Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2

27.01.2014
poniedziałek

Notka wyjaśniająca

27 stycznia 2014, poniedziałek,

To notka niszowa, skierowana do czytelników notki poprzedniej, którzy nie tylko ją przeczytali, ale i krytycznie skomentowali. Większość głosów krytycznych jest w podobnym tonie – że pani wicepremier Bieńkowska miała rację, a ja się czepiam. Potrzebne jest zatem krótkie wyjaśnienie.

Doszło tu do pewnego nieporozumienia; chęć obrony pani wicepremier okazała się na tyle przemożona, że niektórym komentatorom przysłoniła rzeczywistą treść mojego wpisu. Notka była o ewidentnym błędzie wizerunkowym Bieńkowskiej, a nie o tym, czy pociągi miały prawo się spóźnić, nie o tym, jaki mamy klimat i nie o tym, jaka daleko powinna sięgać odpowiedzialność polityczna ministra.

Media są takie jakie są, polityk powinien zdawać sobie z tego sprawę i przewidywać konsekwencje swoich wypowiedzi. Bieńkowska nie przewidziała. W rezultacie znalazła się na okładkach dwóch tabloidów i musiał za nią przepraszać Donald Tusk. Jeśli to nie jest wpadką, to co nią jest?

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 12

Dodaj komentarz »
  1. Czytelnicy się wyrobią z czasem.

  2. Wolałbym nie mieć do czynienia z tzw. wpadkami tutaj w Polityce.
    Od wpadek to roi się na portalach typu onet. Typowa wpadka to: za dużo pokazała, spadły jej majtki, czy znany aktor popuścił w spodnie.
    Myślę, ze lepiej wpadki zostawić im.

  3. I jeszcze jedno; Tak pisze Lis o sprawie:”Tomasz Lis o tym, jak „obora” zareagowała na słowa minister Bieńkowskiej”.
    Chyba się Pan załapał.

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. Na tym właśnie polega nagonka na Bieńkowską. Ponieważ nie da się jej przypisać winy za opóźnienie pociągów bo przyczyną był marznący deszcz to przynajmniej oskarżmy o „ewidentne błędy wizerunkowe”. Albo, jak w Polsacie, na stwierdzenie że Bieńkowska niczego złego nie zrobiła pani redaktor rezolutnie zapytała „to za co przepraszał premier Tusk”? Obawiam się że gdyby Bieńkowska przeprosiła to te przeprosiny byłyby głównym dowodem jej winy. Oczywiście w tej nagonce nikt już nie wspomina o marznącym deszczu natomiast wytyka się inne „winy”. A to że nielojalna wobec Tuska, a to że popełniła błąd obejmując „za dużo” obowiązków, a to że brak jej powagi – to pani Michalik z Superstacji, itd itp. Ta żenująca nagonka potwierdza jedno – jak chcesz obić psa, kij zawsze się znajdzie.

  6. Zupełnie niepotrzebna notka Gospodarza. Bieńkowska zaliczyła wtopę i kropka. Jej odzywka u Durczoka była bezczelna, arogancka, a z politycznego punktu widzenia co najmniej nieostrożna. Jestem pewien, że Platforma za to zapłaci.
    Pani minister nie jest odpowiedzialna za zimę, ale jest odpowiedzialna za Polskie Koleje Państwowe i panujący tam burdel. Jeśli pociąg zamarzł, to należało ewakuować pasażerów. Zamiast tego dostaliśmy głupkowatą wypowiedź minstry. Róbcie tak dalej panowie i panie, wybory tuż tuż.

  7. A wie Pan, że ja wolę panią minister, co mówi szczerze, a nie bawi się w wizerunkowe sztuczki jak panowie Hofman, czy Kurski.
    Kobieta jest uczciwa, a to wyjątkowe i unikalne zjawisko w naszej polityce.

    Pasażerów PKP spotkała wyjątkowo niemiła sytuacja, ale może nie demonizujmy – zimą może się to po prostu zdarzyć. Jeszcze chwila, to ktoś zapragnie rządowych przeprosin za przemoczone buty po deszczu, bo studzienki nie nadążają zbierać nawalnego deszczu.

    Zaś pan Tusk niepotrzebnie otwierał buzię i to on odpowiada pośrednio za histerię wywołaną przez opozycję.

  8. Panie redaktorze wcale nie chodzi o chęć obrony Pani minister , ale o prosty fakt, że żadnej wpadki nie było. Wpadkę to zaliczyli dziennikarze i niestety Pan do nich dołączył. W rezultacie nikt już nie wspominał co spowodowało te opóźnienia i nie próbował analizować czy dało się ich uniknąć , bądź złagodzić skutki wynikłe z oblodzenia sieci trakcyjnej , a rozpoczęła się nagonka na P. Bieńkowską że „niepolitycznie się wypowiedziała” . Nie dajmy się zwariować , minister nie jest od polityki tylko od zarządzania obszarem mu powierzonym, jeśli nie widać błędu w działaniu nie wolno krytykować.

  9. @Alla
    Ależ co w tej wypowiedzi było „uczciwego”? Że jest zima w Polsce? Ta wypowiedź była nieodpowiedzialna i po prostu głupkowata. Bieńkowska jest w jednym „unikalna”, w próbie unikania odpowiedzialności, do tej pory tylko politycznej, a teraz również zarządczej. Nie wymagam od pani minister „przeprosin”, tylko właściwego nadzoru nad podległymi jej spółkami. Za to bierze pieniądze.
    @maciek.g
    „Minister nie jest od polityki” – doprawdy? Za chwilę się dowiemy, że premier też „nie jest od polityki”, tylko jest jakimś super menedżerem firmy Polska Sp. z o.o. Ludzie, opanujcie się i zacznijcie czegoś wymagać od tej bandy, której płacicie pensje.

  10. @ maciek.g 27 stycznia o godz. 17:08

    możliwe, ze Ty i premier Bieńkowska z aktywem PO musicie nam głupim przypominać, ze jest zima.
    Chodzi o to, ze od lat są olbrzymie przekręty na kolei, gdzie miliardy wyrzuca się w błoto.
    Gdyby tylko 10-30% tej kasy przeznaczyć na obsługę pasażerów, to premier Bieńkowska nie musiałaby głupio gadać.
    Swoja droga w wywiadzie o zimie premier Bieńkowska chwali się swoimi tatuażami, kompletne dno.

  11. Jedynym czasem, w którym okaże się kto miał rację, będzie cały szereg nadchodząctch wyborów. Polaryzacja wśród wyznawców obu grajdołów; pro- i kontra-rządowego jest taka, że ludzie prędzej przyznają się do wysłania córeki i żony na ulicę anięli do tego, że ich polityczny idol popełnił pomyłkę.

    Już nie mówiąc o tym, że większość nie pojmie rozróżnienia, o którym pisze Gospodarz. Doświadczyłem tego na sobie.

  12. Spokojnie, Redaktorze, ma Pan moje poparcie.
    Moim zdaniem, pani minister wypowiedziała się cokolwiek niepolitycznie.

  13. Ja też uważam że ma pan rację. Jako tak wysoko postawiona osoba powinna inaczej dobierać słowa

css.php