie słyszał dźwiękowych. Kolejna osoba natomiast wyjaśniła, że pracowała na zapleczu i również nie słyszała sygnałów

  6. Ze wszystkich pomysłów przedstawionych przez internautów, jeden wydaje się rozwiązywać wszystkie problemy. Trzeba wyłączać drogi publiczne na czas przejazdu nowych właścicieli Polski. Po piątkowym „fariancie” , kiedy dygnitarze wyrośli z ludu pracującego miast i wsi, zainstalują się w tych ekskluzywnych brykach razem z osobistymi kierowcami, powinno się zamknąć drogi publiczne na kilka godzin.
    Naród w pocie czoła pracuje, aby im kupować limuzyny i samoloty do przewożenia ich bezcennych dup z miejsca na miejsce i nie można dopuścić aby powstawały okazje do nowych miesięcznic i kolejnych pomników, a prognozę przyrostu PKB będzie trzeba korygować na minus, po każdej wycieczce dygnitarzy do domu na weekend.

  7. Ale ilu celebrytów przechwala się publicznie, że jak jadą za szybko, to dadzą autograf i po sprawie. Pomińmy litościwie nazwiska. I co? Czy Komenda Główna Policji wydała nakaz, aby od celebrytów egzekwować mandaty? A politycy powinni odpowiadać finansowo za każde zniszczone auto – swoje i cudze. I może te rajdy by się skończyły.

  8. „…nawet osłabienie mitu smoleńskiego.”

    To be precise, Wielkiego Klamstwa Smolemskiego (WKS). To jest nie do pomyslenia zeby w prawie 40 milionowym kraju z WKS zrobiono swieto narodowe. A naczelnik panstwa co miesiac „plul w twarz” ludziom klamiac i klamal o „dochodzeniu do prawdy”, dobrze mu znanej.

  9. Dobrze napisane i wytlumaczone ale nie do konca.

    Trzeba tez wytlumaczyc sobie dlaczego Passent publicznie wyglasza swoje opinie.

    Slawomirski

  10. BOR – wypadki drogowe RZĄDOWE https://youtu.be/VSByrZ5Rlo0

  11. Aby wzmocnić miesięcznicę smoleńską można ją rozszerzyć o miesięcznicę oświęcimską. „Nieźle” brzmi i data się zgadza.

  12. „Pani premier wracała po pracy do domu…, a nie spieszyła się na szczyt NATO. ”
    Tu będę bronił pani premier. Nie wiem czy jest pan żonaty czy w innym nieformalnym związku? Jeśli tak to proszę wyjechać z domu na ok. dwa tygodnie do Oświęcimia, żeby trasa się mniej więcej zgadzała, a następnie proszę zmierzyć czas w jakim Pan pokona trasę z Oświęcimia do Warszawy i ile razy złamie przepisy drogowe, aby jak najszybciej spotkać się z ukochaną osobą. 🙂

  13. Mam pytanie z gatunku retorycznych – Czy tym ludziom nie jest wstyd tak sie zachowywac i tak klamac ? JB.

  14. „Gdzieś tuż za rogiem czeka mocny przekaz o arogancji władzy”

    Czai się, ale co z tego? W sondażach poparcie dla PiS-u ani drgnie. A ostatnio nawet nieco wzrosło. Mam wrażenie, że nawet Kurski tego się nie spodziewał, jak wiele „ciemny lud” jest w stanie kupić. I skoro tyle kompromitujących działań rządu nie było w stanie tego zmienić, to obawiam się, że rzeczywiście ludzie obudzą się dopiero wtedy, kiedy to całe pińcet wystarczy najwyżej na rolkę najlichszego papieru toaletowego.

  15. Mnie ogólne narzekania na władzę jakoś nie podniecają. Dwie sprawy uważam za ważniejsze:
    1. Fakt, że w wątpliwej sytuacji to państwo używa całej swojej brutalnej siły z policją, prokuraturą i mediami przeciw pojedynczemu obywatelowi, którego próbuje zmusić do przyznania się do winy. Niepasujące zeznania świadków są publicznie ośmieszane a zainteresowani w
    odsuwaniu winy od siebie uczestnicy BOR bronieni. Państwo wykorzystuje swoje możliwości, choćby dostęp do kamer monitoringu, nieosiągalne dla obywatela nie po to, żeby szukać prawdy tylko żeby zwalić winę na niego.
    Cała machina propagandowa państwa i partii przeciw pojedynczemu człowiekowi. I to prowadzi do punktu 2:
    2. Wydawało się, że w tej klarownej sytuacji opozycja ma wielką szansę pojechania po rządzie. I co? Kilka głupawych wpisów Twittera i standardowy jammer czyli użalanie nad sobą i niszczeniem demokracji. Po dwóch dniach szczekaczki PiS doszły już metodą wzajemnego podniecania do wniosku, że za PO było jeszcze gorzej. A właściwie to winna jest ta straszliwa opozycja bo krytykuje.
    Aż się niedobrze robi, kiedy się słucha obu stron. Bezczelną i arogancką pogardę PiS mogę wytrzymać 7-8 sekund a nad PO chce mi się od razu płakać.
    Stąd apel: Opozycjo, czy nie macie zdolnych ludzi, żeby was przygotowali do publicznych występów? Czy nie potraficie stworzyć koncepcji zachowania w takich sytuacjach? Jesteście porażająco nudni.

  16. Zawierzenie Polski Matce Boskiej i Jej Synowi ,zaczyna budzić poważne wątpliwości.Bo jak nie odczytywać te wypadki ,ostrzeżeniem -nie idźcie tą drogą?Nie przekraczajcie linii przyzwoitości i rozumu.Nie łamcie prawa i ludzi.Wydrukujcie postanowienia TK i przyjmijcie przysięgę od sędziów Trybunału.Nie kierujcie dobrej zmiany ,na nocną parszywą!!!!!

  17. @woytek:
    Poprowadzić trzecią linię metra do Brzeszcza. Skoro i tak powiększają Warszawę…

    @głos ludu:
    Znam jedno nazwisko celebryty, który się pochwalił znacząco przekroczoną prędkością i załatwieniem sprawy autografem. I pamiętam reakcję (swoją drogą budzącą moją dwuznaczną reakcję*) ministra, który skrytykował policjantów i zapowiedział nałożenie mandatu.

    *) Bo:
    — tak, celebryta powinien dostać mandat;
    — nie, osobista, publiczna reakcja ministra to za wysoko (zwłaszcza, że zabrakło jej w przypadku swoich…).

  18. Ludzie! Przestańcie porównywać Polaków do innych nacji! My są jedyni. Bogobojni, pod opieką królów niebieskich. Już maluchów uczy wierszyk: „Na bok śledzie!
    Bo król/premier/jedzie!”
    Jej i smoleńskiego ludu pech w tym, że przeżyła, więc chociaż ustawowy ponad 7 dniowy pobyt w szpitalu osoby z drobnymi urazami. W Japonii z nadzwyczajnych sobie nadanych praw na ulicach miast korzystała yacuza /tamtejsza mafia/.W Polsce rządówki- ale to przypadkowe/?/ skojarzenie…

  19. Aż strach pomyśleć, co by się stało, gdyby ta limuzyna walnęła w drzewo z naprawdę dużą prędkością. Mielibyśmy kolejne zamachowe piekło jak to z 2010 r.

  20. Zastanawiam się, czy nasz prezydent jest dostatecznie chroniony na narciarskich stokach…
    Czy zjeżdża w kolumnie?
    Czy ochroniarze używają sygnałów świetlnych i akustycznych?
    Czy zwykli narciarze korzystając z tych samych tras zjazdowych mają świadomość zagrożenia w przypadku wypadku?
    Los bywa ślepy i złośliwy.

  21. Czy nie taniej i bezpieczniej dla tych „vip-ów” byłoby zamówić losowo taksówkę. ?

  22. @Pan Wojtek

    Niestety masz rację Panie Wojtku kochany i nie chodzi o to, że „ciemny lud” to kupił, bo oni i tak niczego nie czytają ani niczego nie rozumieją. W TVPiS mogą mówić, że Ziemia jest płaska i to nie zrobi na nich żadnego wrażenia i nie dlatego, że to przyjmą za prawdę. Oni tego prostego przekazu nie są w stanie zrozumieć i ani w swoich zwojach mózgowych obrobić.

css.php