Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2

28.11.2016
poniedziałek

Zdrada klerka Glińskiego

28 listopada 2016, poniedziałek,

Coraz pilniejsze, zwłaszcza z punktu widzenia PiS, wydaje się sklonowanie Marka Suskiego.

Bo – mogłoby pomyśleć kierownictwo – z inteligentami w naszej partii trochę jak u Gogola. Jeden tylko jest porządny: Gliński; ale i ten, prawdę mówiąc, świnia.

Tyle się w niego zainwestowało, sam prezes wychwalał i najwyższe urzędy obiecywał, do godności wicepremiera wyniósł – a ten idzie do „Wiadomości” i gada, że telewizja publiczna to kompromitacja, propaganda i dom wariatów.

Krótko mówiąc – zdrada klerka.

Nie lubię porównań naszych czasów z PRL, czuję lekki wstręt do wszelkich analogii, trudno mi jednak nie pomyśleć o prof. Glińskim jak o rewizjoniście; dawno temu inteligenci też zaczynali od punktowej krytyki władzy, by potem władzę tę fundamentalnie odrzucić.

Można oczywiście – małostkowo – zarzucać Glińskiemu, że z całego rozległego przecież bagna „Wiadomości” dostrzegł jedną kałużę, i to tylko dlatego, że to w nią akurat wdepnął; ale można też mieć nadzieję, że z czasem zobaczy otoczenie w całej okazałości. Że w „domu wariatów” – by trzymać się metafory Glińskiego – jest wiele pokojów, nie tylko ten jeden, w którym pacjentom serwuje się końską dawkę topornych materiałów o organizacjach pozarządowych.

Proces myślowy profesora może zresztą przyspieszyć, zwłaszcza jeśli zostanie dodatkowo przeczołgany przez kolegów z partii i życzliwych jej mediów.

Bo jak inteligent zaczyna wątpić, to przestaje być „swój”, a jak przestaje być „swój”, to zaczyna wątpić jeszcze bardziej, aż staje się pełną gębą dysydentem.

Dlatego, jak mniemam, należy konsekwentnie stawiać na innowacyjność i badania naukowe. Jeden organicznie niezdolny do wątpliwości Suski to stanowczo za mało.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 9

Dodaj komentarz »
  1. Panie Szacki, to pańskie zdanie szczególnie mi się spodobało: „Pisiak Gliński tyle się naharował, a tu takie reżimowe „Wiadomości” śmieją pytać”. No, panie Szacki, pan by nie zapytał o nepotyzm i publiczne pieniądze przekazywane rodzinom polityków? Przecież by pan zapytał nie tylko pisiaka, ale i każdego polityka.

  2. Boże chroń pana Piotra Glińskiego!!!.

  3. Osobiście uważam, że czynienie analogii do PRL-u jest całkowicie uprawnione. Oczywiście analogia generalna typu III RP = PRL jest absurdalna. III RP nie jest system wasalno-totalitarnym a zmiany w gospodarce czy nawet w samorządności terytorialnej są zasadnicze. Ale gdy się przyjrzeć niektórym obszarom instytucji państwa, zwłaszcza na szczeblu centralnym, to analogie są uderzające a zmiany są raczej kosmetyczne i pozorne. Weźmy wybiórcze przykłady:

    a) W stalinizmie zaprojektowana jako zbrojne ramię partii i państwa prokuratura w zasadzie nie zmieniła zupełnie swojej mentalności i struktury, i na pstryknięcie palcem może powrócić i powraca do swoich służalczych wobec partii i państwa funkcji.

    b) Media publiczne, które mimo kilku prób nigdy nie stały się publiczne a są nadal instrumentem partyjnej propagandy i łupem politycznym. Usłużne i skorumpowane na pstryknięcie palcem zamieniają się w oczywistą tubę propagandową działającą w stylu bolszewickich i nazistowskich gadzinówek. Dziś wystarczy włączyć Wiadomości by to naocznie sprawdzić.

    c) Centralizm demokratyczny, czytaj partie przewodnią siłą narodu, czytaj partie stoją całkowicie ponad prawem dzierżąc nieuprawniony monopol na władzę. Kopia 1:1 z PRL-u nawet gdy kosmetycznie zwiększono ilość opcji. Ja jako bezpartyjny nie mam ani grama więcej możliwości niż w PRL, by decydować kto do Sejmu kandyduje i kto będzie wybierany do Sejmu. Moje bierne i czynne prawo wyborcze jest zero warte jak w PRL-u. W konsekwencji władze państwa są dla mnie równie obce i bezprawne jak w PRL-u.

    d) Na ostatek wspomnę o aktualnej sprawie, czyli o szkole. Wprawdzie szkolnictwo zostało formalnie usamorządowione, ale państwo i partie nie zrezygnowały z traktowania szkoły jako narzędzia indoktrynacji i tresury, a dotyczy to zarówno tych z prawa i z lewa. Pokazowym tego przykładem jest aktualna deforma sytemu oświaty nie licząca się w ogóle ze zdrowym rozsądkiem nie mówiąc już o dzieciach, czy samorządach.

    To tylko wybrane przykłady z wielu, ale to one właśnie sprawiają, że dominuje atmosfera jak w PRL-u, że państwo jest ze społeczeństwa zupełnie wyobcowane i że tak łatwo udają się procesy rekomunizacji, której jesteśmy ostatnio świadkami. Nie trzeba praktycznie nic zmieniać. Wystarczy zrzucić zasłonę pozorów i fiku-miku już jesteśmy z powrotem w PRL-u. Większość centralnych instytucji nie zmieniła się od PRL-u.

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. Inteligent?
    Mam mocne wątpliwości w odniesieniu do p. Glińskiego.
    Już wielokrotnie pisałem komentarzach, iż na pozycję i uznanie, nie tylko w nauce, trzeba pracować latami. Stracić wszystko, można w bardzo krótkim czasie. Pan Gliński jest, w mojej opinii, jednym z dobrych przykładów.

  6. Przeciez pan Gliński spienił się tylko dlatego, ze zaczepiono jego zone…

  7. Klonowanie suskich, że pozostanę przy tej peerelowskiej retoryce, to nie jest odległy czas.
    Ponoć tylko wtajemniczeni wiedzą, że robota trwa i jakaś tam czarna liczba, mniej lub bardziej udanych, prototypów zobaczyła już ziemskie światło.
    Klonowanie ludzi i ich genetyczne modyfikacje GMO to dopiero będzie jazda.
    Przy nich nieskalane poczęcie, in vitro, aborcje… to mały pikuś.
    Jakież niebywałe w dziejach Ziemi przyspieszenie ewolucji, jakaż zmina dotychczasowych paradygmatów postaw i zachowań, organizmów, absolutny początek i nowe rozdanie.
    Taśmy produkcyjne wzorcowych społeczeństw klasowych i nowa era.
    Nikt nie będzie zawracał sobie gitary suskimi, masłoniami, szydłami…

  8. Kalina
    28 listopada o godz. 17:39 3243

    Otóż to! Obrażona święta krowa. Ci z TVP reżimowej powinni wcześniej jak z TVN powiedzieć, jakie zadadzą pytania.

  9. Kalina
    28 listopada o godz. 17:39 3243
    Otóż to.
    A nawet nie zaczepiono żony, Gliński pomyślał, że to zaczepka i to dla niego jest bagno, to uraża jego uczucia.
    Jak się topi w tym bagnie innych, to nabiera wody w usta.
    Taka pisowska mentalność.

  10. Jak Kali ukraść… itd… Gdyby nie żona premiera technicznego przypadkiem (?), a może nie, umoczona w sprawę, nigdy pan wicepremier nie wzniósłby się na taki poziom refleksji. Poczekajmy, jak ta choroba się rozwinie…

css.php