Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2

16.11.2016
środa

Red. Karnowski cudze gani, swego nie zna

16 listopada 2016, środa,

Do napisania tej notki zainspirowały mnie słowa publicysty tygodnika „wSieci” Michała Karnowskiego:

„Polacy byli oszukiwani, bo media, które były finansowane przez władzę nie były w stanie dać prawdziwego obrazu rzeczywistości”.

Wypowiedź ta padła w „Wiadomościach” w materiale demaskującym przykry fakt, że samorządy nieopanowane jeszcze przez PiS zamieszczają reklamy w „Gazecie Wyborczej”.

Brawura, z którą Karnowski strzelił tego samobója zadziwia. Zajrzyjmy do trzech wydań „wSieci” z tej jesieni.

W nr. 40 (3-9 października) mamy reklamę PGNiG oraz dwustronicową promocję Orlenu nieoznaczoną zresztą jako reklama. Dalej, również bez oznaczenia „reklama” czy „promocja” jest stronica finansowana m.in. przez ministerstwo rozwoju o funduszach europejskich. Potem – strona promująca konferencję Cybersec organizowanej w dużej mierze za pieniądze spółek skarbu państwa pod patronatem dziesięciu jeśli dobrze liczę ministerstw. I jeszcze dwie strony o tej konferencji powstałe „przy współpracy z EXATEL SA”; EXATEL SA należy w całości do PGE, czyli spółki skarbu państwa.

Dalej rodzynek, czyli reklama oznaczona jako reklama – Enea (kontrolowana przez skarb państwa). I jeszcze mała promocja Orlenu. I jeszcze ministerstwo rozwoju na połowie strony zaprasza na konferencję.

Nr 45 (7-13 listopada) przynosi reklamy PZU, Kongresu 590 (partnerzy strategiczni – Orlen, PKO BP i PZU) oraz TVP. Dalej znów promocja funduszy europejskich. I śpiewnik pieśni patriotycznych, wspierany przez Pocztę Polską i KGHM. I jeszcze jedna promocja Kongresu 590.

Nr 46 (14-20 listopada). Starzy znajomi: Kongres 590. PZU. TVP. Ministerstwo Rozwoju. Jeszcze raz Kongres 590. Totalizator Sportowy. Giełda Papierów Wartościowych. Polska Spółka Gazownictwa. Polska Spółka Gazownictwa po raz drugi. Grupa Azoty. PKO Bank Polski. Poczta Polska. PKP. Orlen.

Wychodzi na to, że cytowana na początku wypowiedź Karnowskiego wzięła się z całkiem bogatych doświadczeń własnych.

PS. I jeszcze pytanie – retoryczne oczywiście – do red. Karnowskiego. Czy istnieje związek, a jeśli tak, to jaki, między faktem, że w numerze „wSieci” z początku listopada jest duży artykuł chwalący Orange wraz z ramką z obszernym cytatem z jednego dyrektorów Orange a tym, że firma ta w połowie października była partnerem strategicznym gali Kompasy, organizowanej przez „Gazetę Bankową” (miesięcznik wydawany przez tę samą spółkę co „wSieci”)? Dodajmy, że innymi partnerami gali były tak odległe od skarbu państwa podmioty jak Orlen i KGHM.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 10

Dodaj komentarz »
  1. Kupując czy nawet czytając te gadzinówki wspiera Pan ten cały szwindel.

    Swoją drogą taka medialno-partyjna korupcja to w Polsce chyba normalka. Było kiedyś i jest dzisiaj. Tylko pijawki się zmieniły.

    Co Pan powie na pomysł ustawowego zakazu wszelkich reklam i quasi reklam w mediach prywatnych finansowanych przez przedsiębiorstwa choćby w jednym procencie z kasy państwowej? Pewne obwieszczenia, jak np. obwieszczenia wyborcze czy o przetargach media prywatne musiałyby w jakimś rozsądnym zakresie umieszczać nieodpłatnie. W ramach obowiązków publicznych mediów.

    Tylko ostry rozdział i zakazy zamknęłyby ten wysoce korupcyjny proceder na linii mediów i władzy.

  2. Nad Wisdla Wielki Kapital to Skarb Panstwa. I kazdy, kto dorwal sie po 1989 r. do Cyca Wladzy ssal od rana do wieczora.

    Jak nie Michnik, to Karnowscy. O co Panu chodxzi, Redaktorze?

  3. Karnowski, tak już ma odkąd go zn Można by mu zacytować coś o belce w oku.

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. Redaktor Karnowski należy do lepszego sortu, czyli Polskich Panów albo Właścicieli Polski. Jemu więc reklamy się należą. Ani Polityka, ani GW nigdy (również za rządów PO czy SLD) nie miały takiego statusu. Słusznie więc redaktor Karnowski czyni im zarzuty. W Polsce tylko Prawdziwi Polacy (wymiennie: lepszy sort, namaszczeni przez PiS, itp.) mają prawo cokolwiek posiadać. Słowa redaktora Karnowskiego należy więc rozumieć w kontekście likwidacji wszystkich nie-polskich tytułów, co już było zapowiadane. Nad czym też trwają intensywne prace.

  6. To nie samobój.A cyniczna gra w ogłupianie głupiego ludu.Reżimowa ,Były łże elity ,szmatława ,wie co robi .Żadne protesty nie -pomogą.I dwie kaczki upieczone.CZyste ręce gibelsiaków i wolne media pobrudzone.Były łże elity ,teraz nocna zmiana.

  7. Czy ktoś te reklamy czyta? Bo ja nigdy.

  8. Karnowski to główny kapo PiSwskiego reżimu. Razem z reszta niepokornych dziennikarzy zaserwuje nam cenzurę gorsza niż za komuny!

  9. @mopus11, 17 listopada o godz. 15:19
    Tu nie chodzi o to, kto czyta reklamy, tylko o pieniądze za ich umieszczenie. Na pewno w Gazecie Wyborczej przeczytałoby więcej osób niż w Gazecie Polskiej (sporawa nakładu i liczby czytelników).

  10. snakeinweb
    16 listopada o godz. 20:42

    Bez przesady, wystarczy większa transparentność. W Austrii wszystkie państwowe agendy, od spółek z udziałem państwa po ministerstwa muszą zameldować na koniec roku jakie konkretne sumy przeznaczone zostały na bezpośrednią reklamę oraz artykuły sponsorowane. Wykaz jest powszechnie dostępny w sieci.

  11. Przypomnijcie sobie boje o tzw. Ustawę Medialną przygotowywaną przez SLD. Główny bój właśnie rozegrał się o podział „tortu” reklamowego. Pani Jakubowska mogłaby objaśnić jego schemat, choćby w formie wspominkowej. Wyborcza wtedy postawiła na szali autorytet Michnika, w dbałości o amerykańskich emerytów (nie pytana Rapaczyński przed sejmową komisją), rozpętując tzw. aferę Rywina. Ustawa medialna upadła, przy tym Rząd Millera zatłuczony gazetą. Uregulowany wówczas rynek reklam zapobiegłby dywagacjom o wSieci i wynurzeniom tzw. niepokornych dziennikarzy z Karnowskimi na czele.
    I tak zawieszony, reklamowy topór, od afery Rywina do ostatnich wyborów, rąbnął bo musiał, a że po kasie z państwowych spółek… Michnik Rywina utopił za pieniądze wirtualne, Kaczyński utopi Michnika rzeczywistymi. Kto mieczem wojuje – chciałoby się powiedzieć. Biedni emeryci, ci z USA. Wyborczej jakoś mi nie żal.

css.php