Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2

1.01.2014
środa

Wokół Kamienia Pomorskiego

1 stycznia 2014, środa,

Pijany kierowca zabił sześć osób, jedna walczy o życie. Koszmar.

Ale ja nie o wypadku, lecz o reakcjach na niego. Ponieważ nic specjalnego się nie dzieje, TVN24 – akurat tę stację oglądałem – przez kilka godzin nie zajmował się praktycznie niczym innym, jakby wypadek samochodowy był istotnym ogólnopolskim wydarzeniem.

A, jakkolwiek brutalnie to zabrzmi, nie jest. W pożarach w noc sylwestrową zginęło osiem osób, ale tego w telewizji nie ma. Ofiary rozproszone to ofiary mało medialne.

Wypadek w Kamieniu Pomorskim wprawił w niesłychane poruszenie polski Twitter. Posypały się pomysły zaostrzenia prawa – konfiskaty samochodu, dożywotnie więzienie itp. Stawiam, że lada dzień tragedią spróbuje się pożywić któraś z partii, zaczęły się już pewnie gorączkowe analizy, co by tu zaostrzyć i jak by to przedstawić przed kamerami, by żarło. Przy okazji posilą się brukowce.

Ale gdyby prawo pisało się pod dyktando emocji, to w kodeksie byłaby wyłącznie kara śmierci. Obecne przepisy, trzeba to powiedzieć mimo tragedii w Kamieniu Pomorskim, sprawdzają się, czego dowodzą wieloletnie trendy.

W 2002 r. doszło do 7,8 tys wypadków z udziałem pijanych. W 2012 r. takich wypadków było 4,5 tys.

W 2002 r. pijani kierowcy zabili 568 osób, było 6118 rannych. W 2012 r. odpowiednio 306 i 3125.

W tym czasie liczba pojazdów na polskich drogach wzrosła z ok. 15 mln do ponad 24 mln.

Pijani za kierownicą to wciąż plaga; policja w 2012 r. złapała ich kilkadziesiąt tysięcy, można się tylko domyślać, jak wielu udało się uniknąć kontroli. Ale czy jest jakaś kara, która powstrzymałaby ich przed siadaniem za kierownicą? Kogoś, kto jest tak głupi, że prowadzi po alkoholu, nie odstraszy perspektywa więzienia; wyobraźnia i zdolność przewidywania to nie jest mocna strona tych delikwentów. Dożywotnie pozbawianie prawa jazdy? A po co komuś do jazdy prawo jazdy? Jak ktoś potrafi wypić flaszkę wódki i pojechać samochodem po następną, to go brak dokumentu zatrzyma?

W przypadku tego akurat przestępstwa moc odstraszająca kary jest znikoma. Trzeba poprawić kulturę picia i kulturę jazdy. Piłeś? Nie jadę z tobą. Piłaś? To oddaj kluczyki. Takie reakcje mogły komuś uratować życie. I może ratują, bardzo wyraźny spadek liczby wypadków powodowanych przez pijanych kierowców wskazuje, że coś się zmienia na lepsze.

Powie ktoś, że kara ma nie tylko odstraszać, że przestępca musi dostać zapłatę za to co zrobił. To może podnieść granice kary za jazdę po pijanemu i za spowodowanie wypadku po pijanemu? Kierowcy z Kamienia Pomorskiego grozi 12 lat więzienia, chyba że sąd uzna, że spowodował nie wypadek lecz katastrofę – wówczas groziłoby mu 15 lat. Mało? A ile byłoby właściwie? Matka za zabicie dziecka po porodzie może zostać skazana na maksymalnie 5 lat. Za zabójstwo w afekcie grozi od roku do 10 lat więzienia. Za nieumyślne zabicie człowieka można pójść do więzienia najwyżej na 5 lat. Za udział w bójce, w którejś ktoś zginął – do dziesięciu lat.

Na tym tle kara grożąca kierowcy z Kamienia Pomorskiego nie wydaje się rażąco niska. To straszne co zrobił. Ale czy równie straszne jak zaplanowany mord na tle seksualnym czy rabunkowym? Nie wydaje mi się.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 68

Dodaj komentarz »
  1. Kar bym nie zaostrzał, ale dodał na pewno przymusowe leczenie terapeutyczne z alkoholizmu dla osób przyłapanych na jeździe po alkoholu załóżmy drugi raz na przykład

  2. Nie można się dziwić emocjom – biorą się one głównie z tego, że lata mijają, a my, my jako państwo, ciągle – znając nasz społeczny problem alkoholowy – nie możemy sobie z tym poradzić. Ciągle obiecujemy sobie zaostrzenie kar, a potem słyszymy o „zawiasach”. I wszystko jedno już, czy odsiedzi 5 czy 15 lat, bo paragrafy nie licza się z matematyką, byleby odsiedział. Jesteśmy w państwie prawa impotentami prawnymi.

  3. Miałem sposobność poniekąd z powodów osobistych zapoznać się z opinią policji niemieckiej że w trakcie kontroli drogowych udaje się złapać jednego na 800 pijanych kierowców znajdujących się w tym momencie w ruchu drogowym. Nie wiem na ile może to odpowiadać warunkom polskim ale myślę że jazda po pijaku jest sprawą świadomości i poczucia odpowiedzialności za innych. Prewencja i kontrole są bardziej odbierane jako szykany a nie środek zapobiegający tragediom.

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. Szanowny Panie! – to jest informacja ogolnopolska, a i dalej takze /o tragedii w Kamieniu z pijanym kierowca na pierwszym planie/. Dlaczego? Hipokryzja w zyciu publicznym, dzieki mediom oraz politykom, znajduje dla siebie tolerancje i akcepatacje. Jezeli zostal wprowadzony zakaz /calkowity!/ palenia w wielu strefach zycia publicznego – to dlaczego nie dotyczy on picia, kiedy ktokolwiek chce prowadzic pojazd? Kazdy pojazd. Spekulacje oraz „dywagacje” nad liczba promili zakrawaja na ironie oraz kpine ze zdrowego rozsadku i konsekwencji w tworzeniu prawa wlasnie dla przestrzeni zycia publicznego. Bezpiecznej przestrzeni!

  6. Ja bym szedł w rozpowszechnianie dozoru policyjnego.

  7. Zmiana słownictwa.Dzieci zachwycają się powieściami i filmami o piratach.Dlatego odstąpić od używania określenia pirat drogowy.Morderca w samochodzie i już.

  8. Więcej zmiany słownictwa, w samej notce blogowej – nie pijani kierowcy, tylko, co najwyżej – nietrzeźwi. Polska śmieszna granica nietrzeźwości – 0,5 promila powoduje, że większość tych „pijanych” kierowców jest co najwyżej „podchmielona”. Warto o tym pamiętać, bo media z każdego kto przekroczy któryś z ustawowych progów (czy nietrzeźwości czy stanu po spożyciu), obwołują pijanym kierowcą. A wiadomo – pijani kierowcy wiozą śmierć. Ale czy podchmieleni też? Albo całkiem trzeźwi w rozumieniu ludzkim – znaczy z niezaburzoną percepcją i reakcjami, tylko akurat wydmuchujący nieco ponad magiczne 0,5 promila? Nietrzeźwi kierowcy to nie plaga, to zwyczajne zjawisko. Ujawniane tak masowo, bo to dla policji 100% wykrywalne czyny zabronione. Więc warto ich szukać, w przeciwieństwie do złodziei, chociażby – rowerów.

  9. Nareszcie, nareszcie jakiś komentarz zbliżony do normalnego. Nareszcie dziennikarska reakcja bez uniesienia moralnego. Czego już znieść nie mogę to tej taniochy moralnej. Wszędzie tylko niezłomni moraliści od obrzucania innych wyzwiskami (piraci, bandyci, mordercy, byle nie ja), od wprowadzania państwa policyjnego na każdym kroku i od rozbudowywania więzień. I nigdzie ani słowa o rozwiązaniu problemu. Kompletny brak rozróżniania między tymi, którzy przypadkowo i czasem bez wiedzy jadą z 0,21 promila i tymi, którzy jadą siedząc bo nie potrafią ze swoimi 2,1 promila ustać na nogach.
    Rozwiązania mogłyby być represyjne typu odbieranie pojazdu powyżej 1,6 promila (granica powyżej której poznać alkoholika za kierownicą). Tyle, że naruszyłoby to świętsze przecież niż życie ludzkie prawo do własnej świętej krowy na kółkach.
    Albo rozwiązania racjonalne: W Szwecji akcja zero zabitych, we Francji posiadanie alkomatu, w Niemczech odpowiednie kary. Najspokojniejszy byłby obowiązek wprowadzenia alkomatu blokującego rozruch silnika na 15 minut jeśli delikwent ma powyżej 0,4 promila. Tylko kto by się wtedy unosił moralnie w telewizji i w kapciach na kanapie. A to tak przyjemnie być tym sprawiedliwym popierdując w fotel.
    Wszystkiego dobrego w Nowym Roku

  10. Nie rozumiem co stoi na przeszkodzie zeby publikowac dane personalne i zdjecia ludzi zlapanych an jezdzie po pijanemu ? W USA na arrests.org mozna znalezc kazdego kto zostal zatrzymany przez policje, jest napisane za co i za ile wyszedl.
    moze upublicznijmy tez takich ludzi w Polsce ? Wiecej odpowiedzialnosci za czyny ?
    Dlaczego ktos kto zabil 6 osob jest przedstawiany jako „mlody mezczyzna” ?? Tak mozna pisac o domniemanym sprawcy a nie kims ujetym na miejscu wypadku.
    Pozdrawiam

  11. „Kogoś, kto jest tak głupi, że prowadzi po alkoholu, nie odstraszy perspektywa więzienia; (…) Dożywotnie pozbawianie prawa jazdy? A po co komuś do jazdy prawo jazdy? Jak ktoś potrafi wypić flaszkę wódki i pojechać samochodem po następną, to go brak dokumentu zatrzyma?”

    Zatrzyma go brak samochodu.
    To nie kwestia kary, ale prewencji.
    Skoro za wykoczenia drogowe może być już obciążany własciciel samochodu, tak samo może być za jazdę po pijaku.
    Skoro konsekwencją braku OC kiedyś mogła być laweta, tak samo może być za jazdę po pijaku (zatrzymanie samochodu jako zastaw na rzecz przyszłej kary).
    Rychło by się skończyły jazdy po pijaku, a kazdy by się 3 razy zastanowił zanim pożyczy auto.
    Proste, ale jakże trudne…
    I przykre że za brak OC, tez już Policja nie może lawetować …

  12. Myślę, że należy karać utratą prawa jazdy na 2 lata za jazdę po spożyciu i poziomie alkoholu na poziomie do 0,8 promila. Powyżej konfiskata samochodu jako narzędzia przestępstwa.
    Inną poprawką powinna być zmiana prawa dotyczącego rowerzystów po alkoholu – w miejsce zabagnionej ,,zmiany” jaką w tym roku przeprowadził rząd powinna być jasna zasada: do 1 promila policjant mówi ,,do widzenia i proszę ostrożnie jechać” powyżej przepadek roweru i zabranie prawa jazdy na 2 lata. Być może byłby to argument ,,za” dla wielu kierowców za pozostawieniem auta w domu i tym samym zaczęli co najwyżej zagrażać sobie samym. Co w sumie nie byłoby takie złe…
    Pomarzyć…że mogło by być normalnie. Tyle, że nie w tym kraju

  13. W przeciwieństwie do wielu podnoszonych tu głosów – brak samochodu też nie powstrzyma. Przypadki patologiczne – alkoholicy, winni być diagnozowani i leczeni. Ich nie powstrzyma brak samochodu w czasach, gdy za 2000 złotych można bez problemu pojazd taki nabyć. A jak ktoś napisał – samochód święta rzecz – być musi. Natomiast przypadki niepatologiczne – więc wykazujące się jednorazową głupotą – im wystarczy zabór prawa jazdy na ponad rok (bo wtedy trzeba od nowa wyrabiać). A jeśli nie wystarczy – to cóż, znaczy, że oprócz obcięcia nóg nic nie pomoże.
    Słusznie ktoś podniósł – blokada zapłonu w przypadku wydychanego alkoholu to niezłe rozwiązanie, tylko, że chyba nie na nasz cwaniacki naród. Coś wymyślą, nawet kiedy, jak jest w przypadkach bardziej zaawansowanych blokad co kilka -kilkanaście minut trzeba dmuchać, nie tylko przy zapłonie. To jest rozwiązanie na kierowców zawodowych, które rzeczywiście winno być obowiązkowe. Bo działa. Ale kierowcy zawodowi to osobna kategoria.

  14. Dziwię się, że Pan jeszcze ogląda TVN24 – tabloid. To nie jest nadawca, którego interesuje przekaz rzetelnych informacji. Programy publicystyczne są traktowane w TVN jako konieczne aczkolwiek kompletnie nieopłacalne przerywniki w potoku reklam. Osobiście polecam publicystykę Polsatu. Mniej nadęcia i dęcia faktów, więcej rzetelnych informacji.

  15. „gdy za 2000 złotych można bez problemu pojazd taki nabyć”
    życze powodzenia ekonomicznego, w praktycznym kupowaniu i użytkowaniu szeregu samochodów nabytych za 2000PLN 😉 średnio co dwa lata.

    Na pewno pijący kierowcy dostrzegą zalety w stosunku do przejechania się taksówką/rowerem lub zorganizowania sobie transportu 😉

  16. 1. pijani sprawcy powinni płacić za leczenie swoich ofiar.
    2. bezwzględna konfiskata pojazdu, /w Kanadzie policja ma prawo konfiskować pojazd nawet za przekroczenie prędkości o 100%/
    3.mandaty nie po 500zł, z czego smieją sie wszystkie karki z bmw, a po 50000zł.

  17. Wcale sie nie mozna dziwic temu co sie dzieje nad Wisla. Pijani kierowcy, rowerzysci, piesi, poslowie a nad nimi wszystkimi pijany Kwasniewski chwiejacy sie nad grobami rostrzelanych w tyl glowy elit Polski. Prezydent, dla wielu najlepszy, bredzacy cos do studentow Ukrainy po pijaku w nieznanym jezyku, mylacy bagaznik z dzwiami samochodu. Jakie elity takie spoleczenstwo, jakie spoleczenstwo takie elity. Na zdro…wie.

  18. Ale ja nie o wypadku, lecz o reakcjach na niego. Ponieważ nic specjalnego się nie dzieje, TVN24 – akurat tę stację oglądałem – przez kilka godzin nie zajmował się praktycznie niczym innym, jakby wypadek samochodowy był istotnym ogólnopolskim wydarzeniem.

    Dziwne słowa w obliczu zagrożenia, jakie niesie za sobą pijaństwo polskich kierowców.
    Dobrze, że sprawa odbiła się tak wielkim echem w kraju. Tak trzeba, by uzmysłowić obywatelom, że tolerancja dla bandytów za kierownicą nie może mieć miejsca.

  19. Słaby artykuł, taniutka teza. Po co mówić w TV o strasznej śmierci 6 ludzi, statystyki są ważniejsze. „Trzeba poprawić kulturę picia i kulturę jazdy”, „coś się zmienia na lepsze” – banalne, rodem z PRLu, rozważania o tym, jak najlepiej nic nie robić. Miłych świątecznych, rodzinnych spacerów panie Szacki, najlepiej przy ruchliwej drodze.

  20. Niedawno, nazajutrz po wieczornej imprezie, wybrałem się {pieszo :-)} na najbliższy komisariat, żeby „sprawdzić promile”. Dyżurny popatrzył na mnie na jak na… kolejną przybłędę, która psuje mu poranek. Oświadczył, że owszem, jest alkomat, ale muszę poczekać godzinę, bo on ma ważniejsze sprawy. Dzień świąteczny, na korytarzach puściutko…
    Rzetelne sprawdzenie czy jesteś pod wpływem alkoholu, jest w tej chwili zadaniem dla dość wytrwałych. Jak bywa na komisariatach przekonałem się osobiście, przeliczniki w internecie są kompletnie niemiarodajne, jednorazowe testy na stacjach benzynowych mnie nie przekonują do końca (porównywanie kolorów?), alkomat kosztuje chyba kilkadziesiąt złotych i wcale nie tak ławo go dostać. A gdyby tak policja organizowała punkty, gdzie każdy może łatwo i szybko to sprawdzić, gdyby korzystanie z dobrych alkomatów było powszechnie dostępne na stacjach benzynowych za drobną opłatą, podobnie jak kompresory, odkurzacze itp? Tak jak bezpłatna możliwość zmierzenia ciśnienia krwi w wielu aptekach – tylko na większą skalę, w połączeniu z jakąś sensowną akcją medialną? Myślę, że przyniosło by to lepszy efekt niż tylko zaostrzanie kontroli – mam na myśli powolną zmianę świadomości społecznej w tym zakresie. Komunikat „tyle a tyle osób sprawdziło czy jest pod wpływem alkoholu, z poczucia odpowiedzialności” ma większą siłę niż kolejny raz, jak co roku „złapaliśmy tylu a tylu nietrzeźwych kierowców”.
    Pozdrawiam, Jarek

  21. czlowieku, poczytaj o skuteczności przymusowego leczenia alkoholików, (a potem pomyśl o jego kosztach). Prezjdzie ci, jak masz rozum….

  22. Mam szwagra. Lubi wypić , ale nie ma siły, która by go zmusiła na rauszu wsiąść za kierownicę. Od 45 lat, a jeździ sporo. Były sytuacje, że na imprezach rodzinnych jego wódeczka zostawała na zaś, bo miał jeździć. I było zdarzenie, ze w wielkanocne południe miał autem stłuczkę. Ot, kobitka zaczepiła go swoim. Przyjechała drogówka, panowie szczęśliwi, że mają klienta. A tu, po wielkanocnym śniadanku, na alkomacie 0,00. Rodzinna wódeczka czekała na szwagra aż auto stanie w garażu. Można? Można! Tylko, wszystko musi być zakodowane w psychice, w tzw obowiązku. Szwagier był chowany w PRL, gdy prawo było prawem. Dzisiaj przeciętny Polak wolność utożsamia z tym, że mu wszystko wolno! Jakieś tam prawa, zakazy! Ślachcic na zagrodzie…

  23. Nalezaloby wytyczyc chyba dopuszczalne granice jazdy pod wplywem , w Niemczech np. 0,5, ale przy wypadku powinno byc 0,00. Przylapany autem po przekroczeniu granicy np. 1,0 promila moglby byc skazany na przymusowe PLATNE leczenie, oczywiscie pozbawiony prawa jazdy i obciazony dodatkowymi np. platnymi lekcjami nauki jazdy. Przymusowe psychiatryczne leczenie, tzw. Idiotentest warunkowalby ponowne otrzymanie prawa jazdy. Oprocz tego powinnoscia policji, np. dzielnicowego bylby obowiazek uwazac na pozbawionych prawa jazdy na swoim terenie. Tak, tak, policja powinna byc bardziej odpowiedzialna, zamiast olewania obowiazkow, jak ma to miejsce. Wiem z przykladu, bo w Niemczech sasiada syn zostal pozbawiony prawa jazdy za jakies przekroczenie. Policja czesto podjezdzala i sprawdzala, czy auto stoi na swoim miejscu, ile ma przejechane km od momentu kary prowadzenia pojazdu i robila rutynowe objazdy terenu, zeby miec ewentualne niezastosowanie sie do kary wychwycic i ukarac. Wtedy kara jest odpowiednio wyzsza lub dozywotni zakaz prowadzenia. Ale to policja niemiecka tak czyni, ktora jest bardziej od polskiej odpowiedzialna za swoja prace i obowiazki. Gdy syn sasiada potrzebowal miejsca na parkingu to jego auto bylo PRZEPYCHANE na inne, zeby bron Boze nie nabil km na tacho, ze przypuszczalnie po kryjomu jezdzi samochodem. Uwazam, ze duza odpowiedzialnosc spoczywa takze na policji. No, i sadach, ktore powinny byc bardziej odpowiedzialne za wyroki i stosowac je adekwatnie do czynow.

  24. Vera
    Kompletny brak rozróżniania między tymi, którzy przypadkowo i czasem bez wiedzy jadą z 0,21 promila i tymi, którzy jadą siedząc bo nie potrafią ze swoimi 2,1 promila ustać na nogach.

    Jeśli „jedzie bez wiedzy” z 0,21 promila, to znaczy, że jest potencjalnym zagrożeniem dla otoczenia. Niektórzy „se swoim” przypadkowym 0,21 promila również zabijają na drodze…

  25. Dobra…a co, jeśli owóż ‚po’ jest policjantem?

  26. a jaki problem w zainstalowaniu probierza? czy to w wydychanym czy w dłoniach na kierownicy? – wsiadłeś – nie pojedziesz……….

  27. Ma Pan rację jak zwykle TVN24 przeszdziła.A pierwsza partia która się tym pożywiła jest PiS.

  28. @ iga
    2 stycznia o godz. 16:39
    Oni tak mają – gdy są trupy to oni mają ucztę

  29. Vera
    2 stycznia o godz. 10:34

    Polska nie jest krajem racjonalnym, ale mistycznym. mnie ma co porównywać do nudnych Niemiec, Danii, Szwecji, Francji, Szwajcarii etc.
    Tym bardziej masz rację ciesząc się z racjonalnego wpisu racjonalnego dziennikarza. 1/800 to racjonalni?

  30. @ Vera
    2 stycznia o godz. 10:34
    To jest właśnie problem – te ,,rozróżnienia”. ,,Niewielka ilość na własny użytek”, zmiana sposobu traktowania rowerzystów jadących wypiwszy, sam nie wiem na jaki – można czy też nie.
    Zamiast – ,,kto ma więcej niż 3g to kara jest…”
    U kogo jadącego rowerem stwierdzono więcej niż 1 promil to…”
    Ciągle te ,,różnicowanie” – zwykle jakością układów i na zasobność portfela=jakość adwokata.

  31. W pełni zgadzam się z Autorem. Zachowanie polityków polegające na promowaniu się przy okazji tragedii uważam za niesmaczne, a pomysły zmiany prawa pod wpływem pojedynczego zdarzenia za absurdalne. Nie minęły jeszcze nawet 2 miesiące odkąd ustawodawca wycofał się z pomysłu odpowiedzialności karnej za jazdę pod wpływem alkoholu na rowerze, ale jak widać duża część parlamentarzystów nie wyciągnęła żadnych wniosków z tej lekcji. Jestem przekonany, że, podobnie jak w wypadku „rowerzystów”, ewentualne zaostrzenie sankcji karnych za prowadzenie pojazdu mechanicznego w stanie nietrzeźwości w sferze faktów niczego nie zmieni.

  32. Wystarczy spojrzeć i porównać jakie są kary we Włoszech, Francji czy krajach skandynawskich za jazdę pod wpływem alkoholu. Niekiedy drakońskie jak np. konwiskata pojazdu na miejscu. Jasne,że brak dokumentu (prawo jazdy*) nie odstraszy osób ,które nic sobie z tego nie robią,ale z pewnością odstraszy spory odsetek potencjalnych chętnych do jazdy po kilku głębszych.
    Co prawa obowiązującego w Polsce niech wypowiadają się specjaliści. Uważam ,aby obecne było stosowane z żelazną konsekwencją w stosunku do wszystkich.
    *I na jazdę bez prawa jazdy są środki zaradcze.

  33. W Polsce nie ma promocji zycia bez nalogow. Alkoholizm, palenie papierosow, chodzenie do kosciola,… to nalogi. Z tym trzeba walczyc. Ale Donek nie nie potrafi, nie mial tego na lekcjach historii.

  34. To nie alkohol jest winien śmierci i dramatom na drogach. To polski cham za kierownicą staje jeszcze większym, bardziej brutalnym chamem. Polak jeździ metodą na wykiwanie partnera. Wszyscy w tym kraju wszystkich kiwają. Tusk kiwa, rząd kiwa, sejm kiwa i prezydent kiwa. I tak już pozostanie, gdyż sposobu na wychowanie chama jeszcze nie znaleziono.

  35. @ morczyk

    Do pełnego obrazu należałoby dorzucić arcybiskupa upijającego wspomnianego Prezydenta…

    Obserwując działania podnoszące bezpieczeństwo na drogach podejmowane w innych krajach europejskich, najskuteczniejsze wydają się drakońskie kary finansowe. Mandatami nawet udało się poskromić temperament Włochów. 2 lata temu przejechałam Włochy wzdłuż i w szerz, od Alp po Sycylię i nie widziałam najmniejszej stłuczki. Z wcześniejszych wyjazdów do Italii, w latach 80 i 90 przypominam sobie wielokrotnie oglądane widoki usuwania z szos i autostrad skasowanych w wypadkach samochodów.

    Sugerowałam bym, żeby mandaty za jazdę na podwójnym gazie zaczynały się od kwoty równej 12-miesięcznej najniższej płacy. Czyli najniższy mandat wynosiłby powyżej 19 tysięcy złotych, a za wszelkie kolizje spowodowane po alkoholu stawka mandatu rosłaby.

    Przypuszczam, że nawet Jan Kulczyk zauważyłby ubytek 20 tysięcy z portfela… (skurczenie się kwoty na drobne wydatki 😉 )

  36. Pozwolę sobie skomantować jeden z postów, aby na jego przykładzie pokazać niezgłębioną prostotę dotykającą tak wielu naszych współobywateli. Prostotę, która ten kraj czyn nieznośnym miejscem do życia:

    niejaki „ka” pisze:

    > Słaby artykuł, taniutka teza. Po co mówić w TV o strasznej śmierci 6 ludzi, statystyki są ważniejsze.

    Nazywa wpis „słabym”, bo nie traktuje on o tym, o czym „ka” chciałby. Nic to, że media są pełne informacji o „strasznej śmierci” i chłepczą krew od paru dni. Ka nie ma dosyć i ma pretensje do Autora o to, że nie da mu pochłeptać choć trochę więcej.

    > „Trzeba poprawić kulturę picia i kulturę jazdy”, „coś się zmienia na lepsze” – banalne, rodem z PRLu, rozważania o tym, jak najlepiej nic nie robić.

    Jak coś chcemy poniżyć, to wytresowani indoktrynacją, używamy do tego pojęcia PRLu, zupełnie za nic mając fakty, które uparcie pokazują jak w bardzo licznych dziedzinach PRL był ostoją porządku, sensu i rozumu, w przeciwieństwie do obecnej Katolickiej Rzeczpospolitej Niektórych Polaków.

    Prymitywizm każe sądzić, że drakońskie kary załatwią cokolwiek, zaś każdą myśl wyrastającą ponad instynkty, nazywać „banalną”. Pomysły, że nie da się zastraszyć milionów ludzi karami, bo zawsze zdarzy się ktoś, kto o karach nie słyszał lub się ich nie boi, są niedostępne rozumowi Ka-podobnych. Tak jak nie da się zastawić kraju radarami i wysepkami, tak nie da się podnieść poziomu terroru tak wysoko, że nikomu ze strachu nawet nie przyjdzie myśl o przekroczeniu prawa. Ale to za trudne do wyobrażenia. Ka-podobni chcą zemsty, krwi! Ka nie pojmie, że niektórych może nurtować pytanie „co zrobić, aby takie wypadki były rzadsze w przyszłości” a nie „co zrobić sprawcy, aby tłuszcza była usatysfakcjonowana”.

    I na koniec: pijany ma zatrukty mózg. Alkohol to silna trucizna. On nie myśli jasno. A całe pomysły Ka podobnych opierają się na założeniu, że pijany będzie kalkulował ryzyko świadomie i, wystraszony karami, nie podejmie decyzji o jeździe. I nikt nie widzi tutaj żadnej dziury logicznej… 🙁

    > Miłych świątecznych, rodzinnych spacerów panie Szacki, najlepiej przy ruchliwej drodze.

    Parszywe życzenia na koniec mają zapewne spowodować, że Autor wystraszy się i natychmiast karnie stanie w szeregu ka-podobnych prymitywów.

  37. Politycy mają swoje chwile w mediach , licytacje w karach trwają na dobre !
    A może by tak politycy i wszyscy , którzy korzystają z IMMUNITETU ( głównie za jadę po pijaku ) zrezygnowali z tej OCHRONKI ??

  38. Konfiskata samochodu nie jest rozwiązaniem. Nowy samochód można kupić za kilka tysięcy złotych, co nawet dla przeciętnie zarabiającego Polaka nie jest wielkim problemem. Dotkliwość takiej kary byłaby znaczna tylko w przypadku biednego Polaka, który akurat kupił sobie drogi samochód za wieloletnie oszczędności lub na kredyt.

    Bardziej odstraszałyby drakońskie grzywny, które polscy komornicy egzekwowaliby z równie wielkim zapałem, z jakim licytują mieszkania niewinnym obywatelom noszącym takie samo nazwiska, jak dłużnicy.

  39. Sprostuję tylko informacje podane przez sprinta o niemieckim tzw. idiotenteście. Niemcy nie kierują na przymusowe psychiatryczne leczenie, bo zdają sobie doskonale sprawę z nieskuteczności takich środków, lecz uzależniają oddanie prawa jazdy od udowodnienia przez przyłapanego delikwenta, że już nie pije. On nie musi się leczyć (ludzie przestają pić także bez leczenia), wystarczy, że udowodni, że nie stanowi już zagrożenia. Tę procedurę sprawdzającą (badania medyczne i psychologiczne) nazywa się właśnie potocznie „idiotentestem”. Poza tym nie za bardzo wierzę w to przepychanie samochodu, żeby tylko nie zmienił się stan licznika. Nie ma przecież w Niemczech prawa zakazującego udostępnienie samochodu innej osobie, która posiada uprawnienia.

  40. Wymowa blogowego wpisu jest niemądra. Ot, kolejne coś skrobnięte bez większego przemyślenia. Inaczej nie mogę wytłumaczyć sobie takich kwiatków jak ten o ofiarach pożaru.
    @ka ma rację, wypada życzyć „miłych świątecznych, rodzinnych spacerów panie Szacki, najlepiej przy ruchliwej drodze.”

    Jaka jest szansa, że spłonę w sylwestrową noc a jaka, że mnie pijany morderca za kółkiem zabije albo zrani? Tutaj już się blogerowi nie chciało statystyki sprawdzić i przytoczyć? A to czemu? Bo leciał do piątej roboty? Bo niebożątko logicznie myśleć nie umie?
    Jak WYBIORĘ sobie mieszkanie w drewnianym domu, z plastikowymi zasłonkami i takąż pościelą, jak sobie zamieszkam w ruderze bez centralnego ogrzewania i klimatyzacji a „docieplał” się będę żarowym grzejnikiem ustawionym pod w/w zasłonkami albo elektrycznym kocem po pra-babci z poszczególnymi żyłami przewodu zasilającego na wierzchu i ledwo przyczepionymi do połamanej wtyczki to TAKIE BĘDĄ SKUTKI MOJEGO WYBORU.

    JAKI JA MAM WPŁYW na to, kto na mnie może wpaść, gdy stoję przy wysepce drogowej? Na poboczu drogi? Myśli bloger choć trochę?

    Czym zawiniły ofiary tego pijanego mordercy? CO zaniedbały w swoim życiu? Jaki grzejnik włączyły i przysunęły do plastikowych firanek?

    —————————————————————————

    1. Wysokość mandatów powinna być obliczana jako funkcja rodzaju i stopnia wykroczenia, zeznania podatkowego sprawcy, posiadanego majątku (nieruchomości, konta bankowe) i ceny samochodu. Tak aby była proporcjonalna do zamożności sprawcy. Tylko wtedy będzie równo dolegliwa dla sprawców o różnej zamożności.
    2. Blokada silnika za pomocą alkomatu w każdym samochodzie. To na początek, bo docelowo chciałbym w każdym samochodzie zamontować system ciągłego monitorowania sprawności psycho-motorycznej kierowcy, nie tylko w celu wykrywania wpływu alkoholu. Takie systemy już istnieją i nie jest to żadne scince-fiction. W kraju, który kupuje za miliardy poniemiecki czołgowy szmelc i szykuje się do zapewnienia zatrudnienia niemieckim stoczniowcom kupując od Niemiec okręty podwodne powinny być pieniądze na ochronę zdrowia i życia obywateli. W/g mnie obrona narodowa to zapobieganie hipotetycznym zagrożeniom, Pijani kierowcy to zagrożenie jak najbardziej realne i obecne codziennie.
    3. Wplątywanie problemu pijanych rowerzystów jest debilizmem. Kiedy ostatnio pijany rowerzysta zabił sześć osób na przystanku? Kiedy zabił jedną? Pijani rowerzyści statnowią przede wszystkim zagrożenie dla siebie. Dla innych tylko w przypadku, gdy np. ktoś będzie chciał ich wyminąć i spowoduje wypadek. Ile takich wypadków ma rzeczywiście miejsce? Zanim ktoś nie poda danych traktuję takie dyskusje jako akademicką.
    4. Pozbawianie prawa jazdy dożywotnio ma taki sam sens jak nadawanie prawa jazdy. Oczywiście, że są tacy, którzy jeżdżą bez prawa, ale inaczej po co je wydawać? Zabójca za kierownicą, pijany zabójca, to bandzior, morderca. Ja nie miałbym sumienia narażać zdrowia i życia innych ludzi umożliwiając mu dalsze, choćby nawet po latach kierowanie kilkoma tonami metalu z prędkością kilkudziesięciu kilometrów na godzinę. Posiadanie prawa jazdy to przywilej a nie konstytucyjne prawo obywatelskie. Nie należy się każdemu. A pijakom z pewnościa nie.
    5. Jakiś podchmielony wpisał się kwestionując zrównywanie podchmielenia z byciem nietrzeźwym. W radio leci ciągle ta reklama:

    **http://www.hark.com/clips/kjlrdmqgbs-car-accident-drunk-driving-ad

    Dla nieznających angielskiego. Dwie przyjaciółki jadą samochodem i plotkują o przyjeciu, z którego właśnie wyszły. Nie zauważyły innego samochodu i następuje wypadek. Pasażerka łamie rękę. Kierująca się usprawiedliwia przed koleżanką, że była tylko „pdchmielona”. Na co koleżanka z radością mówi, że jeżeli była tylko podchmielona, to jej ręka już wcale nie boli i zamiast być zgietą w złą stronę sama się naprostowała. Prowadząca z niedowierzaniem pyta, czy koleżanka na poważnie jest już w porządku? Na co koleżanka stwierdza, że nie, że „geniuszu” moja ręka dalej boli!
    Reklama kończy się przypomnieniem, że „podchmieleni” to dalej nietrzeźwi.

  41. po pierwsze – troche grzeczniej. po drugie – ofiary pozarow rzadko wybieraja to jak mieszkaja. po trzecie – wiecej osob ginie w Polsce z powodu pozarow niz w wypadkach spowodowanych przez pijanych kierowcow. po czwarte – liczba smiertelnych wypadkow spowodowanych przez pijanych kierowcow systematycznie spada; Kamień Pomorski jest wyjątkiem/zaprzeczeniem trendu, a nie jego potwierdzeniem. Życzenia pozostawie bez komentarza

  42. Glupcy, po co skladaliscie chamowi zyczenia ?

  43. Szacki sie blazni. Broni pijakow za kierownica. Chyba sam jezdzi po pijaku.

    Szacki pisze ze statystyki pokazuja zmniejszajacy sie tred. Cytujac dwa lata 2002 i 2012. Dane z dwoch lat nic nie oznaczaja. To nie jest zaden tred panie Szacki. Zobaczmy dane z ostanich 20 lat. Wtedy mozna wnioskowac.

    Ja mysle ze sprawa jest znacznie powazniejsza niz to pokazuja statystyki. Ciekawe jak te statystyki porownuja sie ze srednia w Uni.

    Ja uwazam ze kary nalezy zwiekszyc. Kazdy zlapany za kierownica po pijaku powinien stracic prwo jazdy na co najmniej rok i stracic samochod. Samochod powinien byc zniszczny w ciagu 24 godzin. Bo to narzedzie potecjalnej zbrodni.

    W Austrii za sam brak obowiazkowego ubezpiecznia zabieraja samochod i niszcza w ciagu 24 godzin. A w Polsce ilu z tych pijanych kierowcow ma ubezpiecznie ?

  44. „Ja uwazam ze kary nalezy zwiekszyc. Kazdy zlapany za kierownica po pijaku powinien stracic prwo jazdy na co najmniej rok i stracic samochod. Samochod powinien byc zniszczny w ciagu 24 godzin.”

    Zupelnie bez sensu!!! W USA samochody zarekwirowane przez policje sa pozniej wystawiane na aukcje.

  45. Symptomatyczne

  46. Kiedyś przerabiałam zabranie kluczyków od swojego nietrzeźwego pracodawcy. I co z tego? Jak miał drugi komplet – taki był przewidujący. Na szczęście dojechał cało do domu. Poza tym dzisiaj już pokazywano w tvinfo okulary, które symulują stan po wypiciu. I zgadzam się z niektórymi komentarzami (szkoda, że nie ma opcji „+” lub „-„, by na bierząco wskazać, że podzielamy lub nie dany pogląd )

  47. Z niecierpliwością czekam, co też postanowią „wybrańcy” narodu. W przedwyborczym wzmożeniu zapewne mogą uchwalić wszystko. Z karą śmierci za jazdę po pijanemu włącznie. Oczekiwałbym, że posłanki i posłowie zaczną poprawianie prawa od siebie wykluczając spod działania parlamentarnego immunitetu wykroczenia i przestępstwa w ruchu drogowym. Będą więc karani na gardle tak samo, jak ciemny lud.
    Zgadzam się z @jasny gwint, (nie popierając jego frazeologii!), że większość wypadków drogowych wynika z niskiej kultury jazdy. Zachowujemy się tak, jakbyśmy byli jedynymi użytkownikami jezdni. Kiedy po półrocznej nieobecności wracam do Polski, dobry tydzień zajmuje mi przystosowanie się do lokalnych obyczajów. Pół biedy, kiedy jadę autem. Cała bieda, gdy muszę skorzystać z przejścia dla pieszych. Dodam, że znacznie więcej kierowców pozwala mi bezpiecznie przebyć jezdnię aniżeli 10 lat temu. Do jakościowej zmiany jest jednak jeszcze daleko. Niech specjaliści określą jakie zmiany w prawie karnym pomogą zmiany przyśpieszyć.
    I na koniec: media. Papier jest cierpliwy, zniesie każdą bzdurę wypisaną dziennikarską(?) ręką. Przypomnę zeszłoroczną antyradarową publicystykę. To był dopiero koszmar. Obniżenie średniej prędkości o 10-15 km/h skutkuje setkami śmiertelnych ofiar mniej. O tym wie cała Europa. Poza Polską.

  48. Polacy na drogach – to karuzela domu wariatów.
    Powinna być surowa kara dla tych którzy prowadzą samochody
    po pijanemu , lub w upojeniu narkotykowym.
    Brak kar jest wynikiem wyrzutów sumienia elit politycznych,
    które same nie przestrzegają żadnych zasad , więc zwalniają od
    odpowiedzialności Polaków i tym „liberalnym” gestem dzielą się własną słabością i własnym przestępstwem z resztą społeczeństwa pozostawionego samopas.
    Władza Platformy zaczyna być dla Polski ciężarem jej słabości.

  49. Rozsądny tekst.
    Statystycznie rzecz biorąc jest coraz lepiej, natomiast z rachunku prawdopodobieństwa wynika, ze takie przypadki mogą się czasem zdarzyć wszędzie. Politykom, dziennikarzom z tabloidów i niektórym komentatorom warto zwrócić uwagę na kilka spraw:
    Po pierwsze – postulat „przymusowego leczenia z alkoholizmu” jest pozbawiony sensu. Można być pijanym nie będąc alkoholikiem, to chyba nawet najbardziej typowe zjawisko, w końcu używanie alkoholu jest wpisane w całą naszą cywilizację, kulturę, tradycję.
    Po drugie – odróżnijmy prowadzenie „po kielichu” od brawurowej i nieodpowiedzialnej jazdy prowadzącej do wypadków. Opowiadano mi, że w Holandii był kiedyś taki zwyczaj, że jeśli „wypity” kierowca przyklejał na szybie rysunek kieliszka, trzymał się prawego pobocza i nie przekraczał 30km/h, to nie był karany.
    Są sytuacje, okolice i zbiegi okoliczności kiedy trzeba jechać, mimo wcześniejszej „konsumpcji”. Ważne JAK się wtedy jedzie.
    Jeśli trochę wypiłem i decyduję się jechać, to wiem, że mam gorszy refleks, gorsze wyczucie prędkości i sytuacji na drodze – słowem moja sprawność psychoruchowa jest niższa – biorę poprawkę i jadę wolniej, bezpieczniej. Poziom np. 0,5 promila naprawdę nie upośledza zdolności do prowadzenia w takim stopniu, żeby odpowiedzialny kierowca był niebezpieczny, grypa lub zmęczenie mogą być znacznie groźniejsze. Z kolei znam kilka osób, którym nie potrzeba nawet piwka, żeby jeździć niebezpiecznie.
    Czyli – nie tyle ważne promile, ile bezpieczna jazda. Czyli karać podwójnie wykroczenia popełniane przez kierowców „pod wpływem”, ale odpuścić spokojnie i poprawnie jadącym po jednym czy dwóch piwach.

  50. Chcialbym dodac swoj, komentarz. Jest dyskusja o karach, o tym jak zaradzic. Ja uwazam, ze najprostsze to alkomat monotowany fabrycznie we wszystkich nowych samochodach-wtedy wychodzi taniej. Jest on tam sobie a jak zostanie popelnione przekroczenie z jazda po alkoholu jest aktywoawany. Przy lekkich wykroczeniach zamiast kar wiezienia widzialbym dotkliwe kary finansowe; no i oczywiscie policja. Policja to nie dwoch spoconych panow z wielkim lizakiem gdzies tam w rowie pod drzewkiem, zeby slonce nie bylo tak upalne. Mieszkam w malym miasteczku w USA, liczy ono 10 tys mieszkancow, w nocy na sluzbie sa 4 radiowozy, ale oni sa dokladnie wszedzie; nastolatki sie tluka w parku- za kilka minut teren oswietlony a mlodziez potulna. Nie wspomne juz ze czas oczekiwania na sluzby ratunkowe to jakies 5 min

  51. Zgadzam sie z tymi, ktorzy podkreslaja to jak istotna jest prewencja w takich przypadkach. Jedna rzecz to kara dla sprawcy wypadku smiertelnego a inna to to jak sprawic, zeby takich wypadkow w przyszlosci nie bylo albo bylo zdecydowanie mniej. W tym momencie warto byloby sie skoncentrowac na tych kierowcach, ktorzy w przeszlosci zostali zatrzymani za jazde po pijanemu. W ramach „kary” musieliby obowiazkowo np. isc na szkolenie lub kurs, ktory „uswiadamialby” ich jak tragiczne skutki moze miec jazda po pijanemu. Nie wiem dokladnie co to mialoby byc (czy kurs i szkolenie to odpowiednie slowa) i jak wygladac, ale chodzi o to, zeby ci kierowcy mieli mozliwosc przemyslenia potencjalnych skutkow i zeby ta mozliwosc byla bardzo sugestywna. Mysle, ze mogloby to troche pomoc. Co do zbyt wielkiego naglosnienia tej sprawy, moze to i racja, ze media ciagle to walkuja, ale moze akurat bedzie ktos, kto po obejrzeniu nawalu wiadomosci zastanowi sie nad tym i nastepnym razem swiadomie nie wsiadzie za kierownice po jednym piwie. Jezeli tak, to niewatpliwie bylby to plus. Pozdrawiam Autora.

  52. Gratulacje ! Artykul niezwykle rzeczowy. Mieszkam od wielu lat w USA i widze jak media zachlystuja sie wydarzeniem, w ktorym zginelo kilka osob bo to nalezy do „top of the news”. Tak bylo np. w przypadku zamachu w czasie bostonskiego maratonu gdzie zginely 3 (trzy) osoby. Natomiast gdy w Egipcie junta wojskowa morduje setki zwolennikow legalnie wybranego prezydenta niewiele sie o tym mowi. No bo kto by sie przejmowal losem jakichs tam Egipcjan !

  53. Wojciech Szacki 2 stycznia o godz. 19:33
    „ofiary pozarow rzadko wybieraja to jak mieszkaja”
    A noszący różowe czapki? A wielbiciele kotów? A rowerzyści? A Żydzi? A oszołomy? A inżynierowie? A sprzątaczki?
    Nikt z Polaków nie wybiera tego, w jakich warunkach mieszka?
    Macie tam nakaz zamieszkania na kwaterach przydzielanych przez komitety zakładowe?
    Jeżeli tak jest, jeżeli jednym przydziela się pokój w hotelu Bristol a innym klitkę w hotelu roborniczym to rzeczywiście ma pan rację. Nic tu po własnej działalności, przedsiębiorczości indywidualnej czy tzw. zdrowym rozsądku. Komitet przydzielił to jesteśmy skazani na pożar.

    To musi być nowa dla mnie inkarnacja koncepcji „państwo musi dać bo się należy”.

    „wiecej osob ginie w Polsce z powodu pozarow niz w wypadkach spowodowanych przez pijanych kierowcow”
    Bardzo proszę nie manipulować. Już poprzednio dałem się złapać na te fałszywe porównanie. Alkohol nikomu sam się w gebę nie nalewa. Nie spada na niego z nieba. Trzeba się go samemu nachlać. Na ochotnika. Potem trzeba być niezłym draniem, aby lekceważąc swoje ALE I CUDZE życie usiąść za kierownicą stając się potencjalnym mordercą.

    Jeżeli już chce pan porównywać to używajmy porównywalnych zdarzeń. Tak więc liczbę ofiar pijanych kierowców nie z liczbą ofiar wszystkich pożarów ale tylko z liczbą ofiar celowych podpaleń oraz z liczbą ofiar pożarów nieumyślnych ale wywołanych nie przez siebie ale przez sąsiadów.

    Cały dramatyzm tej tragedii wynika właśnie z tego aspektu, który jakoś panu całkowicie umyka. A mianowicie z KOMPLETNEGO NIEZAWINIENIA SWOJEJ ŚMIERCI przez ludzi zamordowanych przez pijaka-mordercę. Zostali zamordowani bez zrobienia czegokolwiek, choćby w najmniejszym stopniu sprowadzającego na nich tę tragedię.

    Nikiedy słyszy się głosy, że „kobietę zgwałcili, bo ubrała się wyzywająco i szlajała się po nocy koło baru”. Narażając się na przewidywalne ataki napiszę, że w mojej optyce taka krytyka ma przynajmniej jakiś sens. Nie jest żadnym usprawiedliwieniem gwałciciela ale ma sens.

    Mieszkańcy zapuszczonego bloku czy rozlatującej się chałupy mają zawsze możliwość proszenia o pomoc ZANIM SIĘ SPALĄ. Jedni to robią a inni nie.

    Całkiem inna jest sytuacja, gdy do Bogu ducha winnych ludzi zakrada się podpalacz i ich podpala. Identyczna z najechaniem na stojących na przystanku przez pijanego mordercę. Jeszcze raz – proszę ograniczyć sowje porównanie do ofiar podpaleń i pożarów zaczynających się u sąsiadów. Wtedy będzie to miało sens.

    „po czwarte – liczba smiertelnych wypadkow spowodowanych przez pijanych kierowcow systematycznie spada; Kamień Pomorski jest wyjątkiem/zaprzeczeniem trendu, a nie jego potwierdzeniem.”
    Każdą akcję należy oceniać po jej skuteczności razy wymagane koszty.
    Nie zalecam wprowadzenia jakichś niestworzonych rozwiązań bo mandaty proporcjonalne do zamożności istnieją w Finlandii. A więc można już skorzystać z ich doświadczeń. Odbieranie prawa jazdy pijakom jest normalną reakcją normalnego społeczeństwa.
    Idioci będą dawali następną szansę i czekali aż ich dziecko zginie następnym razem. Co doprowadza nas do ostatniego punktu
    czyli „życzeń”. Jestem dziwnie pewien iż niektórzy przestają teoretyzować i racjonalizować patrząc na zwłoki własnej żony lub dzieci. Proszę sobie to racjonalnie przemyśleć.

  54. 1.ilosc wypadkow smiertelnych spowodowanych przez pijanych kierowcow to 10% wszystkich wypadkow smiertelnych na polskich drogach ,ktos zajmuje sie pozostalymi 90%?
    2.sprawdzalbym trzezwosc w miejscu pracy zwlaszcza poslow w Sejmie -uchwalanie ustaw w stanie nietrzezwym moze skutkowac gorszymi skutkami dla spoleczenstwa,
    3.to samo dotyczy innych urzednikow samorzadowych i panstwowych
    4.politycy polscy chetnie wprowadziliby prawo szariatu w Polsce

  55. Pijany kierowca za kierownica samochodu jest olbrzymim niebezpieczenstwem.

    Ale,… niewykwalifikowany Donek za sterami gospodarki Polski to juz apokalipsa. Historyk, bez doswiadczenia, nawet kioskiem Ruchu nie kierowal.

    Debate nalezy wiec skierowac na te najwazniejsze niebezpieczenstwa.

  56. Wczoraj w Tv była minister sprawiedliwości broniła sędziów, a ja myślę, że oni są jednak przekupni
    Wszystkiego najlepszego z Nowym Rokiem
    JM

  57. Parada małych rozumków wypełnionych wielką nienawiścią. Komentarze głównie o karach. Ach jaka satysfakcja i mściwe miny, kiedy słyszą o tysiącach rzekomo pijanych (250 zabiło mając powyżej 0,20 to mordercy ale te 2900, którzy zabili mając 0,0 to już nie problem), o odbieraniu praw jazdy, o zabieraniu i licytacji samochodów aż do kary śmierci. Ale problemu tych, których się łapie 10 razy bez prawa jazdy to rozwiązać się nie da. Po co zresztą rozwiązywać problemy, to przecież wymaga myślenia a w tym uniesienie moralne raczej przeszkadza. Bo oni tacy czyści, tacy święci.
    A tymczasem nawet AMI-sze umysłowi zrozumieli, że karanie nic nie daje i od stycznia mają sklepy z marihuaną. Ale czym by się polskie sądy i politycy zajmowali.

  58. Za przestępstwo popełnione „pod wpływem” sąd może skazać na przymusowe leczenie odwykowe-instytucja istniejąca w polskim KK od lat. Przydały by się kary wolnościowe w stylu przymusowy wolontariat na oddziałach ratunkowych lub leczenia uzależnień w każdą wolną sobotę, przez określony czas.

  59. Ech, bo wszystko jest postawione na głowie.
    Z powodu pożarów wywołanych petardami zginęło więcej osób, niż w tym zdarzeniu, w wypadkach spowodowanych przez trzeźwych kierowców też jeszcze trochę. Ale w kamieniu pomorskim mamy do czynienia z totalną niefrasobliwością i bezdenną głupotą kierowcy, jak się okazuje zaprezentowaną przez niego nie po raz pierwszy. Dużo mądrzejsze nie są media, bo zadają pytanie „czy zaostrzyć kary”. A to nie tędy droga. Karać można delikwenta dopiero, jak kogoś zabije, okaleczy, zniszczy czyjś samochód. Tyko że to jest działanie Polaka po szkodzie. Pytanie jest, co zrobić, jak wyłapać idiotów ZANIM komuś zrobią krzywdę. No i tu jest pole do popisu dla panów policjantów. Moja kariera kierowcy nie jest zbyt długa, prawo jazdy mam od 2004 ale jeździć regularnie swoim samochodem zacząłem od 2010 i od tego czasu przejechałem ze 40 000 km . No i w tym czasie ani razu nie byłem kontrolowany ot tak, „zobaczmy czy kierowcy białych clio/srebrnych avensis/granatowych fordów są dziś trzeźwi i mają papiery w porządku.” A przynajmniej po zakupie pierwszego samochodu, po 6 latach niejeżdżenia, prowadziłem jak ostatnia ciapa, więc pretekst do kontroli był, tylko nie było komu jej przeprowadzić. I teraz nawet jak ktoś stracił prawo jazdy za wykroczenia drogowe albo pijaństwo za kółkiem, to jeździ dalej, bo wie że jeżeli go ktoś skontroluje i zatrzyma, to będzie miał bardzo wielki niefart, bo ostatnią kontrolę widział 10 lat temu.

    A na zakończenie dykteryjka z półki „on the road”, jak to raz w życiu byłem kontrolowany na zawartość alkoholu w oddechu. Otóż jechałem sobie pożyczonym rowerem, bolidem model Zenit (taki jubilat z przerzutkami) z górki jakieś 50km/h i nagle usłyszałem za sobą przeciągłe uuuUUuu! Panów policjantów zafrapował mój nie do końca prosty tor jazdy. Podjechali, kazali dmuchać w alkomat. Dmuchnąłem.
    „Panie co tak krótko, nie umiesz pan dmuchać?”
    „Ja w alkomat pierwszy raz, nie dmuchałem jeszcze…”
    Dmuchnąłem porządnie, alkomat obwieścił 0,00, a policajnt pyta:
    „Co pan tak chwiejnie jechał?”
    „Musiałem ominąć tamte dziury i wystającą studzienkę, jakbym się wykrochmalił to by jeszcze trzeba pogotowie wzywać, a nie alkomatem. zresztą paczpan – ten samochód też tak omija”.
    „Aha, to do widzenia”

  60. @ Vera
    3 stycznia o godz. 13:21
    Nie wiem czy mnie też zaliczyłaś do tych ,,małych, mściwych rozumków” ale nadal podtrzymuję swoją opinię, że przepadek samochodu w wypadku prowadzenia auta w stanie ZNACZĄCEGO (a ten stan powinien być jasno określony – powyżej 0,8 promila) upojenia alkoholowego lub przekroczenia prędkości o 100% w terenie zabudowanym (czyli jazda z prędkością ok 100km/h) powinny być obowiązującą i OBLIGATORYJNĄ sankcją. Już na pewno w wypadku recydywy. A tak ów potencjalny zabójca wysłucha pogadanki (owa postulowana edukacja?) ruszając paluchem w bucie.
    Zwróć uwagę, że znaczącą część ZŁAPANYCH, pijanych kierowców stanowią, w sumie dla siebie przede wszystkim szkodliwi, rowerzyści dysponujący prawem jazdy. Nasi amatorzy szybkiej emerytury z dumą zapisują tych rzezimieszków w swoich statystykach.
    Kolejną sprawą jest fakt ujawniania tylko CZUBKA GÓRY LODOWEJ pijanej tłuszczy na drogach. Większości zwykle się udaje – w końcu nasi mundurowi utrzymankowi działają na zasadzie akcyjnej, więc poza feralnymi dniami i nieszczęśliwymi przypadkami raczej jest ,,bezpiecznie”
    Pomijam barbarzyńskie maniery tzw. porządnych Polaków-katolików-kierowców jakim ci hołdują poruszając się na drogach.
    Przypomnę dzika nagonkę jaką urządzono na ,,hieny” z rządu chcące napchać sobie kabzę stawianiem fotoradarów. Wziął w niej nawet udział taki mistrz akuratności p. T. Lis wskazując, że z powodu chciwości rządu wydłużył mu się czas dojazdu do pracy. Furda tam, te piesze czy rowerowe robactwo łażące mu po drodze gdy pan Tomek leci do roboty.
    Jaki jest finalny efekt tej opresji zgotowanej przyzwoitym Polakom-kierowcom? 20% mniej trupów na drogach w tym roku? Mniemam, że ową opresję też urządziły ,,małe” ale tą razą chciwe rozumki?
    Dla mnie sygnał jest jasny – TAK TRZYMAĆ. I zabrać się za wyegzekwowanie przy użyciu kamer prawidłowego wykonywania prawoskrętu na tzw. zielonej strzałce (skądinąd bardzo sensowny pomysł tyle, że powszechna barbaria na drodze zrobiła z tego patologię). Może kiedyś, w końcu zaczniemy prezentować poziom Unii EUROPEJSKIEJ

  61. Przy ponownej lekturze wychodzą kolejne kwiatki logicznego, racjonalnego, nie kierujacego się emocjami rozumowania.

    „Obecne przepisy, (…) sprawdzają się, czego dowodzą wieloletnie trendy.”
    Można spytać, z czego ten wniosek wynika? To „sprawdzanie się”? Ja np. nie wiem, czy przepisy w wymienionym okresie były zmieniane, łagodzone, zaostrzane, a może pozostawały niezmienione?
    A nawet jakbym się dowiedział, że były takie same, to skąd ma niby wynikać JAKIKOLWIEK ich wpływ na wypadkowość i mniejszą ilość ofiar? A może pijacy w większym stopniu niż abstynenci emigrują z Polski? A może rozkład wypadków jest taki, że lwia ich część przypada na małą liczbę recydywistów a ci zostali wprawdzie czasowo pozamykani w więzieniu ale za 5 lat wyjdą i trend się odwróci?
    No i na koniec w jaki to niby sposób jakakolwiek korelacja magicznie ma stawać się przyczynowością? Niby dlaczego?

    „Ale czy jest jakaś kara, która powstrzymałaby ich przed siadaniem za kierownicą? Kogoś, kto jest tak głupi, że prowadzi po alkoholu, nie odstraszy perspektywa więzienia; wyobraźnia i zdolność przewidywania to nie jest mocna strona tych delikwentów. Dożywotnie pozbawianie prawa jazdy? A po co komuś do jazdy prawo jazdy? Jak ktoś potrafi wypić flaszkę wódki i pojechać samochodem po następną, to go brak dokumentu zatrzyma?”
    W jaki to magiczny sposób można napisać w tym samym artykule, że „przepisy, (…) sprawdzają się” czego dowodem coraz lepsze statystyki oraz że prawo „nie odstrasza” ani w żaden sposób nie wpływa na postępowanie?

    To na kogo miały wpłynąć te „dobre przepisy, uprasza się o nie zmienianie”? Na tych, co prawa i tak i tak przestrzegają? Przecież oni wypadków po pijaku nigdy nie robili!

    A moze jednak na pijaków? To jak zaraz po tem mozna twierdzić, że niczego zmieniać nie trzeba, bo i tak na pijaka i przestępcę nie ma sposobów?

  62. Najpierw wypadek spowodowany przez pijanego i naćpanego (ponoć) kierowcę, a potem nastąpiła……licytacja polityków, kto bardziej. A było tak:
    20 lat więzienia!
    20 lat więzienia, kto da więcej?!
    Konfiskata samochodu!
    Konfiskata samochodu, kto da więcej?!
    30 lat więzienia!
    30 lat więzienia! Kto da więcej?!
    30 lat więzienia! Po raz pierwszy!
    50 lat więzienia i konfiskata samochodu!
    50 lat więzienia i konfiskata samochodu! Kto da więcej?!
    50 lat więzienia i konfiskata samochodu po raz pierwszy!
    100 lat więzienia!
    100 lat więzienia, konfiskata samochodu i równowartość samochodu!
    Na tym licytację zawieszono, czekam na kolejne propozycje.

    A wczoraj uslyszałem jeszcze o innych propozycjach. Chodzi o odszkodowania dla poszkodowanych.
    Ktoś zaproponował 200 000zł, potem usłyszałem o innej propozycji 1000 000zł.
    I zadaję sobie pytanie. Jaka jest różnica miedzy obiema sumami pieniędzy, dla powodującego szkodę?
    Żadna. Ani jednej ani drugiej sumy, żaden pijany kierowca nie wypłaci.
    Moim zdaniem, nie rzecz w zwiększaniu kar. Na dziś najważniejsza jest egzekucja prawa, ale już powinno się pracować nad niedopuszczaniem kandydatow na kierowców, nawet do kursów na prawo jazdy.
    Przecież nie każdy obywatel musi posiadać prawo jazdy. Nie kazdy obywatel ma predyspozycje aby kierować pojazdem jakim jest samochód, tak samo jak nie każdy może zostać lekarzem, czy budowlańcem.
    Należało by przywrócić badania psychotechniczne i psychologiczne, oraz powinny być przeprowadzane wywiady środowiskowe, przez urzędnika w gminie, mieście, czy dany kandydat ma problemy z alkoholem, albo narkotykami. Uważam, ze powinno się wprowadzić w szkolach lub innych placówkach (choćby na policji, obowiązkowe prelekcje dla kandydatów na kurs, dotyczące bezpieczeństwa na drogach, w których głównymi narzędziami byłoby wyświetlanie filmów pokazujących drastyczność wypadków, czy głupotę kierowców (filmiki z internetu), sprawdzając w ten sposób reakcję kandydatów.
    Jeśli nie zacznie się od podstaw, za niedługo będziemy świadkami kolejnych licytacji i kolejnego zapewniania, że trzeba coś zrobić.
    Przypominam, ze jakiś czas temu mieliśmy tragedię z busem wiozącym ludzi do pracy. I co? I nic.

  63. W tej sprawie nie ma prostej rcepty. Prawo jest bezsilne wobec przestępcy bez żadnych skrupułów. Jeżeli ktoś nie respektuje żadnych norm, to i kara dożywotniego więzienia wpisana do kodeksu karnego go nie powstrzyma. Dysksuja na kanwie tragedii trwająca kilka dni, może tygodni jest objawem hipokryzji naszego społeczeństwa i odmianą linczu dokonywanego za pośrdnictwem mediów. O ile propozycje zmian w kieeunku podyższenia kar finansoych przez konfiskatę mienia służącego do popełnienia przestępstwa a więc pojazdu uważam za słuszne, to niestety takie zmiany są łatwe do podważenia przez Trybunał Konstytucyjny, a poza tym konfiskata samochodu nie będzie skutecznie odstraszać potencjlnych przestępców w rodzaju młodych gniewnych za kółkiem 2o-letniego bmw o znikomej wartości, tym bardziej, że po zdarzeniu takim jak omawiane pojazd nie przedstawia już żadnej wartości. Brak możliwości egzekucji z majątku takiego sprawcy (często osoby bez legalnej pracy, nieruchomości i ruchomości) również niewiele wniesie do sprawy. Co ważne, wszystkie te konsekwencje mają jedynie znaczenie post factum dla ogółu społeczeństwa, a nie prewencyjne, ponieważ sprawcy w momencie czymu nie biorą w ogóle pod uwagę, że może dojść do tragedii, albo że zostaną zatrzymani.

  64. „..jeżeli ktoś nie respektuje żadnych norm, to i kara dożywotniego więzienia wpisana do kodeksu karnego go nie powstrzyma….”

    Ale gdy juz bedzie odsiadywal dozywocie ponownie tego nie zrobi.

  65. to jest jakiś żar…….. trzeźwe poranki niech zrobią to na wsiach to będą rekordy aż łeb peknie naszego premiera

  66. Nie mam pojęcia skąd się bierze przekonanie, iż propozycje JEDNYCH zmian WYKLUCZAJĄ inne zmiany?
    Nie zauważyłem, aby któraś z osób dysutujących w mediach zarzekała się, iż on/ona chce TYLKO I WYŁĄCZNIE wydłużenia kar ograniczenia wolności czy wysokości kar pieniężnych. Jedno nie wyklucza drugiego i nigdzie nie zauważyłem takich postulatów.
    A że natężenie argumantacji jest / wydaje sie być jednostronne i prymitywne w swojej prostocie?

    Ależ to oczywiste i zupełnie naturalne!

    Wydarzyła się okropna tragedia i mimo różnych „takich sobie” prób jej trywializowania przez fałszywe porównania z innymi, jakoby liczniejszymi rodzajami nieszczęść, jest okazja do wykorzystania odzewu tej tragedii do zwrócenia uwagi na problem.

    Zamiast wylewać olej na wzburzone głowy idiotów i prostaczków, kierujących się emocjami, mam lepszą propozycję dla pracujących w przekaziorach.

    Proszę ogłosić apel do dziennikarzy, polityków i do księży. Tak na początek do tych trzech grup zawodowych.

    Apel o składanie publicznych przyrzeczeń Etycznego Kierowcy.
    Jestem pewien, że fachowcy od przekaziorów będą umieli ładniej ubrać to w słowa.

    „Oświadczam i przyrzekam, że jeżeli kiedykolwiek zostanie mi udowodnione prowadzenie pojazdu pod wpływem alkoholu oraz z prędkością przekraczającą lokalne ograniczenia o „X” km/godz. to natychmiast zrezygnuję ze wszelkich stanowisk na które zostałem mianowany albo wybrany. W wypadku dziennikarzy odejdę z redakcji w aktualnym miejscu pracy, w wypadku księży czy zakonnic odejdę do cywila, jako polityk nigdy wiecej nie będę kandydował w jakichkolwiek wyborach. Zobowiazuje się dotrzymać obietnicy niezależnie od tego czy prowadzić będę osobiście czy też będę jechał samochodem prowadzonym przez mojego kierowcę.”

    Oczywiście można sobie wycyzelować szczególiki, tu złagodzic a tam zaostrzyć, jak kto chce. Zgodzę się chętnie, że byc może napisałem coś za ostro i głupio.

    Ale – może naiwnie – myślę sobie, iż szkoda by stracić wykorzystanie ostatniej tragedii i naturalnych ludzkich odruchów do emocjonalnego na nią reagowania do oddziaływania na tzw. „szarego obywatela”.

    Na którego czyny wpływamy nie tylko stanowieniem racjonalnego i na chłodno wykalkulowanego prawa ale też bardzo emocjonalnymi apelami. Nikomu nie zakazuję analizowania potrzeby zmian „na logicznie i na chłodno”.

    Ale chciałbym zobaczyć posłów i innych prominentnych polityków, stojących razem z najsławniejszymi dziennikarzami i biskupami i przysięgajacych, że zrezygnują ze stanowisk i odejdą z polityki/mediów/stanu duchownego zaraz po tym, jak oni sami albo ich kierowca przekroczy prędkość o 30 km/godz albo będzie jechał z ilomaś tam promilami alkoholu we krwi.

  67. Ja bym za takie coś zabierała prawo jazdy dożywotnio i kierowała na przymusowe leczenie. Może wtedy tacy ludzie by się opamiętali i zaczęli myśleć co robią.

  68. Czy doczekamy się kiedyś w Polsce tak działającego prawa o ruchu drogowym?http://www.bbc.co.uk/news/uk-england-york-north-yorkshire-25627273

  69. Przepraszam, wkleiłem zły link. Właściwy, jak niżej:
    http://www.bbc.co.uk/news/uk-england-york-north-yorkshire-25624978

css.php