Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2

1.04.2015
środa

W sprawie szczujni

1 kwietnia 2015, środa,

Za sprawą wywiadu w „Gazecie Wyborczej” z prof. Ireneuszem Krzemińskim wracam do sprawy tak starej, że mało kto już o niej pamięta, więc zacznę od początku.

Jakiś czas temu „Newsweek” w tekście sylwetkowym o Andrzeju Dudzie napisał, że kandydat PiS karierę zaczynał w UW: „Dlaczego akurat Unia Wolności? Czyżby wpływ na ówczesne wybory Andrzeja Dudy miał jego teść, znany poeta prof. Julian Kornhauser? W 1994 r. Duda ożenił się z jego córką Agatą. Julian Kornhauser, z pochodzenia Żyd, w jednym z wierszy rozliczał się z Polakami biorącymi udział w pogromie kieleckim, za co przez prawicowców został okrzyknięty polakożercą”.

Nic na to nie poradzę, ale dla mnie ten fragment brzmi paskudnie; po wyrzuceniu waty słownej mamy bowiem komunikat „młody Duda wstąpił do UW, bo miał teścia Żyda”.

Tekst „Newsweeka” oburzył wiele osób, nie tylko wyborców Dudy. Naczelny tygodnika Tomasz Lis poświęcił tym reakcjom zabawny – nadęcie się jest zawsze zabawne – wstępniak „Szczujnia walczy z antysemityzmem”. Przedstawił w nim siebie jako ofiarę antysemitów: „Przykro jest filosemicie, gdy stawiają mu zarzut antysemityzmu. Szczególnie przykro, gdy stawiają mu go antysemici, sojusznicy antysemitów albo ludzie, którym antysemityzm generalnie nie przeszkadza”.

„PiS-owscy propagandyści zaczęli na nas nalot dywanowy” – pisał Lis, a dalej „prawicowcy dostali prawdziwego amoku”.

Bardzo to wygodny zabieg polemiczny, walczyć z wpolityce.pl to nawet Lis umie; patosem operuje nie gorzej niż bracia Karnowscy. Rzecz w tym, że tekst o Dudzie nie podobał się nie tylko braciom Karnowskim. Prof. Ireneusz Krzemiński tak powiada w dzisiejszej „Gazecie Wyborczej”:

„Bardzo mi się nie podobał ten tekst. To jakby tekst służebny wobec ideologii narodowców. Właściwie wywołujący coś bardzo niepokojącego, bo przypominający najgorsze wzorce straszenia Żydem. Jego celem było obrzydzenie Dudy w pewnych kręgach. Z tego nie sposób się wytłumaczyć”.

Red. Lis prof. Krzemińskiego, socjologa badającego polski antysemityzm, do prawicowej szczujni pewnie nie zaliczy; stawiam, że zastosuje inny wygodny zabieg polemiczny – milczenie.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 8

Dodaj komentarz »
  1. Lis postąpił ohydnie, zrównał się z pisowcem Kurskim, którego ganił za dziadka z Wermachtu. Dobrze natomiast, że nie lustrował do piątego czy szóstego pokolenia…

  2. Och, pan Lis uważa, że świństwa robią inni, on z tych tzw, dobrych dziennikarzy, a jest jednym z paskudniejszych, którego programu sprawiły , że rozmowy polityków różniących się zostaje sprowadzone do nawalanki. Pomijam, że wiadomo, po czyjej wiernie stronie stoi.

    I zgadzam się z tym, co powiedział prof. Krzemiński:
    „„Bardzo mi się nie podobał ten tekst. To jakby tekst służebny wobec ideologii narodowców. Właściwie wywołujący coś bardzo niepokojącego, bo przypominający najgorsze wzorce straszenia Żydem. Jego celem było obrzydzenie Dudy w pewnych kręgach. Z tego nie sposób się wytłumaczyć”.

  3. Panie Wojtku – zgadzam się i popieram (nie w krytycznej ocenie osoby red. Lisa, ale tego fragmentu artykułu „Newsweeka”).

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. Cóż to panie Szacki czyżby zdecydował sie pan przyjąć postawę ten Lis to jest taki wybryk. Dopiero gdy inni potępili Lisa to dopiero połytruk Szacki zdecydował się zakwiczeć jak zarzynany za przeproszeniem prosiak. Artykuł pojawił się na początku marca a Szacki co zdecydował się dopiero potępić 1 kwietnia, gdy sprawa sie przedawniła. No ale przecież jakże łatwo połytruk Szacki zdobędzie sławę tolerancyjnego jasno stawiającego sprawę moralisy, który ośmielił się gdy sprawa śmierdziała za przeproszeniem potępić odwoływanie sie do pochodzenia żydowskiego.

    Panie Szacki panu się należy krzyż virtuti militari w końcu trzeba nie mało odwagi, żeby odważyć się na coś takiego. Szczególnie, gdy inni się wypowiedzieli.

  6. Lata temu brytyjski minister spraw zagranicznych w rzadzie M.Thatcher, Malcolm Ryfkind podczas oficjalnej wizyty w Niemczech wyglosil przemowienie o Martinie Lutrze, akurat byla jakas bardzo wazna okragla rocznica. Nazajutrz w jednej z gazet ukazalo sie sprawozdanie mlodej dziennikarki, ktorej bardzo przemowienie sie spodobalo i napisala cos w duchu: No patrzcie panstwo, nawet Ryfkind, chciaz Zyd, naszego Lutra bardzo sobie ceni. Chodzilo jej zapewne o to, jak sie domyslam, ze M.Luter byl zajadlym antysemita, a mimo to Ryfkind zlozyl mu hold. Taka miala byc wymowa.
    Awantura w Wlk. Brytanii byla potezna. W Parlamencie, w mediach i na spotkaniach towarzyskich mowiono o tym z oburzeniem. Odnosilem wrazenie, ze ludzie byli szczerze zgorszeni: Do Niemiec pojechal nie Zyd Ryfkind, tylko minister spraw zagranicznych Ryfkind. Gazeta przeprosila bez zadnych ale i przyznala racje, ze inkryminowane zdanie bylo oglednie nowiac niefortunne.
    I podonie powinien byl postapic redaktor Lis. Nie tlumaczyc sie, ze jest „filosemita” (please!), tylko przeprosic. Julian Kornhauser jest polskim poeta, tak jak byl nim Tuwin, Lesmian czy ktokolwiek inny.
    Jego etniczne pochodzenie nie ma tu najmniejszego znaczenia, choc zapewne dla samego pana Kornhausera jako ojca i syna, jest to wazny element tozsamosci. Albo i nie jest. POdkreslenie jego zydowskosci w teksie dotyczaym ziecia, meza jego corki, bylo czyms wyjatkowo paskudnym. Mischivous.

  7. Lis nie jest antysemitą. To po pierwsze. Zgadzam się z prof. Krzemińskim że „jego celem było obrzydzenie Dudy w pewnych kręgach.” Ale przecież to nie problem Lisa że w pewnych kręgach słowo Żyd budzi obrzydzenie tylko to jest problem „tych” kręgów. Lis posłużył się prowokacją, bardzo skuteczną, jak widać. A obłuda jego krytyków jest zabawna. Lis ma się wstydzić czy ci co reagują wścieklicą na słowo Żyd?

  8. „zgadzam się i popieram (nie w krytycznej ocenie osoby red. Lisa, ale tego fragmentu artykułu “Newsweeka”).”

    Och, jak nic trzeba teraz powiedzieć panie Danielu, że to tylko taki wypadek, czepianie się pochodzenia, a pan Lis to takie chodzące dobro 😀

  9. Jak pisiacze atakują Michnika ,że żyd to cacy.A jak ujawnia się ,że teść podnóżka prezia pisiaczy to też żyd to hura na ujawniajacego.A ZIbry ,Kepy i cala zgraja pisiaczy nie robi nic innego tylko ujawnia.Łaża jak wszy ,nawet w lesie i polują na prezydenta ,bo ten podobno tezż poluje.

css.php